Oj wierz mi Spoko że szukałem dobrze, już nawet używałem kilku programów do odzyskiwania utraconych danych z dysku. Niestety przepadł bezpowrotnie.
Chyba nawet wiem kiedy mogło się to stać, ale nie potrafię tego zrozumieć. Eh długa historia.
Cześć wszystkim
Wreszcie po niemal 40 dniach powrotu do Polski udało mi się dokończyć relację z pobytu na Alasce. Na chwilę obecną obejmuje ona okres do momentu wylotu z Alaski.
Część relacji z podróży po pozostałych odwiedzonych stanach USA oczywiście także znajdzie się na Górskim Świecie. Kiedy? Ano najszybciej jak tylko będę potrafił to zrobić.
Zapraszam do lektury

:
http://www.gorskiswiat.pl/inneswiat/alaska/podroz.php
Eeee...Właśnie wróciłem z podróży po Alasce .Tej wirtualnej ma się rozumieć.Ach co za wspaniałą przygodę mieliście Pedro .Relacja super .Nawet się pośmiałem z niektórych przygód .A zdjęcia zwłaszcza z okolic Denali to miodzio.Mieliscie dużo szczęścia spotkać tak wiele dzikiej zwierzyny,zobaczyć zorzę .lodowce,łososie ... Samą kwintesencję Alaski.
Widok krajobrazów alaskańskich w jesiennej szacie zawsze mnie urzekał.Swoją drogą jaka energia drzemie w tej przyrodzie ,że w czasie tych 3 miesięcy dokonuje się pełna wegetacja.W ciągu 3 miesięcy występuje i wiosna i lato i jesień .I miałeś akurat możliwość w ciągu tych 3 miesięcy uczestniczyć we wszystkich porach roku
Gratuluję
Tak Spoko, jest to faktycznie niezwykłe zjawisko dla nas kiedy przyroda w ciągu trzech miesięcy prezentuje się w kolorach trzech różnych pór roku. Zresztą... cały wyjazd był jednym ciągiem niezwykłych przeżyć, wrażeń. Takie przygody zostają na zawsze w pamięci. Eh... tak się rozmarzyłem, że aż bym tam w tej chwili wrócił

No bardzo ładne opowiadanie, pewnie w wielkim skrócie ale i tak mocno poruszyło wyobraźnię, śniły mi się te widoki - tak się spodobały

znam ten ból jak czas nas ogranicza a człowiek chciał by więcej zobaczyć...
a propos czasu, chyba nie karzesz nam teraz czekać tak długo jak na pierwszą część ??

pozdrawiam
p
No Bartek trochę mi rozwaliłeś dzień tą swoją relacją i zdjęciami, bo ja zamiast pracować siedziałem nosem w monitorze, ale ... warto było, pozdrawiam podróżniku
Taka cisza dziś na forum... chyba się wszyscy w relacji zaczytali

PS. Dzięki za dobre opinie

Niesamowite

Świetnie się czyta

Fajnie było po raz kolejny obdyć tą wirtualną podróż po Alasce. . .
GRATULUJĘ Pedro!
Naprawdę wspaniałą przeżyliście przygodę-
tylko pozazdrościć tych wszystkich niezwykłych miejsc i zdarzeń.
Relację przeczytałam jednym tchem i podobała mi się bardzo, nie wspominając już o zdjęciach, które są po prostu cudne!
Wielkie dzięki, że mogłam odwiedzić ten odległy zakątek świata
pozdrawiam
Pedro-w trakcie spotkania bieszczadzkiego miałem okazję usłyszeć o niektórych spośród Waszych przygód w trakcie wyjazdu do Nowego Świata.Zaostrzyły to tylko apetyt na opis całego przedsięwzięcia.Nie zawiodłem się- przeczytałem jednym tchem.Winszuje Wam pomysłu na przygodę i realizacji tejże.
Ps.
Gratulacje dla świeżo upieczonego magistra !
Witam serdecznie Pedro.
Dopiero dzisiaj dokończyłem czytać Twoją opowieść o Alasce.
Gratuluję , człowiek myślami przenosi się w ten surowy świat opisany przez Ciebie,i tak jak inni forumowicze czekam na dalszy ciąg.
Pozdrawiam.
Ja również dopiero dzisiaj skończyłam Alaskańską Przygodę, ponieważ dawkowałam sobie przyjemność i podzeliłam ją na odcinki.
Co tu pisać? - brak słów.
Na koniec studiów taka wisienka na torcie.
Gratulacje przygody.

Świetna relacja,zarówno z Alaski jak i pozostałej części wyprawy,zreszta nie tylko relacja,cała wyprawa była świetna,choć praca na Alasce napewno nie należała do najlżejszych.
Kanion naprawde robi wrażenie,tak jak Monument Valley,zorza itd....

Strasznie się zaczytałem i rozmarzyłem

Świetne zakończenie studiów
