6.20, Rondo Matecznego w Krakowie - Wojtek i Grzesiek pakują mi się do samochodu. Obieramy kierunek południowy, a docelowo południowo-zachodni. Wyjeżdżając z Krakowa widzimy jeszcze ośnieżone szczyty Tatr. No czyli przejrzystość powietrza
7.05, Gdzieś pewnie koło Rabki - Wojtek otwiera pierwsze piwo. Sobota rozpoczęta.
7.40, Gdzieś koło Chyżnego, podjeżdżamy pod spożywczy ? siedzący tu panowie tubylcy sobotę rozpoczęli już chyba w piątek. W międzyczasie dojeżdża kolejny do ich ekipy. Rowerem. Na bagażniku pięknie przymocowana lśni w słońcu siekiera
7.40 + kilka minut, granica polsko-słowacka pozostaje za nami.
9.05, Parkujemy w Vyšnej Revúcy.
9.30, Dalej na parkingu w Vyšnej Revúcy. W hondzinie nawalił zamek i nie możemy zatrzasnąć bagażnika.
9.55, Usterkę udało się naprawić . Wychodzimy z parkingu w Vysnej Revucy, kierując się ku żółtym znakom szlakowym... Zagłębiamy się w góry i pagóry Wielkiej Fatry .
Pogoda sprzyja, słońce świeci, chmur mało. Na pierwszym postoju postanawiam posmarować się kremem z filtrem przeciwsłonecznym. Taka profilaktyka mając na uwadze, że po ostatnim wyjeździe schodziła mi skóra z twarzy. 10 minut później słońce się chowa, niebo zasnuwa się chmurami. W dalszej części dnia jedynie sporadycznie udaje nam się znaleźć w zasięgu promieni słonecznych. Mimo to widoki całkiem sympatyczne. Dla mnie to swego rodzaju nowum - mam tu na myśli krajobrazy wielkofatrzańskie.
Na obranym przez nas szlaku nie ma długich odcinków leśnych bez prześwitów czy polan. Ciągle coś widać. Staram się rozszyfrować topograficznie okolicę. Nieodzownie też myślę o naszych Forumowiczach, którzy to rok temu sobie wędrowali po tej okolicy w ramach formowej biby. Niestety przez wzgląd na siły wyższe zabrakło mnie tu wówczas.
Čierny kameň wyróżnia się w krajobrazie pierwszej części wędrówki. Dziś pooglądamy go sobie ze wszystkich możliwych stron. Zanim to jednak nastąpi to po dotarciu na Sedlo Ploskej oddalamy się od niego. Nasz najbliższy cel to chata pod Borišovem. Ploská przez którą przechodzimy jest faktycznie płaska. Na grzbiecie. Od strony północnej miejscami trochę podcięta.
Wyobrażam też sobie te tereny na zimowe przemierzanie tych przestrzeni na nartach. To dopiero musi być piękna sprawa .
Coraz bardziej marzą mi się skitury
Z Ploskiej trochę zejścia do schroniska. Wszystko po to żeby za chwilę móc podchodzić pod Borišova. No cóż, skoro góry to trzeba czasem i iść do góry... Grzesiek jednak się tak rozpędził, że szczyt zdobywamy w 15 minut od wyjścia ze schroniska .
Do samochodu wracamy troszkę inną trasą. Na Sedlo Ploskej udajemy się tym razem za zielonymi szlakami i tymi znakami kierujemy się dalej aż po Sedlo pod Čiernym Kameňem. Tam jeszcze mały biwak z widokiem na przychmurzoną okolicę, no i schodzimy w dół.
Warto zaznaczyć, że w drodze powrotnej spotkaliśmy tylko jedną grupkę ludzi. W pierwszą stronę tych grupek było parę, ale jeśli to ma być jeden z bardziej uczęszczanych rejonów górskich tego pasma to mi się to podoba
No i jak nic nie stanie na przeszkodzie to za dwa tygodnie będę sobie wędrować z co poniektórymi z forum po Niżnych Taterkach
Kiedys myślałem że Słowacy nie posprzatali po Wigilii ,ale Stasiu mi wyjaśnił to są majowki kiedys chodziło o to że stawiano je w domach pannien na wydaniu komu sie udało sciąc to miał pewne prawa do panny I na Słowacji w maju stoi ich sporo ,w Czechach jest troche inaczej stawiaja jedna na wies i jej pilnuja przez czły miesiąc ,jak by ktoś ją ściął to wstyd ,znając Czechów to kolejny powód do zabawy impreza na postawienie impreza na zwalenie i cały miśiąc pod majowka ognicho ,kiełbasa i hektolitry radegasta .Fajnie
Widzę, że wycieczkę by można było nazwać: "W pogoni za bibowiczami" Bartek, czy przypadkiem podczas podejścia na siodło Ploskiej obok szałasu nie przegonił Was baca W zeszłym roku my mieliśmy szczęście, jak przechodziliśmy, to akurat odpoczywał
Następna grupa nie miała takiego szczęścia. Za karę, że mu owieczki płoszyli, musieli te same owieczki podojić
Tomtur wierzę, no w końcu się parę razy spotkaliśmy
Choć tak w gwoli ścisłości to te zwisające dłonie nie są jedynym zdjęciem na jakim jesteś w moim archiwum