Odpowiedz  Napisz temat 
Klasowo po Lubuskim
Autor Wiadomość
Agnieszka

*****


Postów: 793
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Oct 2006
Status: Offline
Post: #1
Klasowo po Lubuskim

Jak część z Was na pewno wie w środę 19 maja odbyłam wraz z moją klasą jednodniową wycieczkę po okolicach Zielonej Góry. Jak już wspominałam w codziennych całe zaplanowanie wycieczki leżało w naszych rękach, w końcu jako przyszli turyści musimy takie rzeczy umieć.

Zbiórkę mieliśmy o godzinie 8:45 niedaleko szkoły. Pogoda od początku nas nie rozpieszczała, ale i tak wszyscy byli roześmiani od ucha do ucha. Zauważyłam, że tylko ja miałam na sobie porządną kurtkę przeciwdeszczową, tylko ja byłam ciepło ubrana jak na taki dzień przystało i tylko ja po całej tej wycieczce nie byłam przemoczona i zmarznięta. No cóż, jednak małe doświadczenie jakie nabyłam w górach przydaje się i na zwykłych wycieczkach.

Pierwszym etapem naszej wędrówki było Wyższe Seminarium Duchowne w Paradyżu. Tym akurat nie wszyscy byli zachwyceni ze względu na swoją małą wiarę lub całkowity jej brak, ale kleryk, który nas oprowadzał był naprawdę zabawny więc wszyscy jakoś przeżyli. Ja osobiście w Paradyżu byłam kiedy po raz pierwszy przyjęłam Komunię Świętą więc już zapomniałam jak to wszystko wygląda. Kościół sam w sobie jest naprawdę piękny jednak wszystko inne ma dość "surowy" wystrój. Gołe ściany i kilka obrazków. Jeśli chodzi o przyjęcia do seminarium to liczba chętnych w ostatnim roku zmalała. Na całą diecezję jest teraz 84 kleryków gdzie w zeszłym roku było ich 115. Zwiedzanie całego obiektu zajęło nam około 2 godzin i muszę przyznać, że gdyby nie ten zabawny kleryk to chyba wszyscy od razu chcielibyśmy wracać do domu.

Z Paradyża udaliśmy się do Międzyrzecza, gdzie zwiedzaliśmy bunkry. Tu było już o wiele ciekawiej. Jeśli chodzi o przewodników to tego dnia mieliśmy naprawdę szczęście. Po raz kolejny trafiliśmy na naprawdę zabawnego i kompetentnego człowieka. Warto wspomnieć, że kiedyś bunkry można było zwiedzać bez przewodnika ale po wypadkach śmiertelnych do jakich tam doszło postanowiono to ograniczyć. Jak na pewno wszyscy wiecie bunkry w Międzyrzeczu to największe skupisko nietoperzy w Europie. Nam niestety nie udało się spotkać ani jednego. Gdybyśmy jednak naszą wycieczkę odbywali w marcu, październiku lub listopadzie na pewno byśmy się z nimi zakumplowali. Z początku brak ciepłych kurtek nie dawał się nikomu we znaki, ale im dalej i głębiej tym było zimniej i zaczęło się marudzenie. A ja co? A ja sobie szłam z uśmiechem na twarzy i uwagą słuchając opowieści przewodnika. Trasa, którą pokonaliśmy w Międzyrzeczu była trasą standardową trwającą 2 godziny. Jeśli jednak ktoś chce może wykupić trasy po 4 a nawet 8 godzin i wtedy zwiedza dosłownie wszystko. Nas jednak czas gonił a do zwiedzenia został nam jeszcze Łagów. Po wyjściu z pod ziemia wszystkich na kilka minut oślepiło i na wszystkich rzuciły się krwiożercze meszki.

Szybko okazało się, że moja klasa na co dzień rozwrzeszczana, pełna wigoru i energii to najzwyklejsze w świecie mięczaki i marudy, przepraszam, że tak brzydko się o nich wyrażam, ale to najprawdziwsza w świecie prawda! Połazili trochę i już chcą do domu wracać. Oh już ja bym ich przeciągnęła po górach, wtedy dopiero byłby płacz. W każdym razie w Łagowie nikt już nie słuchał tego co mówi nasza koleżanka. Wszyscy myśleli już tylko o tym kiedy znajdą się w domu. Okazało się jednak, że po zwiedzeniu Zamku Joannitów czeka nas jeszcze wejście na wieżę skąd mieliśmy piękny widok na jezioro Trześniowskie. Wieża ma 35 wysokości a to jakieś 134 schody czyli nic wielkiego. Nie chcę się chwalić ale tu znowu moje górskie doświadczenie dało o sobie znać. Spokojne wejście o oddech pozwolił mi na to, że na górze nie byłam zasapana jak inni. Na dole okazało się, że w planach mamy jeszcze trasę na wokoło jeziora, ale Pani widząc miny jakże zmęczonych uczniów zrezygnowała z tego, zapakowała nas do autokaru i o godzinie 17 30 byliśmy z powrotem w Zielonej Górze.

Jak już mówiłam jestem naprawdę zadowolona z tej wycieczki. Nawet sobie nie zdawałam sprawy jak blisko pięknych miejsc mieszkam. Myślę, że do Łagowa jeszcze kiedyś wyskoczę chociażby po to, żeby popatrzyć na to cudowne jezioro bo do samej wody jakoś mnie nie ciągnie. Zdjęć z wycieczki chwilowo nie posiadam, ale jutro dam wychowawcy pendriva więc myślę, że wieczorem coś wrzucę.

Pozdrawiam



Ten post był ostatnio modyfikowany: 20-05-2010 06:30 PM przez Agnieszka.

20-05-2010 06:29 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Stasiu

*****


Postów: 17,594
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2008
Status: Offline
Post: #2
RE: Klasowo po Lubuskim

No Aga, pisać relacyjki to Ty umiesz. ok Już teraz się cieszę, kiedy będziesz opisywać swoje wędrówki po kopczykach. Mam jednak nadzieję, że w/w zdania nie czytają Twoi współuczniowie. Chyba za Tą krytykę Cię nie pochwalą, Albo myślisz, że pójdą do siebie i innym razem nie będą marudzić. Smile
Pozdrowienia dla całej klasy przyszłych przewodników uhm



Góry się nie zdobywa, góry nas wpuszczają.
20-05-2010 07:49 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Sylwester

*****


Postów: 5,035
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Aug 2006
Status: Offline
Post: #3
RE: Klasowo po Lubuskim

"zabawny kleryk" to dobre określenie na smutasa, który daje radę - pozdrawiam


20-05-2010 08:20 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
paaulo
snow addict
*****


Postów: 1,625
Grupa: Zarejestrowani
Dołączył: Mar 2007
Status: Offline
Post: #4
RE: Klasowo po Lubuskim

Przyjemnie się czyta Twoją relację. Czekam na zdjęcia.


20-05-2010 09:49 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
maciek
Moderator
******


Postów: 3,493
Grupa: Moderatorzy Forum
Dołączył: Jan 2008
Status: Offline
Post: #5
RE: Klasowo po Lubuskim

Agnieszka napisał(a):
Jak na pewno wszyscy wiecie bunkry w Międzyrzeczu to największe skupisko nietoperzy w Europie. Nam niestety nie udało się spotkać ani jednego.

Znałem kiedyś koleżankę, która miała ku ku na punkcie nietoperzy. Jeździła często właśnie do Międzyrzecza i tam z nimi się bratała.Big Grin

Szkoda, że nie mogę już pojechać na żadną klasową wycieczkę. Sad Wink


Ten post był ostatnio modyfikowany: 22-05-2010 08:21 AM przez maciek.

22-05-2010 08:18 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Zacytuj ten post w odpowiedzi
Odpowiedz  Napisz temat 



Pokaż wersję do druku
Wyślij ten temat znajomemu
Subskrybuj ten temat | Dodaj ten temat do ulubionych

Skocz do: