Górskie Forum Dyskusyjne - Górski Świat

Pełna wersja: GPS
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
A warto kupić lokalizator GPS?

fashion napisał(a):
A warto kupić lokalizator GPS?


Kwestia gustu i kasy,obywałem się bez tego kilkadziesiąt lat i tylko z mapą w ręku.

To wszystko zależy gdzie.. Na Elbrusie we mgle czy śnieżycy to mapa może co najwyżej za papier toaletowy posłużyć..
Big Grin

TomaszRT napisał(a):
To wszystko zależy gdzie.. Na Elbrusie we mgle czy śnieżycy to mapa może co najwyżej za papier toaletowy posłużyć..
Big Grin

Nie kazdy tam wędruje, i ja tam się nie wybieram,mnie w Beskidach mapa i koniec języka za przewodnika starcza.W tym wypadku to dla mnie zbyteczny wydatek,wolałbym w obuwie tę kasę zainwestować.

Ja się tak zastanawiam, bo często na grzyby chodze. A zjawisko szukania auta dość często występuje Big Grin

fashion napisał(a):
Ja się tak zastanawiam, bo często na grzyby chodze. A zjawisko szukania auta dość często występuje Big Grin

I tu się zgodzę,potrzebny jest.ok

Jak ktoś posiada taki wynalazek to chętnie posłucham opinii. Bo narazie tak patrze po sklepach, czytam opinie i niby już coś na oku mam, ale zawsze to lepiej poznać zdanie od użytkownika.
Nigdy nie posiadalem GPS i nie mysle zeby go zakupic. Przed kazdem wyjscie w gory zapoznaje sie z mapa. I wrzystko wklejam sobie do glowy. Jedna rzecz ktora posiadam to jest SPOT. Dlaczego?. Kiedys sie zdenerwowalem sie na moj komorkowy bo tylko odbiera kolo glownej drogi a poza bym musial miec sateliterny komorkowy. Chodze w 90% sam po gorach i SPOT dla mnie jest ostania deska raturnku wczasie jakiegos zawiklania w terenie albo attaku przez Misia. Zabralem ten SPOT do Nowej Zelandi i Peru szczerze powiem ze wydaje sygnal i okresla moj pobyt na Google map co 15 min. Spomnieli ze w nepalu nie pracuje wiec nie zabieralem SPOT ze soba. Oprocz tego zabieram czerwone 4 rakiety do wysztrzelania 30-40 metrow w gore. Sa to one usytulowane jakoby na malym wyglada to jak pioro to pisania. Nie mialem nigdy zadnych klopotow powrocic do miejsca skad wyszedlem. To drzewa to slonce, to potok wskazuje mi ten kierunek skad wyszedlem. Moi rodzice zawsze mi mowili jak sie zagobisz w gorach to idz rzeczka w dol do splywu, a wtedy odnajdziemy ciebie nad baltykiemSmile Mialem jedna tylko przygode wracalem z polowania pozno noca a wtedy wrzystko wyglada tak samo. wiec potoczek mnie uratowal, powrocilem do drogi niedalego samochodu.. Ale sa miejsca na polnocy gdzie wrzystko jest plasko, a wtedy GPS jest potrzebny bo caly teren ten sam. I mozna sie wpasc jakies bagno bez wyjscia. W gorach jest wieksza przyjemnosc chodzic bez Tego GPS, ja tak uwazamSmile
A ja mam nieco inne pytanie. Dyskutowaliście tutaj o GPS?ie w góry, ale w góry trzeba też jakoś dojechać. Smile Niektórzy dojeżdżają autobusami czy pociągami, inni autostopem. Ja akurat należę do tych, którzy jeżdżą w góry własnym samochodem. Smile O ile łatwo mi dojechać w Tatry, bo znam dobrze drogę o tyle trudniej już mi się poruszać poza granicami Polski ? np. na Ukrainie. Przydałby mi się GPS. Moglibyście coś polecić? Najchętniej kupiłbym coś takiego: http/www.monitoring-gps.netvaria/pioneer-przesciga-konkurencje.aspx , ale przypuszczam, że byłby za drogi dla mnie.
Ja mam gps z biedronki za 160 zeta Big Grin i wgraną porządną mapę oki nie błądzęBig Grin
Ja mam w komórce i styka
Stron: 1 2 3 4 5 6 7
Przekierowanie