Ok, w takim razie wezmę
Jak sie spakowałem przed chwilą to na oko wyszło chyba ze 20 kg... masakra, oby tylko do schronu z tym dojść, tam się połowe zostawi
Jak dla mnie, bomba

Jak dla Was, na najlepsze będziecie w drodze powrotnej

kto wie od której rano działa wypożyczalnia rowerów w chochołowskiej?
kto wie od której rano działa wypożyczalnia rowerów w chochołowskiej?
Pewnie gdzieś od 8smej, ale tylko się domyślam.
to spadam i ja, myslę

że najpóźniej w sobotę zawiatam do piątki

łodjasssd!!

Na wariata to jest mój wyjazd..... włażę do auta o 23, jak tylko wytrzeźwieję.... i wio. A co mi tam....
Dzień dobry Wariaci

Wracamy do rzeczywistości - niestety. Meldować się wędrowcy!
W paru słowach, bo każdy napisze własny rozdział - cztery pory roku przeżyliśmy w DPSP.
Śnieg, deszcz, grad i oczywiście cudne słońce. A do tego boska atmosfera i grono wspaniałych ludzi. Głowa boli od wrażeń, wiatr jeszcze szumi w uszach...
no... odpowiadam ze żyje
jakoś tam udało mi się zejść przez Zawrat do Gąsienicowej,
choć łatwe to nie było, wrażeń co nie miara
Pozdrawiam - dojechałem pół godziny temu, przepraszam Wszystkich że się nie pożegnałem z każdym oddzielnie, ale sądziłem, że się spotkamy jeszcze pod ścianą ...
.... przepraszam Wszystkich że się nie pożegnałem z każdym oddzielnie, ale sądziłem, że się spotkamy jeszcze pod ścianą ...
Z mojej strony też parę osób przepraszam, że nie pożegnałam się przed wyjściem ze schronu 
- Przemo, Dariuszu, Kasiu: ściskam wirtualnie.
Smoku, Mar.an
- delegacja Rycha z Anettą chyba dobrze nas reprezentowała pod Zamarłą?
no... odpowiadam ze żyje
jakoś tam udało mi się zejść przez Zawrat do Gąsienicowej,
choć łatwe to nie było, wrażeń co nie miara
Przemek dobrze że dałeś radę, czekałem na Ciebie, godz nad czarnym, tam dowiedzałem się że zeszłeś, potem w Kolibeczce, gratuluję 