Dzięki bios za link do stronki starannie przeczytałem, ale jak byś mógł mi trochę podpowiedzieć, co wybrać do krajobrazu to byłbym wdzięczny, bo im więcej czytam to mam większe wątpliwości chodzi mi też o obiektyw uniwersalny, bo mam małe doświadczenie w tej dziedzinie.

Dobrze zrobiłeś Piotrek, że zarejestrowałeś się na Forum użytkowników aparatów Canon. Chyba uzyskałeś interesującą Cię odpowiedz na pytanie "Jaki obiektyw?".
Też radził bym C 10-20 lub C 15-85.
Do tego coś w zakresie 70-300.
Pozdrawiam

Dzięki bios zarejestrowałem się na forum poczytam przez to dowiem się trochy więcej tam sugerują kupno też tamrona 17-50 co ty na to, ale chyba trochy odczekam i dozbieram do C 10-20 lub 15-85 nie będę się spieszył, bo pośpiech to zły doradca.
Zamieszczone w mojej fotorelacji widoczki z Gubałówki i z Rusinowej Polany robiłem obiektywem C 70-300. Pomyśl o takim obiektywie.
Prawda jest taka, że lustrzanka robi lepsze zdjęcia niż kompakt, bo ma lepsze parametry. Niestety,ale prawdopodobnie żaden kompakt nie dorówna takim aparatom. Wiem, że te aparaty są cięższe i średnio wygodne jeżeli idziemy w góry. Tylko, że ja wolę ponosić cięższy sprzęt i zrobić dobre zdjęcie niż brać kompakt i zrobić kiepskie. W przypadku aparatów najważniejsza jest jakość, a nie rozmiar czy waga urządzenia?
Ja jestem zdecydowanie za kompaktem!
Szczególnie w warunkach górskiej turystyki plecakowej.
Kompakt jest lżejszy, więc można go mieć cały czas zawieszony na szyi, czyli jest cały czas pod ręką. Kompakt jest mniejszy, więc zajmuje mniej miejsca w plecaku. Jest na ogół tańszy od lustrzanki, więc jak coś mu się stanie (np. zalanie) to nieco mniej szkoda. Poza tym odpada zabawa w wymienianie obiektywów, co np. przyśpiesza czas wykonania zdjęcia.
Osobiście używam kompaktów firmy "Canon". Dawniej A590is, a obecnie głównie G12. Ten ostatni, prawie dwa razy droższy od poprzedniego, ma tryb HDR, tryb "muzealny" o podwyższonej czułości (robiłem nim np. zdjęcia w turystycznych jaskiniach Słowacji z ręki i bez lampy), a dedykowany akumulator litowo-jonowy ładuje się w niespełna trzy godziny, co stanowi istotny postęp wobec ponad 10-godzinnego czasu ładowania akumulatorków AA Canona A590is. Przyznaję, że nadal się jeszcze uczę obsługi tego G12...
W ciągu jednej wycieczki wolę zrobić np. 500 zdjęć kompaktem niż 50 lustrzanką. Z tych 500 zawsze w domu na spokojnie wybiorę ze 100 zdjęć w miarę przyzwoitych.
Ja się na zdjęciach nie znam. Mamy we dwoje dwa aparaty na wycieczkach. Ładniejsze są te z lustrzanki bez porównania. Ale mnóstwo ważnych zdjęć mamy z aparatu mieszczącego się w kieszeni - lustrzanka wisząca na szyi przeszkadza nawet na szlakach, o trudniejszych sytuacjach nie ma co wspominać - tylko malutki kieszonkowy aparacik

(...)lustrzanka wisząca na szyi przeszkadza nawet na szlakach, o trudniejszych sytuacjach nie ma co wspominać(...)
Powieś aparat na szyi, z jednej strony wsadź od dołu prawą rękę między paski - taż żeby później pasek szedł pod pachą i przesuń aparat w prawo troszkę do dołu do chodzenia, w lewo do szybkiej foty 
Do zdjęć w małym rozmiarze druku skłonny jestem stwierdzić, że nowe kompakty są lepsze (super soft pozwalający mieć ładne zdjęcia bez obróbki) i zdecydowanie wygodniejsze. Dla bardziej wymagających ciągle ciężkie zabawki...
Jak dla mnie główny problem z kompaktami jest taki, że zachęcają do robienia fotek w pośpiechu, co skutkuje tym, że są najczęściej poruszone i nie do końca przemyślane. Dobre skadrowanie zdjęcia trzymając aparat z dala od oka i bazując na malutkim obrazku wyświetlonym na ekranie lcd naprawdę wymaga sporych umiejętności. Ja takich w każdym razie nie posiadam. W górach czasem robię fotki kompaktem, ale tylko kiedy boję się trzymać lustrzankę na wierzchu.
(...)lustrzanka wisząca na szyi przeszkadza nawet na szlakach, o trudniejszych sytuacjach nie ma co wspominać(...)
Powieś aparat na szyi, z jednej strony wsadź od dołu prawą rękę między paski - taż żeby później pasek szedł pod pachą i przesuń aparat w prawo troszkę do dołu do chodzenia, w lewo do szybkiej foty 
Zamiast na szyi, pasek torby fotograficznej można powiesić na klapie plecaka, puścić go pod ramionami i do tego ewentualnie spiąć pasem biodrowym nad lustrzanką. Wygląda to zapewne niebezpiecznie, jednak przy plecakach z wysoką klapą aparat nie powinien się zsunąć, a szyja i ramiona są wtedy odciążone. Chodzę z tak dyndającą lustrzanką w małej torbie fotograficznej od lat i jeszcze nigdy mi nie zleciała.
W moim przypadku przy lustrzance ważącej trochę ponad pół kilo z zamontowanym krótkim obiektywem taki patent dobrze się sprawdza. Jeżeli ktoś ma opory, może dodatkowo przypiąć torbę karabinkami do szlufek na pasie biodrowym. Oczywiście w miejscach wymagających użycia rąk, lustrzankę lepiej schować do plecaka.
Większość ludzi kupuje lustrzankę, bo łudzi się, że przez to ich zdjęcia będą lepsze. Tak naprawdę ładują foty na auto w jakości jpg i to przy niskiej rozdzielczości, żeby mieć więcej miejsca. Ich celem jest wyłącznie dokumentacja poszczególnych punktów wycieczki. Potem z takiej wycieczki mają 1000 fotek, które przeglądają z prędkością jednej na sekundę. Jeśli ktoś w ten sposób korzysta z aparatu, lepiej mieć kompakcik. Zgadzam się, że dzisiaj za fajną cenę można mieć fajny kompakcik.
Jeśli natomiast ktoś lubi się pobawić, mieć w pełni kontrolę nad zdjęciem i woli mieć 1 wyjątkowe niż 100 zwyczajnych - warto mieć lustrzankę z fajnym obiektywem. Dla pasjonata fotografii nie ma takich problemów jak ciężki sprzęt, czy miejsce w plecaku. Ja bardzo lubię fotografię. Lubię się zatrzymać w jednym miejscu na dłużej i poświęcić ten czas na pracę z lustrzanką. Lubię czuć ją w ręce. Później lubię poświęcić zdjęciu czas przy obróbce. Dla mnie to jak szlifowanie kamienia. W rezultacie mam zdjęcie, które lubię. Lubię się na nie patrzeć przez minutę, nawet 10. Wówczas to jedno zdjęcie starczy mi za 1000 innych. Wtedy mogę powiedzieć, że to zdjęcie ma jakąś osobowość.
Wniosek jest prosty - jeśli ktoś choć odrobinę nie zna się na fotografii i nie ma do niej cierpliwości, to nie powinien myśleć o lustrzance. Podobnie z tymi, których interesuje wyłącznie mechaniczna dokumentacja wycieczki na zasadzie byłem tu, było fajnie, pozdrawiam.