Trochę nieśmiało przypomnę, że mamy w planie Choczańskie. Czas też na jaką listę. Idę przykładem:
1. Stasiu
2. Erebia ( jak na razie to na 99,99 % )
Jakieś nowości w tym temacie, bo cisza jakaś zaległa...

Yoter, chyba widzisz. Na razie jadę ja a Erebia sobie to jeszcze w 0,01% rozmyśli.

Cisza nie zaległa. Już wszystko napisałem co trzeba. Ja plany mam jasne:
1. dzień Kwaczańska i Prosiecka
2. dzień Chocz
3.-4. dzień wygląda to na Małą Fatrę.
Wszystko to zależy jeszcze od pogody. Nie chce mi się na Chocza pchać w deszczu.

W pracy sobie już rezerwowałem urlop. Mnie nie przeszkadza jeździć samemu.

Stasiu, a którego ostatecznie początek zlotu?
Ja mam w planie wystartować z bloków około 7:00 aż 8:00 dnia 30.5.2013 z Kwaczan. Meta dnia 2.6.2013 gdzieś, gdzie mnie nogi poniosą.

Ja plany mam jasne: Mnie nie przeszkadza jeździć samemu.
Toś niczym samotny wilk
. W każdym bądź razie sformułowanie godne bon motów z "Born to be wild" -Steppenwolf. 
http://www.youtube.com/watch?v=rMbATaj7Il8
Jeszcze nie widziałem samotnego zlotu.... 
Erebia sobie to jeszcze w 0,01% rozmyśli.
Szef się na mnie wypiął i pozostaje mi liczyć na to że koleżanka się zlituje, a ja jej odrobię. Niestety mam taką pracę, że kiedy "normalni" ludzie mają wolne, ja często pracuję.
Stasiu, mógłbyś mi pomóc w rozwiązaniu sprawy dotarcia do punktu startowego ? Jakoś nie mogę tego ogarnąć. W ostateczności mogę wybrać się moją "cytryną" i wtedy mogłabym kogoś chętnego zgarnąć po drodze ( pojadę z Poznania ).
Stasiu, mógłbyś mi pomóc w rozwiązaniu sprawy dotarcia do punktu startowego ? Jakoś nie mogę tego ogarnąć. W ostateczności mogę wybrać się moją "cytryną" i wtedy mogłabym kogoś chętnego zgarnąć po drodze ( pojadę z Poznania ).
Gdyby to było 1 lipca polecał bym to:
http://strama.eu/index.php?option=com_co...24&lang=pl
Przed 1 lipca- opcja pieszo przez góry. Bardzo piękna trasa.

Doctore, to trochę daleko taka opcja. Z Poznania do Zakopanego i potem z powrotem. Nie wiem czym Erebia chce jechać.

Autkiem dla niej najlepiej na przejście graniczne w Chyżnym, potem do Rużomberka i dalej na Liptowski Mikulasz. Przed autostradą skręcić na Beszeniową (jednak nie wcale w celu wykąpania się) i dalej drogami około zapory kierować się na Kwaczany. Erebio, jeżeli pojedziesz pociągiem to najlepiej wejdź na
http://www.idos.cz i zadaj relację Poznań - Kvačany. Cóś Ci wyjdzie. Mogę Ci pomóc. Mnie wyjeżdża pociąg z Cz. Cieszyna o 3:15.
Próbowałem i wyszło mi wyjechać z Poznania o 17:23 dnia 29.5 z przesiadkami w Katowicach, Boguminie i w Liptowskim Mikulaszu na autobus. Tym już pojadę i ja.
Dziękuję Stasiu. Jeśli ktoś się dołączy z moich okolic, to wolałabym autem jechać. Źle kombinowałam: myślałam jechać do Zakopanego lub Krakowa i dalej się przesiadać.
Doktorze... taka opcja przez góry mi się podoba, tylko trochę mało czasu mam. Kiedyś trzeba zarobić na przyjemności.

Stasiu jak na ten czas to w boże ciało jestem z tobą ale całego weckendu nie mam ,te doliny chętnie odwiedzę

Podstawa to, że musimy być u wylotu doliny wcześnie rano. Potem na sobotę wymyślimy jakieś Małe Fatry. Takie spanie na chacie Klaczańska Magura nie jest do odrzucenia.

Stasiu, a co by z wyposażenia trzeba było zabrać?
No normalne, jak na tego typu nieskalne kopczyki. Do spania, jak kto woli. Lekki śpiworek albo zamawia sobie w noclegowni pościel. Z jedzeniem i piciem tak samo. Swoje albo kupowanye na miejscu. Tylko nie przeginać z napojami typu "żywa woda".
W ostateczności mogę wybrać się moją "cytryną" i wtedy mogłabym kogoś chętnego zgarnąć po drodze ( pojadę z Poznania ).
Erebia, a kiedy masz zamiar wyjechać?