Witam
Powoli małymi kroczkami zbliża się zima, w związku z tym planuję zimowe wejście na Babią Górę

i tu mój post z kilkoma pytaniami, czy w czasie zimy jest tam jakieś zagrożenie lawinowe, chodzi mi dokładnie na trasie od przełęczy Krowiarek, czy będą potrzebne raki na buty. Wyjście planuję tak przed Świętami Bożego Narodzenia, więc jeszcze wtedy gdy nie ma tak dużego śniegu.
Gdyby miał ktoś jakiś link z relacji takiego wyjścia zimowego bądź jakieś zdjęcia to byłbym wdzięczny.
Pozdrawiam

Od Krowiarek granią zagrożenia lawinowego nie ma. Raki mogą się przydać się, szlak przeważnie jest mocno przewiany i przedeptany, może być twardo.
Podczas złej pogody możesz mieć problemy z orientacją, z trafieniem "od tyczki do tyczki" (czerwona tyczka znakująca zimą szlak).
Przygotuj się na wiatr, a tym samym niską temperaturę.
byłam, widziałam

dwa latka temu prawie. co prawda od Brony z zejsciem na Krowiarki, ale może się przyda:
relacja + foty tutaj:
http://www.gorskiswiat.pl/relacje/babia_...a_gora.php
wszystko zależy od warunków śniegowych, po dużym opadzie samemu na szczyt może być trudno dotrzeć. a z kolei na przemrożonym śniegu plus wietrze, który na Babiej wieje 364 dni w roku (

) tak jak pisze Paweł, raki się mogą przydać.
btw. Paweł, Wy często od Przywarówki chodzicie, jak tam jest z zagrożeniem lawinowym?? bo coś mnie korci

o "rajuśku" ale fajowo

, aż bym już jutro jechał

tylko jedne mam obawy, chodzi głównie o pogodę, oglądałem filmiki na YouTube jak ludzie wychodzili w dużym wietrze i śnieżycy, a przy takiej pogodzie to nic tylko się zgubić, a jak to jest z niedźwiadkami występują takowe w tych okolicach, czy już "harczą" gdzieś w mateczniku.
Kemocie, czy Ty zawsze tak skrzętnie przygotowujesz się do wycieczki w kopczyki.

Misiów się nie bój, nie jesteś dla nich potrawą. Co do waruków pogodowych, to Ty wybieraj się na Babią jedynie za maksymalnie ładnej pogody.
btw. Paweł, Wy często od Przywarówki chodzicie, jak tam jest z zagrożeniem lawinowym?? bo coś mnie korci

Uważać trzeba w kociołku przy ruinach schroniska. W złych warunkach najbezpieczniej ominąć to miejsce.
Przy słabej widoczności problemy z orientacją murowane (niech żyje gps).
Musisz się liczyć z dużą ilością śniegu. Szlak jest rzadziej uczęszczany, torowanie wysoce prawdopodobne.
Na biegówki jest zbyt stromo, a pieszo bywa nie do przejścia. Pieszo tym szlakiem nie szedłem, za każdym razem byliśmy na skiturach. Dla mnie rewelacja. Pusto, śniegu pod dostatkiem i Tatry za plecami.
Zimą nie jest źle, ale czasem ....
[attachment=27622] .... bardzo wieje....
[attachment=27623] Grań...
[attachment=27624] I szczyt...
Zdjęcia ze stycznia któregoś tam roku...
Kemot, na forum znajdziesz sporo relacji z zimowej Babiej.
Jak to mawiają wyspiarze objadający się frytkami "Expect the best. Prepare for the worst.".
nom szykuję się skrzętnie bo nie chciałbym zostać we wstydzie gdy po mnie GOPR będzie ściągał gdzieś z połowy drogi.
A mam pytanie czy takie "raczki" zdadzą egzamin:
http://www.e-horyzont.pl/kohla_44m/raczk...3093t.html
nie chcę wydawać w kosmos kasy na drogi sprzęt bo nie wiem czy w pełni go wykorzystam, a jeszcze jedno czy stuptuty opłaca się kupić, dają one coś w zimowej scenerii?
nom szykuję się skrzętnie bo nie chciałbym zostać we wstydzie gdy po mnie GOPR będzie ściągał gdzieś z połowy drogi.
A mam pytanie czy takie "raczki" zdadzą egzamin:
http://www.e-horyzont.pl/kohla_44m/raczk...3093t.html
nie chcę wydawać w kosmos kasy na drogi sprzęt bo nie wiem czy w pełni go wykorzystam, a jeszcze jedno czy stuptuty opłaca się kupić, dają one coś w zimowej scenerii?
Kemocie, zawsze mnie irytujesz swymi pytaniami 
- radzę, wybierz się na Babią w letnim sezonie,
- podane raczki zdadzą egzamin w drodze z domu do sklepu, kiedy na chodniku jest ślisko, na zimowe kopczyki będą dobre tak akurat na wypełnienie i obciążenie plecaka,
- stuptuty opłaca się kupić, przydadzą się o każdej porze roku (ale to już inny temat), nie martw się, zimowa sceneria tym nie ucierpi, nawet kiedy będziesz pozował do modnego żurnalu 
Powodzenia 
Na takie raczki szkoda pieniędzy. Nie masz, nie chcesz jeszcze kupować - pożycz od kogoś, lub w wypożyczalni normalne raki.
Raki na Babiej
mogą się przydać, co nie znaczy że je wykorzystasz. Nigdy nie używałem raków na Babiej.
Stuptuty, o ile nie jesteś zwolennikiem tony śniegu w butach, to używaj obowiązkowo. Ochronią buty przed śniegiem wpadającym od góry, a spodnie przed ewentualnym podziurawieniem rakami.
http://www.wisport.com.pl/index.php/odzi...rpety/yeti
A mam pytanie czy takie "raczki" zdadzą egzamin:
http://www.e-horyzont.pl/kohla_44m/raczk...3093t.html
nie chcę wydawać w kosmos kasy na drogi sprzęt bo nie wiem czy w pełni go wykorzystam, a jeszcze jedno czy stuptuty opłaca się kupić, dają one coś w zimowej scenerii?
Raczki...
Konno zamierzasz tam wjechać ? 
Stuptutów nie kupuj.Trochę śniegu w butach podobno dobrze robi na krążenie 
oki, czyli już wiem wszystko
chyba (pozdrawiam Stasia) 
czyli teraz czekać na śnieg

pozdrawiam
