Górskie Forum Dyskusyjne - Górski Świat

Pełna wersja: NeverEnding story
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.

grazbird napisał(a):
cóż...można jeździć zimą na łysych oponach...można wkładać palce do kontaktu, można iść na trybunę Legii Warszawa i krzyczeć: Wisła Pany !..

tylko jak długo ???

i na ile razy starczy szczęścia ?

dla mnie żywcowanie w terenie niebezpiecznym to proszenie się o kłopoty...


Ja też popieram Grazbirda. Frajerów są pełne cmentarze i też widać na cintorinie pod Ostrvou Sad

Stasiu .Czy symboliczny cmentarz pod Osterwą poświęcony jest tylko frajerom górskim???

Pablo napisał(a):
WIEDZIAłEM !!! od razu wiedziałem, że to było nie tak. Kasia pokey pewnie zabawialiście się z paaulem, nie wiem, miał linę i łapał Cię na lasso itp itd. Spoko nie wytrzymał presji i musiał Wam uciec.

Ooooo !blink
To nowy i b.ciekawy wątek w tej niezwykłej historii Cool - czekamy na wyjaśnienia !

dr.Etker napisał(a):
Ooooo !blink
To nowy i b.ciekawy wątek w tej niezwykłej historii Cool - czekamy na wyjaśnienia !


Doktorze nieeee! Proszę już żadnych wyjaśnień. Na koniec wyjdzie z tego, że Pablo, Kasia i Spoko wogóle na Lodowym nie byli. Błagamkwasny kończmy już. Zauważyłem, że nowi Forumowicze są zniechęceni tymi burzami w szklance wody.

Stasiu napisał(a):

dr.Etker napisał(a):
Ooooo !blink
To nowy i b.ciekawy wątek w tej niezwykłej historii Cool - czekamy na wyjaśnienia !


Doktorze nieeee! Proszę już żadnych wyjaśnień. Na koniec wyjdzie z tego, że Pablo, Kasia i Spoko wogóle na Lodowym nie byli. Błagamkwasny kończmy już.

Hmmm....uhm
Nie idzie o szczyt który dobywali
ale o drogę i treść nią wypełniającą ,
każdy kwiatek skalny, wantę dziwną,
albowiem nie są ważne miejsca,
ale sytuacje -już tak Cool Wink

Ehhhh...... .Chłopy nie widzieliście co Maciek napisał Smile .Trzeba tę końcówkę wyciąćSmile.Chyba że rzeczywiście chcecie neverending.
To się chyba Maćka marzenie nie spełni...Smile
Chyba ,że dopisze jeszcze jeden postSmile

przemo napisał(a):
To się chyba Maćka marzenie nie spełni...Smile

Psia krew!!!...
Nic szacunku dla człowieka nie mają na tym Forum. Devil
Zero życzliwości!!!
Chyba jakiegoś wirusa zainstaluję w tym temacie, albo inną cholerę.Wink
vampire

brat napisał(a):
Jeśli ktoś choć raz przeszedł Orlą Perć to też żywcował. Różnica tylko, że na terenie 0+ a nie na III. Wiec czepiać się żywcujących nie ma coSmile

A jak ktoś szedł po schodach to też żywcował, tyle tylko że w terenie 0- a nie III ...

brat zastanawiasz się czasem zanim coś napiszesz ?

Użytkowniku.A jak dziecko będzie żywcowało po schodach?

spoko napisał(a):
A jak dziecko będzie żywcowało po schodach?

Dobre pytanie, ale ...
1 - Jakie dziecko ?
2 - Jakie schody ?

Tym przykładowym dzieckiem byłem ja .W wieku trzech lat żywcowałem po drabinie na strych.Spadłem na podłogę z wysokosci 2,5m.tydzień przeleżałem w łóżku.Jest to najstarsze wydarzenie jakie pamiętam z dzieciństwa.

Ciągle podaje sie tutaj przykład żywcowania Leperowskiego,które to zakończyło się tragicznie.
Na każdy przykład Lepperowskiego można podać kilka przykładów taternków ze sprzętem ,którzy również zakończyli swe wspinaczki tragicznie.Kilka przykładów na jeden Lepperowskiego nie znaczy naturalnie że jest to jakaś prawidłowość i jeżeli byłyby takie badania bezpieczeństwa prowadzone to trzeba byłoby ująć to w skali procentowej.

Moje zdanie w tym temacie wielokrotnie już wyrażane jest podobne do zdania wyrażonego przez brat.

Czy będziemy ze sprzętem wspinać się czy żywcować to tak naprawdę traf nieszczęsliwego wypadku zależy od zbiegu różnych okoliczności ,losu ,powiedziałbym przeznaczenia.
A poprzeczka żywcowania jeżeli chodzi o trudność techniczną jest napewno niżej położona niż przy dysponowaniu sprzętem

spoko napisał(a):
Czy będziemy ze sprzętem wspinać się czy żywcować to tak naprawdę traf nieszczęsliwego wypadku zależy od zbiegu różnych okoliczności ,losu ,powiedziałbym przeznaczenia.

Widzisz różnicę w konsekwencjach skurczu w udzie u delikwenta żywcującego i u gościa wpiętego liną w przelot?

To jest właśnie ten przypadek losowy zbieg okoliczności itp o których już pisałem wcześniej.W sumie taki skurcz czy bolesny tik czy coś w tym rodzaju może się zdarzyć i podczas jazdy samochodem i w innych okolicznościach.A ponieważ dużo więcej jeździmy samochodem więc o wiele większe ryzyko niż przy żywcowaniu.A co do realnych wypadków , które miały miejsce.czy to podczas żywcowania czy wspinania ze sprzętem podawałem wielokrotnie.
Stron: 1 2 3 4 5 6 7
Przekierowanie