Jak dla mnie fajna opcja, ale w mini zespolach.
Jest dowolność. Można iść samemu, mozna dwójkami, mozna trójką. Jak kto będzie chciał.
Druga sprawa, to kazdy zespol musialby sie dowiedziec o trasie dopiero na starcie, zeby w domu nikt nie wytyczyl sobie trasy, juz ktos to mowil.
Tak właśnie będzie.
Jest dziesięć punktów kontrolnych podanych. Dopiero na miejscu wylosujemy komisyjnie kilka z nich, pięć lub sześć. Piętnaście minut zadumy przy puszce i start. Kolejność zdobywania punktów jest dowolna, więc każdy pójdzie wg własnego pomysłu i inwencji.
Punkty są tak rozbite, że nie jesteś w stanie wcześniej ustalić sobie dokładnie trasy w domu. Możesz oczywiście próbować, ale ... kurcze, dawno miałem statystykę, nie pamiętam, czy to wariacje czy kombinacje, nie policzę... ale spróbuj sobie policzyć, ile masz możliwości różnego losowania.
Chcę po prostu, żeby na starcie każdy miał mniej więcej równe szanse - choć nie ukrywam, że Ci, co rejonu nie znają w ogóle, będą mieli ciut trudniej (bo na przykład Krzysiek zna swoje ścieżki w tym rejonie, Hemli będzie miała lepszą orientację wizualną w terenie, a Łukasz wyczuje na kilometr parasolki)
Prawda jest też taka, że kolejna edycja zmieni układ sił ( i Ślązacy będą szli na ślepo hehehe)
pasmo jest łatwe orientacyjnie i z gęstą siecią szlaków, więc problemu nie powinno być.
A poza tym wszystkim, to dla mnie termin od konca sierpnia jedynie mozliwy.
Ale ja tutaj juz mam najmniej do gadania
Obyś tylko do tego czasu kilka razy z forum nie odszedł. 
co do losowania, możnaby dorzucić jeszcze np. pięć punktów dodatkowych, znanych tylko Organizatorowi i dopiero z wszystkich losować.
Może nie jest to głupie, ale... właśnie, jest kilka "ale"
Po pierwsze - na to pasmo wydaje mi się, że więcej takich sensownych, oddalonych od siebie punktów, łatwych do zlokalizowania - chyba nie ma.
Po drugie - Organizator znając wcześniej dodatkowe punkty jest postawiony w dalece uprzywilejowanej sytuacji, czego chciałbym uniknąć.
Po trzecie - nie każdy posiada mapę rejonu. Lepiej wcześniej znać tych dziesięć punktów i zaznajomić się z nimi na internecie - postaram się jeszcze coś więcej wkleić w temacie, jak będzie tak daleko. na miejscu, gdyby podać dodatkowy punkt, nie będzie takiej mozliwości.
A rozmawiamy przecież o terenie, który nie każdy z Was zna równie dobrze.
konkurs na najciekawszą pamiątkę z punktu kontrolnego - poza głównym konkursem oczywiście - nie wiem, szyszka z lasu w okolicy klimczoka, krzesło ze schroniska na szyndzielni (oczywiście jeżeli się zgodzą na "wypożyczenie";) czy inne takie

To może być ciekawe całkiem. Tylko trzeba pomysł rozwinąć.
tylko sugestia - taka zabawa ma sens przy dobrej pogodzie a bibowe doświadczenie uczy że nie ma sensu organizować czegoś "mimo wszystko". może dobrze byłoby zaplanować jeden weekend jako główny termin, a drugi awaryjnie?
Możemy tak zrobić, jasne.