Proponuje mala dyskusje o plusach i minusach schronisk w polskiej czesci Tatr.
I jako ciekawostke - mala ankieta - do ktorego z nich wracasz najchetniej?
W ankiecie mozna zaznaczac kilka odpowiedzi!
Temat o plusach i minusach schronisk już mi gdzieś przemknął, ale OK uporządkujmy nasze doświadczenia
A więc mój pierwszy typ:
Chochołowska:
1. węzeł sanitarny: nie ma do czego się przyczepić. Czyściutko, ciepła woda, dużo prysznicy.
2. kuchnia: smaczna, do tej pory niczym się nie przytrułam.
3. wrzątek: co prawda piszą, że coś się płaci, ale na dole w kuchni turystycznej są ustawione czajniki elektryczne i w nocy o północy można zagrzać. Rano nie trzeba czekać na otwarcie normalnej kuchni i można ruszać o której sie chce z gorącą herbatką w termosie.
4. pokoje: do tej pory trafiały mi się rustykalne piętrowce, ale materace nie były pozarywane, więc spało się dobrze. Jeśli ktoś korzysta z pościeli - wydawana jest 2 razy dziennie w określonych godzinach, więc trzeba pilnować zegarka.
Może ktoś coś doda?
Tomek, a dlaczego w ankiecie nie zrobiłeś podziału na stare i nowe schronisko w MOku???

Przecież między nimi jest ogromna różnica!
Mój typ to właśnie stare schronisko przy Morskim Oku.
Na uboczu i ze swoim specyficznym klimatem. No i z "chatkowym", który na noc podłącza wokół schronu "pastucha", coby nikt w nocy nie opuszczał lokum

Dobre warunki sanitarne, ciepłe pokoje, no i samoobsługowa kuchnia z czajnikiem elektrycznym na czele.
I miło tam posiedzieć na werandzie po powrocie z gór, późnym wieczorem.
A jeszcze gdy się trafi pokój z oknem na Mięguszowieckie Szczyty i księżyc nocą, to już jest szczyt szczęścia

[
attachment=16620]
Mój typ to właśnie stare schronisko przy Morskim Oku.
i ze swoim specyficznym klimatem.
W postaci 40 zł za 4 godziny snu na podłodze przy drzwiach.
Mój typ to właśnie stare schronisko przy Morskim Oku.
i ze swoim specyficznym klimatem.
W postaci 40 zł za 4 godziny snu na podłodze przy drzwiach.
Mnie tak nie potraktowali. Zachowywałam się porządnie
A z kartą PTTK są zniżki.
Kondratowa - zrobiła na mnie piorunujące wrażenie. Zima, minus 15 na dworze, a tu gorąco w pokoju, ciepła woda i super obsługa. Dobre jedzenie, gospodarz rozmawiający z turystami i śpiewająca pani

nie wiem gdzie zadać to pytanie więc tu może:
wybieram się w sezonie letnim w tatry z noclegami w schroniskach, czy rezerwować wcześniej miejsca w schronie? jeśli tak, to z jakim wyprzedzeniem?
czy można spokojnie liczyć na miejsce w pokoju czy też podłoge?
chodzi mi konkretnie o Murowaniec i Moko
W Murowańcu o podlodze zapomnij. Moko jest rezerwowane na długo przed danym terminem. Najlepiej już dziś dzwoń do Moka i wysyłaj maila do Murowańca ( w Murowańcu zaliczka potrzebna, w Moku chyba nie...)
Wydaje mi się, że raczej z wyprzedzeniem przemo, tak byłoby chyba "bezpieczniej"
A jeśli chodzi o Murowańca, to nie ma noclegów na glebie.
o Murowańcu to wiem że gleby brak, ale w Moku chyba można?, o ile coś mi tam wiadomo
Przemo, nie przejmuj się. Zawsze możesz spać z niedźwiedziami na zewnątrz. Przynajmniej wypróbujesz nowy śpiwór.

o Murowańcu to wiem że gleby brak, ale w Moku chyba można?, o ile coś mi tam wiadomo
zawsze można liczyć na niezawodną glebę w 5-ce a w sumie przez Świstówkę niedość że sympatycznego gryzonia można spotkać to jeszcze nożki się rozejdą przed dalszą drogą na Rysy czy Chłopka
Poza tym można w Moku sniadanko zjesc jak jeszcze tłumów nie ma a to plus
a co do gleby to ja rozumiem przepisy przeciwpożarowe, ale nie sądzicie że to jakiś absurd ? przecież to ma być schronisko a nie hotel... 
Chochołowska - komfortowo wszystko fajnie, telewizja z kablówką

ale jakieś takie bez duszy. W Ornaku podobał mi się tylko i wyłącznie balkonik

Kondratowa i jej dwa pokoje, hmmm w sumie miło się siedzi przed schroniskiem z widokiem na kursującą kolejkę około 19-20 kiedy pielgrzymki juz przejdą ale same pokoje... szczupli mają lepiej

, Piątka to piątka - wleźć cinżko z plecakiem ale klimat no i godzinami można przesiadywać na zewnątrz i w milczeniu patrzeć przed siebie - boli tylko brak ciepłej wody, ale to szczegół. Co do pozostałych się nie wypowiadam z uwagi na fakt, iż nie dane było nocować

przemo, w murowańcu zostawiają w sezonie obowiązkowo część miejsc(tzn dla gości przychodzących do schronu tego dnia) , tak że jest szansa na coś się załapać

w zeszłym roku udało nam się ostatnie miejsca o 14 dostać...

ale lepiej rezerwuj, myślę że 2 tyg wyprzedzenia wystarczy

jeżeli chodzi o murowaniec, w moku mnie widzą rzadko więc sie nie wypowiadam
