Stasiu!
Obawiam się, że żadnej tajnej kontroli nie będzie. Z tego wszystkiego, Mirek, zapowiedział, że wpadnie tylko "soli pożyczyć" więc wygląda na to, że nasze głowy będziemy tylko we trójkę czyścić. Tylko kto stanie w zawody z tomturem, bo obawiam się, że nawet nasz duet w sztafecie nie da rady.
No Lapikusie, myślę, że moja żona nas będzie hamowała. 
Aha, jeszcze zapomniałem powiadomić. Zabiorę ze sobą laptopa i dlatego jeśli ma kto chce jakie zdjęcia, filmy albo prezentacje pokazać, to może przynieść na dyskitce albo fleschu 
Będę z Wami myslami, gdy będę kopać dziury pod miastem,...

Tomek!
Zamiast pod miastem, lepiej zrób przekop pomiędzy Wisłą a Filipką,

cobym nie musiał po tym błocku chodzić.

Przykro mi. Pisałem już miesiąc temu, że z mojego przyjazdu nici, idę do pracy. A bez Magdy i tak bym nie pojechał. Taki jestem pantoflarz hehe
Pamiętam, pamiętam dlatego pisząc o przekopie, miałem na myśli ułatwienie dla mnie. A tak swoja drogą, to te pantofle muszą Ci służyć.
O q..cze a wziołem kistę chopy damy rade , będzie w deche

Ostrzegam uczestników Wigilijki, że będziemy mieć ładnego gościa. Pani Zima przyjdzie

Jak przystało na dobrych górołazów, zimę trzeba przywitać na górach. Nie zapomnieć podarunki dla Pani Zimy.

Stach a jak pójde od Stozka to wyjdziecie mi na przeciw ,mam znalesc żółty ,potem czerwony a co dalej

Tomek!
Nie wiem, czy Stasiu udzielił Ci szczegółowych wskazówek na PW, ale jeżeli nie, to spróbuję Cię trochę naprowadzić.
Wszystko zależy od tego, którym szlakiem chcesz dojść do głównego, czerwonego szlaku prowadzącego z Czantorii na Stożek. Najkrócej będziesz miał żółtym szlakiem, od Wisły Dziechcinka. Kiedy skrzyżujesz się z czerwonym szlakiem, odbijesz w prawo i po przejściu dosłownie kilkuset metrów, będzie zejście w lewo na zielony szlak, który jest już po czeskiej stronie. Kierując się znakami i schodząc cały czas w dół, dojdziesz do gospody w Kolybiskach, a potem zacznie się niewielkie podejście na Filipkę, które praktycznie cały czas wytycza kamienista droga. To w razie czego, jakbyśmy się nie mogli skontaktować. Jeżeli dasz nam znać odpowiednio wcześnie, to z całą pewnością po Ciebie wyjdziemy. Można jeszcze dojść spod Stożka żółtym szlakiem, który potem trzeba zmienić na czerwony, ale będzie dalej i z dala od jakiejkolwiek cywilizacji, aż do samej Filipki. Tomku, a co z Twoim planem dojazdu, który mi ostatnio przedstawiłeś? Aha, no i jeszcze jedno, najważniejsze. W jakim dniu planujesz przyjazd i mniej więcej, o której godzinie?