Widzę Spoko, że całego posta swojego sprowadziłeś do tego, jakobym wszystko co Ci zarzuciłem utożsamiał z adidasami. Nie doczekałem się żadnej odpowiedzi na inne tematy mnie nurtujące. Jak choćby co z zakazem pisania... aczkolwiek jest pewna mała wzmianka - "o moja naiwności". No tak. Przecież jeśli ktoś coś Ci zakazuję a Ty świadomie chwilę później to łamiesz, to Twoim zdaniem naiwnością jest jakoby ta osoba mogła odczytać takie działanie za celowe i odbierać go jako prowokację. Pomimo Twojego wyjaśnienia i zapewnień w tej kwestii pozostanę przy swoim.
To poniżej to tylko tak na przypomnienie.
Z relacjami będzie kłopot bo mi nie wolno pisać .
Po bezdrożach Tatrzańskich 19.08.2008
A ja się pochwalę wczorajszym dniem. Byłem w Tatrach
(...)
W zasadzie to pomijając pół mojego zdania napisanego w całym poście, że musiałeś wtrącić temat adidasów, i to właściwie też częściowo wyjęty z kontekstu to prawie nie odpisałeś na moje zarzuty. Powinienem więc przytoczyć jeszcze raz całego mojego wcześniejszego posta, ale ograniczę się do tego:
Mam też dość Twojego ciągłego obrażania Forumowiczów, którym to ciągle zarzucasz nadinterpretację Twoich postów, manipulowanie wypowiedziami, brak czytania ze zrozumieniem, wywyższanie się nad innych turystów, bezpodstawną krytykę itd. (długo by wymieniać).
Twierdzę stanowczo, że Twoja obecna (nie mam na myśli tej z przed paru miesięcy czy jeszcze dawniejszej) działalność na Forum jest bezsensowna, wywołująca konflikty, obrażająca wielu Forumowiczów, mogąca zachęcić postronne osoby do złych naśladowań, które uparcie przedstawiasz w coraz to nowych postach wbrew naszym ustaleniom.
Nie sprowadzaj ślepo swoich wywodów do tego, że bana chcę dać Ci niby za to że chodzisz w adidasach po górach. Przeczytaj jeszcze raz powyższy cytat.
Wiesz To całe Forum jeżeli ma tak wyglądać jak to sugerujesz mi to jest porąbane.
Każdy ma prawo oceniać mu według siebie. Nie podoba się, to nikt tutaj nie trzyma na siłę. Forum ma już ponad 2 lata i ma ponad pół tysiąca zarejestrowanych. Jeśli jest tak źle jak piszesz to Ci wszyscy inni co tutaj robią? Wyrażają moje poglądy a Ty jeden się wychyliłeś i za to masz mieć bana? Zastanów się co piszesz.
Na szczęście jest wielu mądrych forumowiczów którzy mają takie same zdanie na temat chodzenia w adidasach jak ja.
Po raz kolejny przypominam, że adidasy nie są meritum sprawy. Na podstawie jednak tego co czytałem na forum muszę chyba dojść do wniosku, że tym razem zawodzi u mnie liczenie tych wielu. Nie pamiętam słów poparcia dla Ciebie dla np. przechodzenia w adidasach po śniegu na stromym zboczu.
Ja wróciłem nie dla Ciebie.
Nawet mi to przez myśl nie przeszło 
Nie znajdziesz tam takich słów wulgarnych jakie używał Łukasz wobec mnie.Ale jeżeli dla Ciebie odpowiednie wulgarne słowa Łukasza zostają przyjęte tylko nanosisz drobne korekty gwiazdkowe a moje uważasz za obraźliwe To chyba mamy różne pojęcie kultury osobistej. Tę wulgarność zauważyła Ewcia i Co Ty na to? Wręcz ośmieszasz się takim gadaniem.
Czy uważasz że jedyną możliwością obrażania innych jest pisanie słów wulgarnych? A co do niektórych słów używanych przez Łukasza to nie pozostało to bez reakcji. Twój przykład tutaj na nic.
Tak prawdę mówiąc to chyba nie masz pojęcia co jest bezpieczne a co nie. U Ciebie tak wygląda wolność słowa .To co uważasz ,że jest bezpieczne tak należy pisać .A może właśnie bezpieczne jest takie chodzenie jak ja chodzę .
Staram się cały czas uczyć czegoś nowego na temat bezpieczeństwa, gdyż z pewnością jeszcze wielu rzeczy w tej tematyce nie doświadczyłem. Nie uważam się za żadną wyrocznię i nigdzie tego nie napisałem. Nie oznacza to jednak, że nie uważam pewnych zachowań za ewidentnie niebezpieczne. I być może jest to właśnie sedno całego tematu.
Założyłem całą stronę z pasji do gór, później założyłem Forum. Staram się propagować bezpieczną turystykę, dla osób które mają niewielkie doświadczenie górskie bądź go w ogóle nie mają. Mam do tego prawo? Według mnie tak.
Osoby które dużo chodzą po górach i tak będą miały swoje własne doświadczenia i opinie i do nich tematu bezpieczeństwa nie chcę kierować, a nawet nie powinienem, bo z pewnością wielu ma bez porównania większe doświadczenie niż moje. Szlag mnie jednak trafia jak co chwila podajesz bezdenne przykłady głupoty, jak chociażby powyższe adidasy na śniegu, jak zniechęcanie ludzi do zakupu sprzętu - bo wtedy bardziej się dekoncentrują na szlaku zbytnio ufając sprzętowi, uważasz że lina budowlana za 50 gr za metr jest tak samo bezpieczna jak atestowana lina wspinaczkowa... Chodzi mi o to, żeby takich przykładów i zachęt tutaj nie było. Ale Ty musisz swoje napisać i dogadać się z Tobą nie da...
Natomiast spodnie były nieodpowiednie.Powinien być specjalny kombinezon ,więc naturalną drogą musiały się zniszczyć.
Nie za bardzo wiem o jakim specjalnym kombinezonie do zjazdu po skale na czterech literach mówisz, choć być może gdyby taki faktycznie istniał to nie miałbyś później mniej spodni po zjeździe niż przed... 
Myślę jednak, że dużo bardziej przydałoby się tutaj trochę szpeju, dokonanie zjazdu z asekuracją (nie na czterech literach). Wtedy i nie potrzebowałbyś kombinezonu i miałbyś całe spodnie.
Chyba nie chcesz aby jedna opinia z góry ustalona na temat bezpieczeństwa miała dominować.Bo to zakrawa mi na to co kiedyś pisali forumowicze z TG na temat tego Forum.
Nie chce i według mnie tak nie jest.
odpowiedź pierwsza niektóre osoby nie są wygadane i nie piszą wiele w temacie dyskusji aby nie być zakrzyczanym.
Naprawdę uważasz, że na naszym Forum zakrzykuje się ludzi? (no może pomijam Twój przypadek, który wytrącił z równowagi naprawdę wielu)
odpowiedź druga.Wyobrażasz sobie dopiero jaki byłby wściekły atak na tę osobę ,której wypowiedż przytoczyłem gdyby taki tekst umieściła w dyskusji.?
Nie wyobrażam sobie.
Może by się wartało zastanowić nad słowami licznych forumowiczów.którzy piszą w podobnym tonie jak ja, o wydźwięku mniej więcej takim .Nie ważne w czym ważne KTO.
Ja bym aż tak sprawy nie upraszczał. To że ważne kto, nikt temu tutaj nie zaprzeczał. Ważne jeszcze jednak gdzie...
Tak właściwie Spoko nie powinienem się wdawać w tą dyskusję.
Słyszałem też osobiście od wielu, że już nawet nie chce im się włączać w dialog z Tobą bo pisanie do Ciebie, to jak gadanie do obrazu. Ostatni akapit z wczorajszego posta jest dalej aktualny. Pozdrawiam.