kapitalna wyprawa. Okropnie Wam zazdroszczę. STrasznie mnie tęsknota w dołku ściska. Choć jak zobaczyłam filmik to zwątpiłam, czy mój organizm zeswoimi problemami da mi szansę na choćby próbę wyprawy w zimowych Taterkach. W każdym razie - piękny poczatek 2009 roku mieliście

Na filmie kolezanko Margit jest juz srodek tej zawieruchy, wtedy juz ledwie mozna bylo dostrzec slady ktore wczesniej zostawilismy, nie wiadomo jak pozniej bylo by z pogodą ale chyba lepiej ze zawrocilismy z Rakonia.
Jeszcze raz wielkie gratulacje za udany wypad i dzięki nie mniejsze za możliwość przeczytania

i obejrzenia
PZDR[/align]
No ja się zgodzę, że pogoda wtedy już była kiepska, ale idą w góry latem, zimą trzeba się z tym liczyć, że tak będzie... no i ja się liczę z tym, że zwyczajnie nie dam rady. Będę pracować jednak nad tym, już pracuję, aby przynajmniej lżejsze trasy nie stały się wyzwaniem niemożliwym do realizacji

No ja się zgodzę, że pogoda wtedy już była kiepska, ale idą w góry latem, zimą trzeba się z tym liczyć, że tak będzie... no i ja się liczę z tym, że zwyczajnie nie dam rady. Będę pracować jednak nad tym, już pracuję, aby przynajmniej lżejsze trasy nie stały się wyzwaniem niemożliwym do realizacji

Hej o czym TY piszesz kobieto?? że marzniesz to słyszałem, ale na to są cieplejsze ciuchy, ale czy jest jeszcze coś co przeszkadza Ci w górskich eskapadach?? napisz, może na forum ktoś znajdzie na to radę 
pozdrawiam
Będę pisać jak już sie będę szykować, bo teraz to byłoby uprawianie gdybologii. I tak ciuchy muszę mieć bardzo ciepłe , a inne problemy ... to już zdrowotne sprawy plus kilku lekarzy konowałów, którzy nie wiedzą jak pomóc:/
Co do ciepłych ciuchów to polecam kurtkę puchową. Wychodziłem w niej z namiotu w nocy, zarzuciwszy ją tylko na T-shirt. Przy -10 stopniach i wietrze ok. 10m/s nie czułem w ogóle zimna. A kurtka taka w ostateczności mieści się też na 2 polary i goretex, więc spokojnie można wytrzymać i przy -30 stopniach.
Do tego łapawice puchowe i jest pancernie. Swietny zestaw do szybkiego dogrzania się.
zaopatrzę się, ale nie od razu Kraków zbudowano

Ja pamiętam rady innych zmarzluchów
Mam nadzieję, że ciężki pod względem finansowym rok nie bedzie aż tak cięzki, żeby choć w części się doposażyć

No i już nie będę psuć tematu chłopakom, - to ich Sylwester, a nie moje zmarznięte cztery litery mają tu przodować

Do tego łapawice puchowe i jest pancernie. Swietny zestaw do szybkiego dogrzania się.
Do tych lapawic muszę dodac kolejne doswiadczenie a mianowicie? trzeba miec koniecznie dwie pary rękawic, lekkie i lapawice jakies grube cieple, chodzilem w grubych z goretexem i zgroza, po dwuch dniach ręce zapocily wnętrze tych rękawic i zamarzaly na przystankach i przykro bylo za lazdym razem nagrzewac je rękoma.
Ładnie tam mieliście, świetne zdjęcia nocne
Szkoda tylko, że się nie udało spotkać w piątek

Hmmm.,,.
Widzę, że czasu nie marnowaliście. Piękna wyprawa, cudowne zdjęcia. Szkoda, że tak wyszlo, że nie pojechaliśmy razem, ale.... co się odwlecze to....
Wierzę, że jeszcze w czwórkę złoimy jakiś szczyt, a przynajmniej jakiś napój turystyczny w schronie.
Tomku, przyznaj się, czy taszczyłeś swoje osprzętowanie fotograficzne na ten Ciemniak razem z namiotem, linami i konserwami? I ile kosztuje szerpa zakopiański, który Ci to wtaszczył do góry? Bo nie wierzę, że się zmieściłeś w jeden plecak (z tego co wiem, to pół plecaka zajmuje statyw)
Chyba, że Boberek Cię wyręczył i w zamian za obietnicę zjedzenia ciepłej zupki Gorący Kubek Twoja Śnieżna Chwila zabrał na swoje barki Twój statyw z aparatu, dzięki czemu mialeś jedynie 70 kg bagażu.
Nic no, Chłopaki, buziaki dla Was i Gratulacje.
Hej, kazdy sam swoje graty wniosl na szczyt

)))) wszystkim dziękuję bardzo za uznanie i gratulacje , myslę ze większosc z nas moze zrealizowac taką wyprawę, temat byl dosc dawno poruszony i trozkę szkoda ze tylko nas dwuch tam poszlo w ten wyjątkowy dzien, jeszcze raz wielkie dzięki w imieniu Tomka i swoim , zycze wszystkim w Nowym Roku takiej pogody i super wypraw

)))
Wiem, że długo trwało, ale zamieszczam dalszy ciąg panoram..
Opłacało się czekać!
Piękne naprawdę..