26-07-2006, 11:20 AM
26-07-2006, 11:28 AM
Jak to jest ze mamy takie same marzenia???

26-07-2006, 11:32 AM
rob napisał(a):
Jak to jest ze mamy takie same marzenia???

Ja myslalam, ze Twoim jest trekking w Himalajach

Spojrz na to: http://www.himalaje.pl/trekkingi.htm
26-07-2006, 02:18 PM
A mi sie marzą Andy, np. słynny rejon Machu Picchu, Aconcagua i te tematy, a także Góry Skaliste w Ameryce Północnej 
Co nie oznacza że okazją wejścia na Kilimandżaro bym pogardził
pozdrawiam

Co nie oznacza że okazją wejścia na Kilimandżaro bym pogardził

pozdrawiam
30-07-2006, 10:51 AM
Pedro napisał(a):
A mi sie marzą Andy, np. słynny rejon Machu Picchu, Aconcagua i te tematy, a także Góry Skaliste w Ameryce Północnej 
Co nie oznacza że okazją wejścia na Kilimandżaro bym pogardził
pozdrawiam

Co nie oznacza że okazją wejścia na Kilimandżaro bym pogardził

pozdrawiam
to jak bedziemy kompletowac ekipe to sie odezwiemy 
12-08-2006, 10:41 PM
Moje marzenia nie dotyczą miejsc tylko czasu, gdyż marzę o tym by zawsze kiedy chce mieć czas by być w górach - a o to bardzo trudno... co do miejsc - to na początek trochę z Alp, a później ... dalej nie planowałem, bo to plany, a nie marzenia
pozdrawiam
pozdrawiam
08-09-2006, 06:46 AM
mnie się marzą góry i pustyna w Maroku. ot, takie egzotyczne życzenie.
28-11-2006, 02:35 PM
http://www.bieszczady.pl/gallery.php?n=B...a&catID=98
taki przelot też mnie się marzy. a co najlepsze to znam człowieka, który może mi pomóc je ziścić ale dop[iero na wiosnę jak już. może się uda, ale pozatym to Maroko wciąż figuruje na mojej mapie marzeń na I miejscu. Na drugim jest Kazachstan. Na III Machu Picchu a na IV taki właśnie przelot. Bajer jak cholera!
taki przelot też mnie się marzy. a co najlepsze to znam człowieka, który może mi pomóc je ziścić ale dop[iero na wiosnę jak już. może się uda, ale pozatym to Maroko wciąż figuruje na mojej mapie marzeń na I miejscu. Na drugim jest Kazachstan. Na III Machu Picchu a na IV taki właśnie przelot. Bajer jak cholera!
28-11-2006, 02:59 PM
Bomba te zdjęcia.Zyczę Ci Ustrik aby udał sie przelot ponad Bieszczadami przy ładnej pogodzie.Całkiem inna perspektywa oglądania krajobrazu.
PS Mnie też się marzy takie latanie .Próbowałem zbudować motolotnię ale nic z tego nie wyszło
PS Mnie też się marzy takie latanie .Próbowałem zbudować motolotnię ale nic z tego nie wyszło

28-11-2006, 08:07 PM
hmm, moje górskie marzenie to Dolina Chińska (tylko nazwa tak mówi, w rzeczywistości tam są góry o wysokości 600m "poukładane" jak świeczki
). Drugie to Mont Blanc. Następne to ferrata w Alpach lub Dolomitach i na końcu Gerlach.
PS. Spoko buduj tą motolotnie
.
Bieszczady czekają a u Ciebie silniki nawalają.
). Drugie to Mont Blanc. Następne to ferrata w Alpach lub Dolomitach i na końcu Gerlach. PS. Spoko buduj tą motolotnie
. Bieszczady czekają a u Ciebie silniki nawalają.

28-11-2006, 08:16 PM
Montenegro Widziałem tę doline (na zdjęciach) wybór wspaniały.istny labirynt.Ale droga daleka.Chyba ,że jaki kontakt z Chinczykiem
Albo jak będziemy Chiny zajmować
.A motolotnia pozostanie tylko w marzeniach .Za drogie to ustrojstwo

Albo jak będziemy Chiny zajmować
.A motolotnia pozostanie tylko w marzeniach .Za drogie to ustrojstwo28-11-2006, 08:37 PM
To chyba jedno z najpiękniejszych miejsc na Ziemi pomimo że owe góry mają "tylko" 600m.
Wierzyć trzeba bo marzenia się spełniają
Jak nie motolotnia to rower zostaje.
Choć i znalazł się Polak, który przeszedł pieszo odcinek od Owej Doliny do Wiednia w 3,5 roku. Tylko który szczew to wytrzyma. Sylwester zapodaj no tu katalogiem szczewów bo chyba ta droga zostaje
Wierzyć trzeba bo marzenia się spełniają

Jak nie motolotnia to rower zostaje.
Choć i znalazł się Polak, który przeszedł pieszo odcinek od Owej Doliny do Wiednia w 3,5 roku. Tylko który szczew to wytrzyma. Sylwester zapodaj no tu katalogiem szczewów bo chyba ta droga zostaje

28-11-2006, 10:36 PM
w 3 i pół roku? choroba to po drodze więcej pewnie widział niż w tych Chinach
nie zaleznie od tego którą drogą szedł to i tak cudawidział po drodze.
nie zaleznie od tego którą drogą szedł to i tak cudawidział po drodze.29-11-2006, 07:34 AM
Zaczynał w kwietniu 1998, a zakończył w październiku 2001. Miał przynajmniej wyprawę życia
.
.29-11-2006, 04:51 PM
no druga taka to za dużo jak na jednego człowieka
my tu w domach siedzimy a taki sobie łazi aj aj a j
my tu w domach siedzimy a taki sobie łazi aj aj a j