Górskie Forum Dyskusyjne - Górski Świat

Pełna wersja: Dawno temu w Tatrach...
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
          Opowiem Wam moją przygodę. Historia ta nie wiąże się z jakąś konkretną wyprawą górską lecz dotyczy pewnego niezwykłego człowieka, którego po raz pierwszy spotkałam wiele lat temu przemierzajac ścieżki Tatr Słowackich. Wówczas wszystko się zaczęło.
          Były to Święta Bożego Narodzenia 10 lat temu. Jak co roku w drugi dzień Świąt, mój tatuś i ja spakowaliśmy plecaki i ruszyliśmy z Bielska do Tatrzańskiej Łomnicy, gdzie od lat wynajmowaliśmy kwaterę u znajomej słowaczki. Plany były dość ambitne, jednak warunki na miejscu sprawiły, że musieliśmy je nieco zmienić. Smile Tak to czasem bywa... Pogoda nas nie oszczędzała. Obfite opady śniegu, zaspy świeżego puchu po pas i do tego krótki dzień- o szczytówkach można było zapomnieć, więc włóczyliśmy się po dolinach odwiedzając schroniska. Pewnego dnia schodząc ze Zbójnickiej Chaty zza kosówki wyłoniła się postać jakby z innej epoki. Człowiek w wielkim kożuchu pokonujący dolinę w kierunku Zbójnickiej, na drewnianych nartach i z bambusowymi kijkami w ręku!  Szok!!! W dolinie nie było żywego ducha, ani jednego narciarza na skiturach, bo warunki były naprawdę ciężkie nawet dla narciarzy. A tu gość na wiekowym sprzęcie wymagającym nie lada umiejętności! Przystanął, wyciagnął spod kożucha piersiówkę i zapytał jak dalej wygląda droga. Patrzyłam na tatę, a on na mnie z niedowierzaniem, dosłownie odebrało nam mowę. Warunki się pogarszały, zamieniliśmy parę słów i każdy poszedł w swoją stronę. Po czasie nieznajomy wziął odwrót i dojechał nas już u wylotu szlaku. Musieliśmy wyglądać na bardzo zmarzniętych, gdyż ponownie zatrzymał się i zaproponował herbatkę w pobliskiej Rainerowej Chacie. Weszliśmy do środka i wszystko stało się jasne. Nasz tajemniczy nieznajomy na co dzień przebywa własnie tam i podaje herbatki z prądem spragnionym i zmarzniętym turystom. Nazywa się Peter Petras, przez całe życie był tragarzem, najczęściej kursował na Terienkę. Z tego co wiem, do dziś prowadzi Rainerową Chatę razem z synem. Jak wiedzą Ci, którzy ją odwiedzili jest tam pełno rozmaitych eksponatów. Od map, starych zdjęć począwszy, po historyczne czekany, raki, zgrębiałe liny, jesionowe narty i nie używane już topogany. Dla ludzi, którzy kolekcjonują takie pamiątki- poezja dla oka!
Tego dnia spędziliśmy tam całe popołudnie rozmawiając o górach i życiu, które się w nich toczy. Urlop jednak skończył się, wróciliśmy do domu. Potem nastały Święta Wielkanocne, znów wizyta w  Łomnicy i po zejściu z gór odwiedziny u Petrasa, podobnie było w święta majowe i w trakcie wakacji. Nasze spotkania z Petrasem stały się z czasem głowną częścią programu. Smile  We wrześniu  Petras powiadomił nas o zbliżajacych się zawodach tragarzy i przesłał zaproszenie do uczestnictwa, które przyjeliśmy i w połowie października pojechalismy na zawody.
Na razie tyle, dalszą część opowiadania poświecę relacji z zawodów tragarzy. Przedstawię ją niebawem. Zachęcam do odwiedzin u Petrasa w Rainerowej Chacie. Mi niestety urwał się z nim kontakt, odkąd wyjechałam na studia, bo nie mogę bywać w Tatrach tak czesto jak bym sobie tego życzyła. Dla zainteresowanych- chata położona jest niedaleko  wodospadów zimnej wody.
Na pierwszym zdjęciu Petras i ja w Rainerowej Chacie rok po zawodach (grudzień 2000).
Na drugim w zimie 2004/2005.

1)  [attachment=8313]   2)  [attachment=8314]
Magiczna opowieść, magiczne spotkanie, czekamy na więcej literek.
Fajnie się czytało Smile CHCEMY WIęCEJ !!! Big Grin
ps. czekamy na zawody Wink
Na prawdę świetna historia,czytałem jak opowieść nie z tych czasówSmile
Czekam na więcejSmile
No i fajnie się zaczęło .Paulina .Ciekawe spotkanie w ciekawej oprawie .
Ehhh..... świetnie , możemy się spodziewać więcej Twoich relacji .Obyś tylko dużo czasu na literki miała Smile
nioM....tego to tu na forum jeszcze nie byłoSmile Czekamy na relacje z zawodów tragarzySmile

PS:Superowy tam klimat w tych pomieszczeniach na tych fotkachSmile Takusi magicznySmile I bardzo sympatyczny wydaje się być ten pan Peter PetrasSmile
Oooo !Smile Piękna opowieść.Nosicze to bardzo charakterni i solidni ludzie.
Przyznam, że po chatach na Słowacji -nikt nie rozlewa piwa w kufle z większą wprawą-niż Laco Kulanga (niegdyś 207 kg na zawodach w nosiłkuRolleyes ) - dlatego chętnie zatrzymuję się w Skalnatej na browarkaCool
Ps.Ładne nakrycie głowy PaulinoSmile
Jaka miła opowieść z rana Smile
Myślę,ze te fotki będą pasować do tego działu.

Zdjęcia pochodzą z zasobów T. i St. Zwolińskich.
I słusznie, to faktycznie dawno temu w Tatrach, a nawet bardzo dawno... Dzięki- fajnie zobaczyć fotki z tamtych lat. Masz tam jeszcze coś- to wklejaj! Smile
A skoro poszliśmy już tym tropem, to i ja coś wkleję:

1) Na lodowej Przełęczy w zejściu z Kopy Lodowej- od lewej: Jerzy Leporowski, J.K. Krasicki i Jan Krzyżanowski (1905- 34),
2) Widły od południa. (fot. Henryk Mogilnicki),
3) Schronisko w Dolinie Staroleśnej, popularna "Trupiarnia" w okresie międzywojennym (fot. H. Mogilnicki),
4) Gerlach i Ganek ( z piękną Galerią !), fot. H. Mogilnicki.

Ciekawych i zainteresowanych dziejami dawnego taternictwa odsyłam do książki Bolesława Chwaścińskiego " Z dziejów Taternictwa", skąd zeskanowałam zdjęcia, a pozycję tą gorąco polecam!
Część jest w wątku codziennym,wkleiłem je tam ponieważ zapomniałem, że powstało to,bardziej odpowiednie, miejsceSmile
Zaraz jeszcze poszukam czegoś.
Jeszcze kilka fotek które udało mi się znaleźć.

1. Schronisko nad Mokiem
2. dolina Kościeliska,widok w stronę Bystrej
3. W drodze do Czarnego Stawu Gąsienicowego
5. Zakopane widziane z Gubałówki

Zdjęcia pochodzą z przewodnika T. Zwolińskiego.
Paulinka-bardzo fajnie czytało się Twoją opowieść, wciągnęło mnie..Pozdrawiam i czekam na kolejne historieSmile
Mogę się tylko dołączyć do innych. Fajna relacja. Pamiętajmy o tzm, że tragarze górscy na Słowacji to światowy rarytas. Wszędzie już zaopatrywanie schronisk dzieje się tak już za pomocą towarowych kolejek linowych. Trzeba dbać o takie kulturowo-przyrodnicze dziedzictwo!
Dziękuję, za te wszystkie miłe słowa! Druga część- relacja z zawodów będzie umieszczona przez Święta, szukam na razie zdjęć Smile
Stron: 1 2 3
Przekierowanie