a jeszcze kilka pytań nasunęło się mi od czasu napisania mojego ostatniego postu, czy ten parking na przełęczy krowiarki jest od odśnieżany, bo chciałbym tam sobie zaparkować gdy będę wyłaził na szczyt.
I jeszcze jedno pytanie czy na Mikołaja w grudniu będzie już śnieg na szlaku, jeżeli tak to ile?
P.S sory za te moje dziwne pytania, ale nie jestem jeszcze tak doświadczony jak inni z tego forum, więc wole zapytać tym bardziej że chciałbym zabrać kumpli ze szkoły którzy jeszcze w zimie nie wychodzili nigdzie, nie chcę ich narazić

Na odśnieżanie parkingu bym nie liczył - lepiej zaoptrz się w łopatę i dobre zimówki do auta bo podjazd jest konkretny. Śnieg prawdopodobnie będzie, ale wszystko zależy od pogody. O ileości śniegu będzie można coś powiedzieć bliżej terminu wyjazdu bo może być zarówno 10 cm jak i 100 cm. Polecam wejśc na stronę GOPR tam mają komunikaty pogodowe i Babia Góra też jest.
Kemot czy będzie czy nie będzie śniegu to CI może jedynie wróżka wywróżyć..

zależy wszystko, aczkolwiek w zeszłym roku jak na Mikołajki wracaliśmy przez krowiarki do domu z Magurki, to nigdzie nie było śniegu, nawet w Beskidzie Małym na najwyższym szczycie, nie mówiąc o miejscowościach w dolinach a droga na przełecz byla utrzymywana w szacie białej, totalnie inny świat, 20 cm śniegu i parking nieodśnieżony

a jeszcze kilka pytań nasunęło się mi od czasu napisania mojego ostatniego postu, czy ten parking na przełęczy krowiarki jest od odśnieżany, bo chciałbym tam sobie zaparkować gdy będę wyłaził na szczyt.
I jeszcze jedno pytanie czy na Mikołaja w grudniu będzie już śnieg na szlaku, jeżeli tak to ile?
P.S sory za te moje dziwne pytania, ale nie jestem jeszcze tak doświadczony jak inni z tego forum, więc wole zapytać tym bardziej że chciałbym zabrać kumpli ze szkoły którzy jeszcze w zimie nie wychodzili nigdzie, nie chcę ich narazić

Kemocie
, Ty mnie wogóle nie słuchasz. W zimowych warunkach pierwszy raz z kolegami na Babią. Trzeba poważnie się zastanowić, jednak tylko w idealnych warunkach i dobrym wyposażeniu. 
Co do śniegu na Mikołaja
Ja myślę, że najlepiej samego Mikołaja zapytać czy przyjedzie na saniach albo na wozie
On wie najlepiej
No chyba, że Gosia3czek coś wywróży ze szklannej kuli.
ale nie jestem jeszcze tak doświadczony jak inni z tego forum, więc wole zapytać tym bardziej że chciałbym zabrać kumpli ze szkoły którzy jeszcze w zimie nie wychodzili nigdzie, nie chcę ich narazić
To nie brzmi dobrze. Piszesz, że nie masz doświadczenia zimowego, chcesz zabrać kumpli, którzy zimą nie chodzili wcale.
Babia jest kapryśna, szczególnie zimą. Może być sielankowo, a można też ładnie w d**e dostać.
Umów się na Babią z kimś z forum, a kumpli zabierz później na jakąś spokojniejszą beskidzką wędrówkę.
wole zapytać tym bardziej że chciałbym zabrać kumpli ze szkoły którzy jeszcze w zimie nie wychodzili nigdzie, nie chcę ich narazić

Może wpiszcie w pamięć komórek-telefon do okolicznego GOPRU.
Kemot, na co Ty się porywasz i przede wszystkim z kim?

Kemot chce dostać kopa w d...ę od Baby, ale to nie musi wcale łazić na Babią. Wystarczy poprosić jaką Forumowiczkę i ta mu za darmo ... tam gdzie trzeba i bez kopczyków

Stasiu Ty zbereźniku, myslisz, ze jakaś Forumowiczka da Kemotowi kopa w d... ? No o to Cie nie posądzałem....

chociaż....
Jakby do mnie startował to w sumie tez by dostał....
Ale Was na uprzejmości wzięło. Zejdźcie już z Kemota. Dobrze, że pyta.
Kemocie drogi!
Doceniam to, że chcesz się dobrze przygotować do tej wyprawy i starasz się zadbać o bezpieczeństwo swoje, jak i Twoich ewentualnych towarzyszy, ale jestem pełen wątpliwości, czy pomimo tych teoretycznych nauk i mnóstwa rad, jakie otrzymałeś od doświadczonych w takich warunkach forumowiczów, będziesz w stanie podołać temu wezwaniu nie podejmując nadmiernego ryzyka. Jak już tutaj wszyscy wspomnieli, wielką niewiadomą stanowić będzie grubość pokrywy śnieżnej. Nawet z bieżących komunikatów, nie wszystko można wywnioskować. Przy obfitym opadzie nawet napęd na cztery koła nie pomoże w wyjeździe na przełęcz. Chcesz przewodniczyć grupie osób, które nigdy jeszcze nie wędrowały w takich warunkach, sam jednocześnie nie mając praktycznie większego doświadczenia. Czy będziesz zatem w stanie podejmować odpowiedzialne i słuszne decyzje w czasie jakiegoś zagrożenia lub wypadku. W ekstremalnych, górskich warunkach, a takie w tym terenie mogą mieć miejsce, każdy, nawet najmniejszy błąd, może zakończyć się tragicznie. Pamiętaj, że nie będziesz miał kogo prosić o pomoc, a wszyscy będą od Ciebie jej oczekiwali. Posiadanie numeru do stacji GOPR-u, to jeszcze nie wszystko. Telefony komórkowe maja to do siebie, że żeby były skuteczne, muszę mieć zasięg sieci, a o ten w górskim terenie też nie jest łatwo. Zatem możesz się znaleźć w sytuacji, w której nie będziesz mógł sobie poradzić i nieszczęście gotowe. Nie chcę Cię zniechęcać do tej wyprawy, ale na Twoim miejscu dobrze bym sobie to jeszcze raz przemyślał. Pamiętaj, że nie wszystko można przewidzieć i nie wszystkiego jesteś w stanie się nauczyć w teorii, a ryzyko jest bardzo duże. Sam nie mam dużego doświadczenia w zimowym górołażeniu, pomimo ponad trzydziestoletniej praktyki łazikowania po kopczykach, co teoretycznie powinno wystarczyć do takich wypraw, ale szczerze Ci powiem, że nie zdecydował bym się na taki krok, jaki Ty chcesz uczynić.
Panowie, więcej optymizmu

strasznie staracie się Kemota przerazić. Spokojnie, nie pyta o wejście na Mięguszowiecką Przełecz pod Chłopkiem w zimowych warunkach.

Chłopak po prostu chce się wybrać na Babią i to normalnym szlakiem. Jak będzie z dojazdem na Przełęcz Krowiarki to zobaczy po drodze. Większość czasu w zimie i dla większości samochodów jest to przejezdna droga więc dlaczego i nie dla niego? Babia na zimę też spoko. Moze być zimno, moze wiać, moze i bedzie trzeba torować. Ale akurat w tym rejonie i na tym szlaku to na prawdę nie jakiś super wyczyn.

To może być fajna wycieczka. Mi się pomysł podoba. I jeszcze na Mikołaja

Ja życzę powodzenia. I czekam na relacje.
Tak mi wpadło do głowy...
Zimowe wejście na Babią naszych forumowych kolegów

Co prawda nie z początku grudnia, ale przecież takie warunki trafić się mogą
http://www.youtube.com/watch?v=EQ06kCt7G...re=channel
Sam pomysł przyjemny. Ja bym jednak jeszcze ze trzy razy dobrze zastanowiła się, czy kolegów, którzy zimą w żadnych górkach nie byli, angażować w taką wyprawę.
no tak ale wtedy przy schronisku na tablicy goprowcy wywiesili 4
no tak ale wtedy przy schronisku na tablicy goprowcy wywiesili 4
Wsypie się trochę do butów nie zabezpieczonych stuptutami-też będzie 4. 
Impreza zakończy się po przejściu 100 m. 