Górskie Forum Dyskusyjne - Górski Świat

Pełna wersja: Górskie marzenie
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Ja nie widzę żadnych przeciwwskazań przed wspólną wyprawą gosia3ekSmile mieszkasz nie daleko mnie więc tym bardziej można się kiedyś umówić na wspólny wypadSmiletylko nie w zimie bo moje umiejętności na to jeszcze nie pozwalająSad
yyy apropo Sudetów polecam!;] mieszkam w Sudetach w najstarszym uzdrowisku w Polsce;d Szczególnie polecam Śnieżnik;d(cały masyw;]) Borówkową, Trojak no przyjedźcie. Co prawda to nie Tatry;] ale jest gdzie pochodzić pozdrawiam!;]
dzienciol, bez przesady Smile myslisz ze ja zima po Tatrach gonie?? Wink
zimowe wyprawy to dla mnie tylko kochany moj Beskid Sadecki na inne gorki niestety za cienka jestem Sad moze kiedys to sie zmieni, ale jak na razie o tej porze roku wole chodzic na szlaki, ktore znam na pamiec... zawsze wygladaja inaczej (zwlaszcza gdy jest sniegu po pasSmile
a i fotki ladne... jak tam u Ciebie ze znajomoscia Sadeckiego??
pozdrawiam
Tak prawdę mówiąc mam blisko ale nigdy nie miałem okazji go zwiedzić,choć w Nowym Sączu byłem nie razSmile
to przy nastepnej wizycie nie po miescie sie platac (chociaz piekne jest0 tylko w gory, w gory...
moze przemawia przeze mnie tak zwany "patriotyzm lokalny" ale dla mnie sadecki to najpiekniejsze gory (no oprocz Tatr ale nimi zachwycam sie w inny sposob)
nio a Sadecki - zlazony mam ze wschodu na zachod i odwrotnie, w dzien i po nocy.. tak ze jezeli bedziesz przewodnika niewykwalifikowanego potrzebowal to w miare sil i mozliwosci sluze pomoca Smile
Będę pamiętał i na pewno skorzystam kiedyś z Twoich usług przewodnickichSmile Tylko trzeba znaleźć na to czas, a jak na razie to pozostaje mi tylko AGH, choć mnie już strasznie w góry ciągnieWink
heh a ja na moim UE... i tez tesknie...
i nie moge sie juz doczekac kiedy pojade do domu - napewno to sie skonczy w gorach.. chociaz na chwile, na 1 dzien, bo bez nich sie czuje wyizolowana Sad
ostatnio (1,5 tyg temu) zaliczylam Turbacz i pierwsze spotkanie ze sniegiemSmile
a na razie najwieksza "gora" jaka widze jest kopiec kosciuszki....
zostawie to bez komentarzaWink
Ja teraz chcę się wybrać na Turbacz, jak tylko na to czas pozwoli.
Moje pierwsze w tym roku spotkanie ze śniegiem to Zawrat pod koniec września,widoki były piękneSmile
P.s. Ja nawet kopca nie widzęBig Grin
PozdrowieniaWink
A ja chciałbym wejść na Ganek i Żelazne Wrota. To w Tatrach. A poza tym marzę o Ameryce Południowej, o Patagonii, o Torres del Paine - nie o wejściu na nie, bo nie jestem alpinistą, ale chciałbym je po prostu zobaczyć. Ale to tylko marzenie i pewnie już tak pozostanie.Smile
Myślę Maciek, że podstawą w tego typu marzeniach jest wiara że się jest je w stanie kiedyś spełnić. Jak nie teraz to za rok czy za dwa, ale że się spełni. Zakładanie na wstępie, że tych marzeń nie wykonam nigdy to właściwie przekreślenie sobie szansy na ich zrealizowanie.

Swoją drogą, pewnie tak jak wielu tutaj przebywających i piszących też mam wiele marzeń. Jedne odległe, drugie bliższe... Życie jest czasem zaskakujące. Półtora roku Alaska dla mnie pozostawała w świecie marzeń, a obecnie mogę się pochwalić 3-miesięcznym pobytem w tym jakże dalekim i dzikim miejscu. O Górach Skalistych też swego czasu pisałem że chciałbym je choć zobaczyć - w 2007 - samochodem dwa razy przejeżdżałem je wszerz.

Wierzcie, że marzenia Wasze mogą się spełnić - bo to już pół sukcesu w drodze do ich zrealizowania. Pozdrawiam Smile
Ja marzę o tym aby przejść całe Tatry. Wiosną, latem, jesienią i zimą delektować się ich pięknem. Poznawać centymetr po centymetrze, dotykać turni nie odkrytych i grani jeszcze nie przebytych. Oby tylko zdrowia i życia starczyło...

paulina napisał(a):
Ja marzę o tym aby przejść całe Tatry. Wiosną, latem, jesienią i zimą delektować się ich pięknem. Poznawać centymetr po centymetrze, dotykać turni  nie odkrytych i grani jeszcze nie przebytych. Oby tylko zdrowia i życia starczyło...

Paulina a znasz jeszcze takie granie nie przebyte ? Chętnie bym się wybrał z Tobą Wink
W swoim czasie marzyłem o przejściu całej grani głównej Tatr ,Oczywiście w odcinkach i w różnym czasie.Ale w tym wieku to już raczej dla mnie nierealneSad

spoko napisał(a):
...Ale w tym wieku to już raczej dla mnie nierealneSad

To znaczy że co? że w XXI wieku tak Toungue No jak nie teraz to kiedy, w nastepnym Rolleyes??

Ha,ha Smile świetnie to Pablo ująłeś .Dziękuję za to że mogłem się trochę pośmiać przy tej szarej deszczowej pogodzieSmile
Trzeba będzie kiedyś nad tym pomyśleć .Liczę tu na pomoc młodych doświadczonych...Wink

spoko napisał(a):

paulina napisał(a):
Ja marzę o tym aby przejść całe Tatry. Wiosną, latem, jesienią i zimą delektować się ich pięknem. Poznawać centymetr po centymetrze, dotykać turni  nie odkrytych i grani jeszcze nie przebytych. Oby tylko zdrowia i życia starczyło...

Paulina a znasz jeszcze takie granie nie przebyte ? Chętnie bym się wybrał z Tobą Wink
W swoim czasie marzyłem o przejściu całej grani głównej Tatr ,Oczywiście w odcinkach i w różnym czasie.Ale w tym wieku to już raczej dla mnie nierealneSad


eee...tam, są chęci i to najważniejsze! znam takich, którzy dzięki nim przemierzali granie tatrzańskie nawet w drugiej połowie swojego stulecia! Smile zatem jeszcze sporo czasu pozostało! Smile

Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9
Przekierowanie