Górskie Forum Dyskusyjne - Górski Świat

Pełna wersja: Na wariata, albo czerwcowe spotkanie w Tatrach
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Ok, w takim razie wezmę
Jak sie spakowałem przed chwilą to na oko wyszło chyba ze 20 kg... masakra, oby tylko do schronu z tym dojść, tam się połowe zostawi

magda.s.77

Jak dla mnie, bomba Toungue
Jak dla Was, na najlepsze będziecie w drodze powrotnej Smile
Weatheronline ma trochę mniej optymistyczną prognozę - http://www.weatheronline.co.uk/weather/m...NOREGION=1

paaulo napisał(a):
Weatheronline ma trochę mniej optymistyczną prognozę - http://www.weatheronline.co.uk/weather/m...NOREGION=1

Wiadomo, Kasprowy to nie Zakopane Smile
Ostatnio mi się sprawdziła, ale ta 4dniowa, na 8 jeszcze się trochę zmienia w miarę upływu dni.

kto wie od której rano działa wypożyczalnia rowerów w chochołowskiej?

przemo napisał(a):
kto wie od której rano działa wypożyczalnia rowerów w chochołowskiej?

Pewnie gdzieś od 8smej, ale tylko się domyślam.

to spadam i ja, myslę uhm że najpóźniej w sobotę zawiatam do piątki ok
łodjasssd!!Smile

Sokół

Na wariata to jest mój wyjazd..... włażę do auta o 23, jak tylko wytrzeźwieję.... i wio. A co mi tam....
Dzień dobry Wariaci Smile
Wracamy do rzeczywistości - niestety. Meldować się wędrowcy!

W paru słowach, bo każdy napisze własny rozdział - cztery pory roku przeżyliśmy w DPSP.
Śnieg, deszcz, grad i oczywiście cudne słońce. A do tego boska atmosfera i grono wspaniałych ludzi. Głowa boli od wrażeń, wiatr jeszcze szumi w uszach...
no... odpowiadam ze żyje
jakoś tam udało mi się zejść przez Zawrat do Gąsienicowej,
choć łatwe to nie było, wrażeń co nie miara
Pozdrawiam - dojechałem pół godziny temu, przepraszam Wszystkich że się nie pożegnałem z każdym oddzielnie, ale sądziłem, że się spotkamy jeszcze pod ścianą ...

Sylwester napisał(a):
.... przepraszam Wszystkich że się nie pożegnałem z każdym oddzielnie, ale sądziłem, że się spotkamy jeszcze pod ścianą ...


Z mojej strony też parę osób przepraszam, że nie pożegnałam się przed wyjściem ze schronu Sad
- Przemo, Dariuszu, Kasiu: ściskam wirtualnie.
Smoku, Mar.an Hug - delegacja Rycha z Anettą chyba dobrze nas reprezentowała pod Zamarłą?

przemo napisał(a):
no... odpowiadam ze żyje
jakoś tam udało mi się zejść przez Zawrat do Gąsienicowej,
choć łatwe to nie było, wrażeń co nie miara


Przemek dobrze że dałeś radę, czekałem na Ciebie, godz nad czarnym, tam dowiedzałem się że zeszłeś, potem w Kolibeczce, gratuluję ok

Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9
Przekierowanie