W niektórych schroniskach można nabyć stosowne dyplomy poświadczające dojście(np. w Morskim Oku). Przystawić stempel schronu(wpierw chuchnąć porządnie na niego- bywa, że maczałka z tuszem jest wysuszona) - wypełnić dane osobowe i heja.
Minęło 8 lat jak kupiłem mapy tatr, takie al'a trójwymiarowe składające się z 6 sztuk.
Ale zaczyna mi brakować ogólnej mapy żeby widzieć w całości dłuższe trasy, gdy na przykład chcę zrobić pętlę.
Fajnie gdyby były na jednaj mapie Tatry polskie i słowacki a do tego laminowana, no i wyraźna żeby czasy było dobrze widać, bo na odległości w kilometrach chyba nie mam co liczyć ?
Polecicie mi coś ?
Kościelec - mój pierwszy raz........
Bo w górach widzę piękno Boga........
Żeby mieć całe Tatry na jednej mapie, do tego dość dokładnej to raczej nie znajdziesz (by musiała być baaardzo duża, a zatem niewygodna). Można mieć jedną "ogólną" coby złapać perspektywę i inne np. osobno Tatry Wysokie, osobno Tatry Zachodnie.
Musisz tak jak wspomniał Michał wziąć mapę do ręki i ją oszacować.
Na jakimś blogu o górach był test i polecają z firmy Wit.
Są dwa arkusze Wysokie- Polska i Słowacja oraz Zachodnie- Polska i Słowacja
Są laminowane i ma sens takie połączenie.
Do ręki to chyba najlepiej w Empiku, tam będzie największy wybór ?
Kościelec - mój pierwszy raz........
Bo w górach widzę piękno Boga........
Jest ta dwuczęściowa, o której pisze Yoter, jest taka bardzo dokładna w skali 1:500 z okolic Orlej Perci oraz jakaś 3-częściowa z polskiej strony Tatr, ale tej nie miałem.
W rzeczywistości do samych szlaków sprawdzą się różne mapy, ale WiT rewelacyjnie odzwierciedlają rzeczywisty teren, czego pozostałym brakuje.
Hej ho, zwariowana przygodo!
Ten post był ostatnio modyfikowany: 19-06-2020 08:00 AM przez szewczyczek.
Celuję tylko w WIT, bo mam z tego wydawnictwa taką 5 częściową, byłem w Empiku i księgarni, ale nie ma ich. A ja muszę pomacać zanim kupię.
Waham się między tymi dwoma:
Dziś doszły mapy, są faktycznie bardzo dokładnie i szczegółowe , obawiam się że pewnych rzeczy nawet w internecie nie znajdę, które są za to na tej mapie, każdy kopczyk uwzględniony z nazwą.
Nazw i informacji do tego stopnia , że mieni się w oczach i długo studiować nie mogę. Jedyny minus to że nie sposób odróżnić skali trudności szlaku od sztucznych ułatwień.
Gdy mamy najwyższy stopień trudności a więc kropeczki a są w tym miejscu np. łańcuchy to oba oznaczenia zlewają się.
W pracy mam dość starą awaryjną mapę, którą dostałem od kolegi , który zaraził mnie górami.
Dla mnie jest ona najbardziej przejrzysta z wszystkich.
Kościelec - mój pierwszy raz........
Bo w górach widzę piękno Boga........
Ten post był ostatnio modyfikowany: 25-06-2020 08:19 PM przez OTTO.