![]() |
|
forumowe bieszczady - jesień 2007 - Wersja do druku +- Górskie Forum Dyskusyjne - Górski Świat (http://www.gorskiswiat.pl/forum) +-- Forum: Wyprawy, relacje, opisy (/forumdisplay.php?fid=18) +--- Forum: Beskidy, Bieszczady, Góry Świętokrzyskie (/forumdisplay.php?fid=20) +--- Temat: forumowe bieszczady - jesień 2007 (/showthread.php?tid=513) |
forumowe bieszczady - jesień 2007 - Ustrik - 24-05-2007 06:57 PM wiem, wiem jest dopiero końcówka maja, ale mimo to myslę, że nie zaszkodzi pooowoluutku zacząć myślec już o forumowym spotkaniu jesienią w Bieszczadach. co ja proponuję? najważniejszy jest termin. moim zdaniem najodpowiedniejszy będzie wrzesień a dokładniej jego druga połowa. turystów już wywieje, jesienny nastrój zacznie dojrzewać a i o nocleg dla grupy będzie łatwiej. piszcie pomału wasze propozycje. RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - Sylwester - 24-05-2007 07:13 PM Od 10 do 28 września mam zaplanowany urlop więc mnie jak najbardziej pasi, choć z 3 dni będę musiał przeznaczyć na dojazd i powrót ... ale - ale nim coś postanowię napisz Miśku jak duży będziesz miał termos z herbatką? RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - dr.Etker - 24-05-2007 07:19 PM I beczółkę z miodem pitnym na wypadek spotkania z niedźwiedziem
RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - Sylwester - 24-05-2007 07:21 PM przy odpowiednio pojemnym termosie żaden niedźwiedź nie straszny, a jak do miodu pitnego sie wprosi bez pytania to jeszcze w ryj dostanie RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - Ustrik - 24-05-2007 07:24 PM heh oj duży, bo bieszczadzki a jak zabraknie to znajdą się chętni, którzy dostarczą co trzeba na połoniny heheosobiście ja nie wyobrażam sobie tego spotkania bez ciebie sylwestrze. jeśli chodzi o dojazd to ja mam taki pomysł. w związku z tym, że bieszczady to daleka prowincja dojazd tam jest dośc skomplikowany. dla tego najlepszym wyjściem będzie współny dojazd. o co chodzi: skąd kolwiek ludzie będą myślę, żeby spotkali się wszyscy w Rzeszowie a stamtąd busem wynajętym do ustrzyk. u mnie nocleg i z samego rańca busem pod połoniny i tam już zgodnie z później ustalonym planem. z doświadczenia wiem, że to byłoby dobre rozwiązanie. połączenia nie są zbyt wygodne. ci co przyjada do rzeszowa wcześniej musieli by poczekać na reszte. nie jest to myślę problem. przechowalnia bagażu kosztuje jedyne 3 zł od osoby na dworcu jakby co, ale to są już szczegóły o których będziemy rozmawiać jużw przyszłości. RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - dr.Etker - 24-05-2007 07:32 PM Sylwester napisał(a): przy odpowiednio pojemnym termosie żaden niedźwiedź nie straszny, a jak do miodu pitnego sie wprosi bez pytania to jeszcze w ryj dostanie
O toto !.W myśl powiedzenia "raz nas niedźwiedź spierze,raz my jego"-w takiej sytuacji zasadnie będzie wprowadzić w czyn drugą część tego twierdzenia RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - Sylwester - 24-05-2007 07:51 PM Ustrik napisał(a): osobiście ja nie wyobrażam sobie tego spotkania bez ciebie sylwestrze.
RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - Pedro - 24-05-2007 08:41 PM Oczywiście i ja się z chęcią piszę na taki wyjazd. Jeśli spasowałoby reszcie to najchętniej jakiś weekend po 15 września (przykładowo 21-23). Z USA wracam do Polski 10 września. Co prawda nie jestem w stanie zagwarantować że mój promotor coś mi nie wymyśli w tamtym terminie, ale jestem dobrej myśli. Tymczasem trwa u mnie odliczanie do wyjazdu z Polski... jeszcze 4 dni w kraju. RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - Ustrik - 24-05-2007 08:52 PM kto wie, może nawet to będzie dłużej niż weekend byłoby fajnie, bo w Bieszczady wkońcu nie co sezon wszyscy jeżdżą.
RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - Halska - 24-05-2007 09:10 PM I ja i ja W Bieszczadach jesienią jeszcze nie byłam- byłoby cudnie
RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - Kania - 24-05-2007 09:33 PM A ja chciałabym wybrać się w Bieszczady w lipcu, więc Ustrik pewnie będę Cię tu jeszcze zamęczać pytaniami Bo nigdy nie byłam w Bieszczadach
RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - Pablo - 24-05-2007 10:29 PM Hyym, hyym, my się z oczywistych względów krajoznawczo-towarzyskich (czyt. w pieknych okolicznościach przyrody i doborowej kompaniji ) zapisać na to spotkanie chcemy.Co do odległości to 100km w te czy we wte mi już nic nie robi ![]() Wprawdzie w sierpniu się spłuczemy, ale jakas tam nieuzywana karta kredytowa powinna się gdzieś znaleźć na bilety, a i szef okaże się łaskawy i miesiąc w miesiąc da urlop ......zresztą musi się udać bo to wstyt, żeby w tym wieku nie być jeszcze w Bieszczadach
RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - Ustrik - 25-05-2007 05:58 AM Kania napisał(a): A ja chciałabym wybrać się w Bieszczady w lipcu, więc Ustrik pewnie będę Cię tu jeszcze zamęczać pytaniami
Bo nigdy nie byłam w Bieszczadach
RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - dr.Etker - 25-05-2007 06:43 PM Ustrik-zaproponuj trasy ew.szlaki turystyczne na spodziewaną bibę wrześniową. Odnośnie Kani-Jest to pani i proponował bym Ci ostrożność względem własnej lubej-co do-spotkania w puszczy. Odnośnie Pablo-to nie niedomagający człek-jeszcze młody-da radę zapewne bieszczadzkim szlakom i miodom pitnym. pozdrawiam RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - Ustrik - 25-05-2007 08:50 PM heh, sorry Kania, ale mam kumpla którego tak samo nazywamy i mi się to zawsze najpierw z nim kojarzy ot taki śmieszny nawyk. jeśli chodzi o trasy to oczywiście zależy wszystko od ilości dni bibowych. w każdym bądź razie ilekroć by ich nie było na pierwszy rzut proponuję u mnie grilla w ogródku miałoby to się odbyć w dzień kiedy wszyscy by zjechali się do ustrzyk. potem z samego raniuśka busem wynajętym do Zatwarnicy (dokładniej do Suchych Rzek) skąd by się wylazło na Wetlińską i zaliczyło Smerek przy okazji. Potem w dół do Wetliny i Dzałem na Rawki skąd by siędługim lasem zesżło do Górnych na nockę, no zanim nocka to piwko u Łacha obowiązkowo na drugi dzień to by się wlazło szerokim wierchem na Tarnicę, skrobnęło Halicz i Bukowym Berdem w dół do Widełek, a stamtąd łatwiutkim żółtym do Koliby na kolejny nocleg. tak bym p[óki co widział 2 pierwsze dni. dalej to już zależy, bo: możnaby było dziabnąć z Koliby Caryńską i potem odwiedzić cmentarz w Berehach (Bieszczady to nie tylko góry ale i fascynująca historia pełna swoistej magii którą chciałbym wam pokazać i wytłumaczyć bo nie wszyscy są w stanie to zrozumieć). Stamtąd na Wetlińską doi chatki puchatka na browara i zpowrotem do Zatwarnicy, skąd by się pojechało do ustrzyk. obawiam się, że tutaj musiałby być kolejny nocleg u mnie (chlańsko!!!) bo połoączenia pks ze światem mają sens tylko w godzinach rannych. to opcja na 3 dzień wprzypadku krótkiej biby. a jakby biba miała być dłuższa to jużsięco wymyśli. może dla relaksu nad solinkę by się gdzie luknęło? moze gdzie na cerkwie, bo bez tego to i tyrudno bieszczady poznac? może gdzie po puszczy nad sanem pochodzić poza szlakami? się zobaczy. jak na razie to ja bym tak widział przebieg biby. wszystko to oczywiście to propozycje nieskromnego mnie
RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - dr.Etker - 25-05-2007 09:03 PM To wszystko co zaproponowałeś, brzmi -ambitnie i niesłychanie atrakcyjnie.Myślę,że po takiej trasie-na końcowe-hlańsko-niewiele trzeba będzie miodu-by Wszystkich wprowadzić w stan uniesień i ekstazy ![]() pozdrawiam RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - Kania - 25-05-2007 10:22 PM [quote=Ustrik] heh, sorry Kania, ale mam kumpla którego tak samo nazywamy i mi się to zawsze najpierw z nim kojarzy ot taki śmieszny nawyk. Nic się nie przejmuj. Wprawdzie przy pierwszym przeczytaniu rzucił mi się w oczy ten rodzaj męski, ale jakoś to przeżyłam Także na spotkanie w puszczy się piszę, myślę też, że jakieś przyzwoitki tam jeszcze będą oprócz nas, więc nie ma żadnych zagrożeń Może mi przedstawić tego Kanię![]() Na pewno się odezwę w sprawie Bieszczad, bo plany takie mam, tylko jeszcze nie wiadomo, czy dostanę urlop Jak nie, to biba we wrześniu
RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - Kania - 25-05-2007 10:25 PM kurcze, coś mi nie wyszło z tym cytowaniem:/ RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - Ustrik - 25-05-2007 10:57 PM no mój Kania siedzi pod Londynem ![]() jak co to ja całe lato będę w bieszczadach. RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - fasmac - 26-05-2007 06:52 AM No to i ja chetnie dołączę do tej gromadki. Termina w drugiej połowie września wydaje się być interesujący. Oczywiście nic na 100% nie potwierdzam ale jestem jak najbardziej za. Ustrik a może się nam uda wspólnie coś w garnkach pomieszać?? RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - marycha - 26-05-2007 12:34 PM noo, nie dosc ze doborowe towarzycho, Bieszczady, to jeszcze chlopy gotowac beda? mmm ![]() W prawdzie mam pewnego niegorskiego plana, ktory moze mi ograniczyc te gorskie... ale zaleznie jak to czasowo sie ulozy - mysle, ze sie rowniez pisze na zlocik (sugerowany ostatni tydzien wrzesnia, jak rozumiem)
RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - spoko - 26-05-2007 12:48 PM Wrzesień -piekna pora na wędrówki po Bieszczadach ,a jako,że dotychczas jedynie o Jez Solinskie oraz Ustrzyki Dln i Górne zachaczyłem dobrze by było też o Połoninach pomyśleć .Liczę na to ,że mi się uda .Chociaż wolałbym własnym samochodem Gdyby ,Ktoś dołączył z tych stron Lub do kogoś bym dołączył Kto by jechał samochodem..W kilka osób to wychodzi taniej niż pociągiem . RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - Fazik - 26-05-2007 01:00 PM spoko napisał(a): Wrzesień -piekna pora na wędrówki po Bieszczadach (...)JESTEM PEWNY że mi się uda. Chociaż wolałbym (...) samochodem Gdyby ,Ktoś dołączył z tych stron Lub do kogoś bym dołączył Kto by jechał samochodem..W kilka osób to wychodzi taniej niż pociągiem.
Jesteśmy bardzo zainteresowani tym spotkaniem, ale w okolicach września będę (jeszcze nie znam terminów) na akcji promocyjnej Akademii Zdrowego Rozwoju Instytutu Pampers, jak tylko bedę mógł to się pojawimy, autkiem żecz jasna tak że i spoko i Fasmac'owie się zmieszczą, ale tak jak piszę wyżej czas pokaże jak będzie.
RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - ania - 26-05-2007 01:43 PM Nowożeńcy jadą na 80%
RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - Fazik - 26-05-2007 02:25 PM ania napisał(a): Nowożeńcy jadą na 80%
![]()
Heh, będzie okazja złożyć życzenia osobiście i skosztować weselnej RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - Ustrik - 26-05-2007 03:23 PM ano weselna musi być i to cała zgrzewka kurna chata jak tak dalej będzie to u mnie trzebabędzie ze 2 dni trzeźwieć heheheFasmac bardzo chętnie ukuchcimy co razem. znając żywot to mój tatko by wrzucił jeszcze swoje 3 pieprzu szczypty, oj ciekawe co by z tego wyszło hehe Marycha, Fazik i inni zwątpieni mnie to nic nie obchodzi, macie być i koniec!
RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - Rycho - 26-05-2007 05:48 PM no tak to moze uda sie jakąś pigwówke zrobić co świadczy o tym że chcielibyśmy gościć w tak doborowym towarzystwie RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - ania - 26-05-2007 09:14 PM [quote=Ustrik] ano weselna musi być i to cała zgrzewka weselna już się chłodzi,poćwiczymy silną wolę i na pewno przetrzymamy do września((: RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - fasmac - 28-05-2007 07:23 AM Rycho napisał(a): no tak to moze uda sie jakąś pigwówke zrobić
RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - Pablo - 03-06-2007 11:46 AM Sprawdzałem dojazd ... ojejku jak ja tam długo będe musiał jechać
RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - Fazik - 03-06-2007 11:52 AM Pablo, zapewne jedziecie PKP, poszukaj połączenia PKSem, bywa szybszy. RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - Pablo - 03-06-2007 12:07 PM U nas na północy to mało jest połączeń pks-em, raczej trudno by było, ale np znalazłem juz takie promocyjne połączenie do W-awy intrecity za 29 złociszy a z tamtąd dalej do Rzeszowa już coś będzie, jeszcze się okaże, że będzie szybciej niż do Zakopca ![]() Ale jest jeszcze dużo czasu i się może zmienić. RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - Fazik - 03-06-2007 12:11 PM Ja się pospieszyłem z tym PKSem, myślałem o dojeździe do Zakopa, a wpisałem w "Bieszczadach..."
RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - Ustrik - 03-06-2007 09:52 PM z warszawy do Ustrzyk bezpośrednio jadą dwa autobusy przejeżdżając przez rzeszów. są szybkie i wygodne i mają ciekawy system zniżek. RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - Rycho - 04-06-2007 03:41 PM a z Gdyni do Warszawy jest bezposredni przez moja miejscowość... moze cos wyjdzie RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - Ustrik - 27-06-2007 11:44 AM to co? ma ktoś jakieś świeże pomysły? RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - Beciorek - 28-06-2007 07:28 AM Jejku...ale fajocho....serce w człowieku rośnie jak poczyta sobie to forum. Tyle życzliwości i przyjacielskich odruchów w takim skupisku ludzkim dawno już nie spotkałam.Zazdroszczę Wam tego spotkania na Połoninach... też bym chciał.Tym bardziej że cały czas gdzieś się przeplata ta beczka miodu.... Aaaaaa.....i zawsze przydałby Wam się mniejszy kuzyn misia w razie spotkania z takowym. Mam nadzieje, że się Wam ziszczą wszystkie plany.... RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - marycha - 28-06-2007 08:16 PM Beciorek napisał(a): (...)
Zazdroszczę Wam tego spotkania na Połoninach... też bym chciał. (...)
Wiesz, jest rozwiazanie RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - Fazik - 28-06-2007 08:25 PM Spotkanie jest otwarte, kto żyw i ochotę ma ten się melduje, poprostu, zabieraj miodek i DAWAJ!!! RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - Beciorek - 29-06-2007 08:51 AM Dzięki za zaproszenie RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - Ustrik - 30-06-2007 10:01 AM bieszczadzki bezkres otwarty dla każdego
RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - Pablo - 11-07-2007 06:16 PM Ustrik, Ty juz zacznij myslec gdzie taką stonkę pomieścisz i zaprowadzisz i jakąś kuchnie polową zamów na twoją cherbatkę (termosik mały) żeby choć po kubku dla kazdego starczyło
RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - Ustrik - 11-07-2007 06:31 PM Pablo, ja już wszystko mam oplanowane jeśli chodzi o cherbatkę
RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - Fazik - 01-08-2007 03:08 PM Wracam z AZR Instytutu Pampers 7 września, ale jeszcze nie mówię że będziemy na 100%, czas pokaże. http://www.pampers.pl/azr/ RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - Ustrik - 09-08-2007 12:06 PM już wszystko jasne. Mam pękniętą kość w stawie skokowym i ja jesienią na zjeździe się nie pojawię. Mogę natomiast pomóc w organizacji zjazdu jako tubylec. jak ktoś gotowy do przejęcia steru to pytania proszę kierować na prv. Pozdrawiam. RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - spoko - 09-08-2007 02:20 PM O jejku Ustrik a cóż to się stało? Mniejsza o zjazd ale jako górołaza taka przykrość Cie spotkała.Powiedz ,że to nieprawda . No cóż Ustrik ,życzę aby zagoiło się to bez komplikacji. RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - Ustrik - 09-08-2007 05:16 PM z konia spadłem, tzn zeskoczyłem z klaczy niefortunnie. Załapałem się na kurs jazdy i ćwiczyliśmy jazdę bez siodła. Potem wymyślili se wycieczkę. moja klacz wystraszyła się żmiji i musiałem z niej zeskoczyć. Niestety źle to zrobiłem i upadłem na kostkę :/ a gadzina sobie poszła w trawę. i tyle mojej historyi. co do zjazdu do mam nadzieję że z tego powodu nie zrezygnujecie z Bieszczadów. Może was odwiedzę gdziekolwiek się zatrzymacie i będzie blisko drogi
RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - KaRoLiNa :) - 09-08-2007 09:32 PM oj joj joj...to się dopiero narobiło.....wracaj nam do zdrowia bieszczadzki niedźwiedziu :)
RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - Sylwester - 12-08-2007 09:44 PM Komu zlot w Bieszczadzie miły niech nadstawi uszu, upoważniony przez Bartka rozpoczynam rozmowę o planowanym spotkaniu ... Ustrik zaoferował pomoc, więc dzięki Mu za to, a teraz konkrety. Proponuję spotkanie w dniach 15-16-17 września sobota-niedziela-poniedziałek kto dłużej - daj Boże, najlepiej jakbyśmy wszyscy zjechali się 15-go, ale tu pierwsze pytanie - gdzie ma być spotkanie zjazdowe? Po spotkaniu dochodzimy indywidualnie, lub grupami na miejsce pierwszego noclegu, to kolejne pytanie, gdzie śpimy pierwszą noc? Następnego dnia po tj. 16-go idziemy na połoniny - tu pytanie o marszrutę i dochodzimy do kolejnego noclegu, znów pytanie gdzie śpimy drugą noc?, po drugiej nocy prawdopodobne rozejście się i rozjazd, ew. tak jak ja /my/ zostajemy jeszcze na 2-3 kolejne dni ... ale to już indywidualna sprawa. Ustrik pomóż niedźwiedziu ... trzeba po tych ustaleniach rezerwować noclegi i słać kasę, czasu mało. Proszę zgłaszać obecność i termin dojazdu, a ja będę aktualizował listę. 1-2. Sylwek z Małgosią /dojazd 15-go, 6.45 do Przemyśla, pobyt 5-6 dniowy/ 3. Pedro 4-5. Rycho z Anettą /na 90%, czyli dwie flaszki po 45 volt /6. Majka /jeszcze nie wie o tym sama, ale przecież będzie/ 7. RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - Ustrik - 13-08-2007 10:08 AM I rzecz Sylwek odradzam dojazd do Przemyśla. Domyślam się, że jedziecie pociągiem. Szybciej i wygodniej będzie wysiąść w Rzeszowie i stamtąd ruszyć na południe autobusem. RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - Pedro - 14-08-2007 12:54 AM Czesc wszystkim! Strasznie sie ciesze ze sie szykuje kolejny zjazd Postaram sie w miare mozliwosci przyjechac na niego w tym terminie. Nie jestem w stanie jednak niczego obiecac poniewaz 10 wrzesnia wracam dopiero z USA, a tu obrona pracy na karku. Wierze jednak ze uda mi sie pojechac w nasze piekne Poloniny, moze nawet na odrobine dluzej niz to jest zaplanowane.Modzie dopisz mnie do listy ![]() Dzieki Sylwek i Ustrik za podjecie sie organizacji zjazdu. RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - Sylwester - 14-08-2007 09:29 AM Ustrik napisał(a): I rzecz Sylwek odradzam dojazd do Przemyśla. Domyślam się, że jedziecie pociągiem. Szybciej i wygodniej będzie wysiąść w Rzeszowie i stamtąd ruszyć na południe autobusem.
Nie ma sprawy, będę jechał PKS-em, więc wysiądę w Rzeszowie,/5.15/ ale co dalej, gdzie mam jechać w te bieszczady, co z miejscem pierwszego noclegu, ja nie boje sie improwizacji - ale skoro masz służyć radą, to służ i gadaj gdzie proponujesz pierwszą noc w tych bieszczadach ...
RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - Ustrik - 14-08-2007 11:38 AM jest wiele opcji zależnie od tego gdzie chcecie najpierw. Czy Ustrzyki Górne czy Cisna, czy odrazu połoniny, czy może Solina albo muzeum przyrodnicze BdPN ... sądzę jednak, że będą to połoniny. no nie wiem, możecie zacząć imprezę w Cisnej. Dojazd jest ok, schronisko też jest w miarę. są sklepy i bary. Stamtąd rano na Jasło - Okrąglik - Riabą Skałę - i w dół do Wetliny przez Paportną. Tam kimka i rano co sięwam zamarzy. Możecie też zacząć od Zatwarnicy i stamtąd ruszyć na Wetklińską i dalej jak tam się wam będzie chciało. tylko tam z dojazdem gorzej. Jak jedziesz PKS to wal od razu w Bieszczady omijając Rzeszów. Będzie to jednak droga przez mękę - korki, ciągłe przystanki, zgryźliwe babcie itp itp dla tego zalecam jednak pociąg, ale co kto woli. RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - Pedro - 14-08-2007 06:51 PM Niestety nie mam mapy przy sobie, ale mysle ze dobrym rozwiazaniem bylby nocleg w Schronisku pod Rawka, albo na Poloninie Wetlinskiej. Bylby to prawdziwy Gorski Swiat ![]() Mozna by moim zdaniem wystartowac bardziej na wshod niz Cisna, moze Smerek albo Wetlina. Ale pozostawiam Wam organizacje - ja tu duzo nie podzialam. Dobrze by bylo aby wypowiedzialy sie chetne osoby na wyjazd, o ktorej moga przyjechac dnia pierwszego i o ktorej musza wyjechac dnia ostatniego. No dalej Forumowicze, zglaszac sie! Moze jakies fotki z Alaski (i nie tylko) przywioze
RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - Ustrik - 15-08-2007 10:17 AM z chatką na wetlińskiej nie wiem jak to jest dokładnie z większymi grupami i czy we wrześniu przyjmą taką grupę. trzebaby było zadzwonić jak się już grupa zbierze. RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - Pedro - 19-08-2007 12:54 AM Halo ludzie co jest! Wpisywac sie prosze i to licznie. Mam nadzieje ze po prostu zastanawiacie sie ile dni mozecie byc w Bieszczadach ![]() "Stara" ekipa z Babiej a takze z czerwcowych Tatr prosze o wypowiedzi, wszystkich pozostalych zainteresowanych rowniez. No to do dziela
RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - Sylwester - 19-08-2007 03:19 PM Lista otwarta, zaproszenie aktualne, ale dzieło będzie takie, że po prostu spotkamy się tam w 6-8 osób i wszystko ustali się na miejscu ... RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - Ustrik - 20-08-2007 04:53 PM radziłbym się zdeklarować tym, którzy chcieli by zawitać w Bieszczady a to z tego względu, że we wrześniu jeszcze mało się w szkołach dzieje i organizuje się wtedy wycieczki. najciekawsze schroniska lubią być pozajmowane. przejechałem się już na tym kilka razy. RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - Fazik - 20-08-2007 05:44 PM Ja niestety nie będę mógł przyjechać, lecę trasę z Akademią "Pampers" ![]() Miłej zabawy. RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - marycha - 20-08-2007 06:05 PM Ja znow nie moge sie okreslic do konca - znowoz przez egzamin.. (wiem, wiem - bylo sie uczyc wczesniej..) Ale badzmy dobrej mysli i jesli sie pojawie, to na jakies 5 dni. Niestety ostateczna odp. dam najwczesniej 14. (wtedy to pisze exam..)
RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - Rycho - 21-08-2007 02:29 PM witam!!! Sylwester mysle ze my z Anetta na 90%, a Ustrki niech coś wymysli bo nagroda czeka !!! RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - Ustrik - 22-08-2007 01:22 PM no ja póki co to do 1 września siedze w gipsie, a co dalej się okaże. RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - spoko - 22-08-2007 03:44 PM W gipsie ale chyba w Bieszczadach Więc śmiało możesz przygotować się na zwycięską nagrodę
RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - Sylwester - 27-08-2007 06:57 PM No i poukładało się, wsiadamy z Małgosią w autobus w sobotę 15 września i na 5-6 dni zaszywamy się w Bieszczadzie, poniżej "nasz" rozkład jazdy, jeśli jest kto zainteresowany dołączeniem na dojeździe, proszę o kontakt ... 1 JELENIA GÓRA D.A. 18:20 0 0 2 KOWARY D.K. 18:40 20 min. 16 3 WAŁBRZYCH D.A. 19:40 19:45 1 godz. 20 min. 61 4 ŚWIEBODZICE 20:00 1 godz. 40 min. 74 5 ŚWIDNICA D.A. 20:15 1 godz. 55 min. 87 6 WROCŁAW D.A. 21:10 21:25 2 godz. 50 min. 142 7 OPOLE D.A. 22:30 4 godz. 10 min. 232 8 GLIWICE D.A. 23:35 5 godz. 15 min. 307 9 KATOWICE D.A. 00:20 00:25 6 godz. 343 10 KRAKÓW D.A. 01:40 02:10 7 godz. 20 min. 421 11 BRZESKO D.A. 03:13 8 godz. 53 min. 476 12 TARNÓW D.A. 03:45 9 godz. 25 min. 504 13 DĘBICA D.A. 04:30 10 godz. 10 min. 541 14 ROPCZYCE D.A. 04:45 10 godz. 25 min. 557 15 RZESZÓW D.A. 05:15 10 godz. 55 min. 589 16 PRZEWORSK D.A. 05:55 11 godz. 35 min. 624 17 JAROSŁAW D.A. 06:10 11 godz. 50 min. 640 18 PRZEMYŚL D.A. 06:45 12 godz. 25 min. 674 RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - Pablo - 27-08-2007 08:20 PM My jestesmy na łaczu ale w tej chwili nie wiemy co z Bogusi pracą, ja raczej nie będę miał problemu z urlopem... w tym tygodniu wszystko się wyjaśni ![]() pozdr p RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - tomtur - 27-08-2007 09:26 PM Z braku urlopu planowałem że wpadłbym na jedna noc w bieszczady rano w sobotę do niedzieli,z tego co pisze Sylwester to on będzie dopiero w niedzielę ,stąd moje pytanie napiszcie o swych planach może dołączę do kogoś kto będzie już w sobotę. RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - Pedro - 27-08-2007 11:30 PM Hej, jesli chodzi o mnie to ja moge byc juz w sobote (ale nie wczesniej) w Bieszczadach, chociaz ostateczny plan podam pewnie dopiero na okolo tydzien przed zjazdem. Rowniez bede chcial tam pobyc z 4-5 dni - wszystko jednak zalezne jest od mojej obrony pracy. Co do dokladnego planu trasy, jesli czegos nie pominalem to chyba go nie ma. Moge go ulozyc okolo 11-12 wrzesnia, ale nie wiem czy to nie bedzie za pozno. No i jeszcze jedno. Byla cos mowa wczesniej o jakims pokazie moich zdjec z Alaski i nie tylko Z checia bym to zrobil tylko nie bardzo mam pomysl jak to wykonac. Laptopa nie bardzo chcialbym brac na pare dni w gory. Moze ma ktos jakis pomysl?
RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - Bogusia - 30-08-2007 12:26 PM Bardzo chcieliśmy z Pawłem jechać w Bieszczady ale niestety nam się nie uda ![]() Od drugiego tygodnia września zaczynam nową pracę i nie ma mowy o dniu wolnym- we wtorek rano muszę koniecznie być w domku Więc jechać ponad 15 godzin z dwoma czy trzema przesiadkami, wydać fortunę na bilety, spędzić w Bieszczadach tylko jeden dzień i znów tyle wracać szkoda że mieszkamy tak daleko... Mam nadzieje, że uda Wam się spotkać w większym gronie i że wszystko co było planowane uda się wspaniale ![]() Życzę Wam tego z całego serca i pozdrawiam serdecznie B. RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - Danusia - 30-08-2007 01:02 PM W tym terminie nie dostanę urlopu, mój termin urlopowania minął a inni już ten okres wcześniej zarezerwowali. Więc wyjazd nawet w piatek wieczorem trochę bez sensu bo w niedzielę musiałabym juz rano zacząć wracać. Drugie spotkanie przechodzi mi koło nosa. Juz zaczynam sie przyzwyczajać że co ciekawsze wydarzenia mnie nie dotyczą
RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - tomtur - 03-09-2007 08:12 PM Ja w 90% jestem zdecydowany na weckendowy wyjazd to znaczy chcę wyjechać w piątek 14.09.07 i wracać w niedzielę ,proszę niech chetni się określą w jaki dzien będą w Bieszczadach i gdzie chcą nocować żebyśmy mogli się spotkać jak nie na szlaku to może w schronisku. RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - Sylwester - 04-09-2007 09:59 AM U nas bez zmian, wyjeżdżamy w sobotę, więc w Bieszczadach będziemy dopiero w niedzielę 16.09.2007, pobyt co najmniej do piątku /Tomtur pogadamy następnym razem / a teraz prośba do Ustrika /no chyba, że inny forumowicz mi pomoże/ prośba o info. dot. połączenia z którego będę mógł skorzystać po dojechaniu PKS-em w/g poniższego rozkładu w kierunku na Bieszczady ... RZESZÓW D.A. 05:15 PRZEWORSK D.A. 05:55 JAROSŁAW D.A. 06:10 PRZEMYŚL D.A. 06:45 RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - Ustrik - 04-09-2007 09:30 PM z Przemysla do Ustrzyk jest jakieś 2 godziny drogi w bardzo niewygodnym autobusie. Pozatym połączenia z Bieszczadami Przemyśl ma strasznie kijowe. Pociągi nie kursują.O wiele lepiej z Rzeszowa jechać albo do Sanoka i stamtąd np do Cisnej, bądź z Rzeszowa do Ustrzyk Dolnych albo Górnych. Jedzie czaesem i szybciej niż ten z przemyśla. Można też z Katowic jechać autobusem prosto do Ustrzyk Dolnych przez Kraków Tarnów i Jasło. RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - bios - 04-09-2007 10:04 PM Z Wrocławia 20:30 autobus do Ustrzyk Górnych przez Krakow Krosno RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - bios - 04-09-2007 10:11 PM Autobusy PKS z Rzeszowa: Ustrzyki Dolne przez Sanok Lesko: 7.20V 11.45N 16.10PUm~ 17.50PN~ 20.00N Ustrzyki Górne przez Sanok Ustrzyki Dolne: 5.35NnQ 8.00F LEGENDA: A - Nie kursuje w niedziele i święta B - Nie kursuje w soboty C - Kursuje w soboty, niedziele i święta D - Nie kursuje 24 - 26, 31.XII, 01.I., Wielką Sobotę i dwa dni Świąt Wielkanocy E - Nie kursuje w okresie wakacji szkolnych F - Kursuje w dni robocze od poniedziałku do piątku G - Nie kursuje w okresie wakacji i ferii szkolnych H - Kursuje w okresie wakacji i ferii szkolnych J - Kursuje w okresie wakacji K - W okresie wakacji w dni robocze kursuje przez Klęczany L - Nie kursuje 25-26.XII, 01.I i w dwa dni Świąt Wielkanocy N - Nie kursuje 25.XII i w pierwszy dzień Wielkanocy P - Kurs pospieszny S - Kursuje w dni nauki szkolnej Q - Nie kursuje w Boże Ciało T - Nie kursuje 26 grudnia i drugi dzień Wielkanocy U - Nie kursuje 25.XII. 01.I i w pierwszy dzień Wielkanocy V - Kurs przyspieszony W - Kursuje od 1 lipca do 31 sierpnia Y - Nie kursuje 26 grudnia a - Nie kursuje 24 XII, Wielką Sobotę i środę przed Bożym Ciałem b - Nie kursuje od 24 grudnia do 1 stycznia e - Nie kursuje w Wielką Sobotę g - Nie kursuje 24 grudnia h - Nie kursuje 24 grudnia i w Wielką Sobotę k - Nie kursuje 23,30 grudnia i w Wielki Piątek ł - Nie kursuje 2-go stycznia m - Nie kursuje 24 oraz 31 grudnia n - Nie kursuje 24, 31 grudnia oraz w Wielką Sobotę 1,2..5.- Kursuje w odpowiadające oznaczeniu dni tygodnia + - Kursuje w dni świąteczne ( niedziele i święta) D - Kursuje do przystanku Straszydle, leśniczówka � - Kursuje do przystanku Straszydle, stadnina * - Nie kursuje 27 grudnia 2 stycznia i we wtorek po Wielkanocy >- Od 1.XII do 31.III nie kursuje na odcinku Pstrągowa - Bystrzyca n - Kursuje co drugi dzień ~ - Kurs przelotowy - kasa nie prowadzi sprzedaży biletów & - Nie kursuje 26 XII, poniedziałek Wielk. i w piątek po Bożym Ciele EU - Biuro EUROBUS tel. 852-64-98 Dworzec Autobusowy ul. Grottgera Ş - Nie kursuje od 23.XII.2007-7.I.2008r i od 21.III -7.IV.2008 r. p - Nie kursuje w niedziele i święta w okresie wakacji l - Nie kursuje w soboty i poniedziałki % - Nie kursuje od 1 lipca do 31 sierpnia s- Nie kursuje od 1lipca do 30 września. x - W okresie wakacji kursuje przez Trzebuske RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - Sylwester - 05-09-2007 06:31 AM Dzięki Rychu, nie skorzystam z połączenia o 20.20 z Wrocka, gdyż to jest kurs wakacyjny, ale dobre jest to połączenie z Rzeszowa do Ustrzyk Dolnych 0 7.20, znalazłem jeszcze jedno o 5.35 z Rzeszowa do Ustrzyk Górnych, ale nie wiem czy na nie zdążę, bo to tylko 20 minut różnicy ... Polecam zainteresowanym dobrą stronę o Bieszczadach http://www.bieszczady.pl/,Ustrik bądź gotowy, bo niebawem nawiedzę Cię w Twoim królestwie ... ps. dobry temat jak na 1500 post /muszę zwolnić/
RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - bios - 05-09-2007 08:11 AM Sylwek jeszcze z Rzeszowa na Sanok przez Brzozów: 3.45PLE*~ 5.50PW 8.006Un 9.30N 10.30N 11.10CN 11.30F 12.15N 14.00N 14.30CNQ 15.25Ng 16.20L 17.25Ln 19.10Nn 23.20W Odjazdy z Sanoka masz tutaj http://www.pksconnexsanok.pl/sanok.xml RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - Ustrik - 05-09-2007 11:44 AM no bieszczady.pl jest portalem dość niedoskonałym, ale to moja osobista opinia. przyjeżdżaj przyjeżdżaj, pewnie się spotkamy. RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - Rycho - 05-09-2007 01:12 PM witam kochani własnie przekazałem zainteresowanym że nasz wyjazd umarł smiercią naturalną przepraszam wszystkich ale życie płata nam różne figle...przykro nam pozdrawiamy wszystkich, Ustrikowi obiecuje że nagroda bedzie w innym terminie! sie przechowa RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - Sylwester - 05-09-2007 01:21 PM właśnie kupiłem mapę Bieszczad, kasa odłożona, urlopy pozałatwiane, wydruki połączeń zaktualizowane, pozostaje czekać i ....... niech się spełni, pozdrawiam RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - Pablo - 05-09-2007 01:54 PM Kurcze, ale niefart z tym zlotem forumowym z tego wszystkiego wynika że spotka sie Sylwester z Małgosią, Pedro i Ustrik... szkoda... Życzę Wam aby wszystko tak się udało, co by inni razem ze mną na czele mogli tylko pozazdrościć. Pozdrawiam i liczę ze spotkamy się jeszcze nie raz
RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - Sylwester - 05-09-2007 02:32 PM Pablo napisał(a): Kurcze, z tego wszystkiego wynika że spotka sie Sylwester z Małgosią, Pedro i Ustrik... szkoda...
Pozdrawiam i liczę ze spotkamy się jeszcze nie raz ![]()
RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - Małgorzata - 05-09-2007 05:08 PM Szkoda, że nie spotkamy się w większej grupie. Tak bardzo chciałam poznać Was wszystkich, lub choćby uczestników " biby na Babiej " ps. Danusia, Gandzia, Rychu,Fazik liczę na Was. RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - Rycho - 06-09-2007 01:33 PM Gosia pozdrawiamy bedziemy z Wami cały czas myślami RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - Fazik - 13-09-2007 04:21 PM Owocnego wędrowania Wam życzę, szkoda że nie będę z wami, cóż praca. Pozdrawiam. RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - Gandzia1 - 13-09-2007 07:48 PM Wszystkim Bibowiczom życzę wspaniałej przygody i doskonałej forumowej atmosfery. Pozdrówcie ode mnie Bieszczady. Niestety nie mogę dostać na razie urlopu chociaż mam go jeszcze do wykożystania dużo do końca roku. A jak dla mnie to podróż w Bieczczady tyko na sobotę i niedzielę za bardzo wykańczjąca czasowo. RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - dr.Etker - 13-09-2007 08:00 PM O jejku-a ja bym mógł,tyle że podróż do Zagórza trochę mnie przeraża i w ogóle nie mam śmiałości ! Ustriku pomóż !!!
RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - Ustrik - 13-09-2007 08:43 PM nie musisz jechać do Zagórza. i po sprawie. RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - dr.Etker - 13-09-2007 08:45 PM Ustrik napisał(a): nie musisz jechać do Zagórza. i po sprawie.
A gdzie-zważ że podróż odbywał bym pociągiem RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - bios - 13-09-2007 09:50 PM dr.Etker napisał(a): Ustrik napisał(a): nie musisz jechać do Zagórza. i po sprawie.
A gdzie-zważ że podróż odbywał bym pociągiem
RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - Sylwester - 13-09-2007 10:03 PM no proszę jak ładnie
RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - dr.Etker - 13-09-2007 10:36 PM Sylwester napisał(a): no proszę jak ładnie
![]()
Ładnie-to będzie-jeśli reklamówka będzie należycie wyposażona RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - Danusia - 13-09-2007 11:48 PM Bawcie sie dobrze w tych Bieszczadach. Małgosiu, raz udało sie spotkać i wierzę że i kolejny raz się w końcu zdarzy. Jeszcze nie teraz.......... te Bieszczady to mi dwa razy sprzed nosa uciekły w tym roku, raz jak planowałam na urlop tam jechać (ech w tym roku muszę sie obyć bez wakacyjnego wypoczynku) no i teraz ten zlot forumowy. Ale jak to sie mówi do trzech razy sztuka
RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - Ustrik - 14-09-2007 06:24 AM no mój drogi pierwsza fota to pewnie Halicz będzie z ruinami dawnego krzyża na którym to UPA Polaków wieszało. tak bynajmniej wygląda dziś. a druga fota to Szeroki wierch. Idziesz tutaj do Ustrzyk Górnych, a z tyłu nieskromnie wyrasta Tarniczka - mniejsza część siodła Tarnicy. tak mi się bynajmniej wydaje. Dr. do Zagórza podróż trwa ze 3 razy tyle co do Rzeszowa, ponieważ trasy kolejowe na Podkarpaciu są źle porobione i trzeba kółeczka robić a to trwa. RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - Sylwester - 14-09-2007 07:03 AM Więc tak, plan jest taki - jedziemy /z Małgosią/ do Rzeszowa i liczymy na złapanie połączenia do Ustrzyk Górnych /przyjazd 0 5.15, odjazd 5.35 i tylko 20 minut różnicy!!!/, w Ustrzykach nawołujemy wszystkich, którzy zjadą w te Bieszczady, a przypadku gdyby autobus do Rzeszowa nam się spóźnił to szukamy możliwości dojazdu na południe np 7.20 do Ustrzyk Dolnych ... i wybieramy kierunek w stronę z której słychać głosy forumowej gawiedzi. Pedro tymczasem bez netu, ale liczę na to, że jakoś to skoordynuje, z urzędu dotrze do nas w tym Bieszczadzie najpóźniej w niedzielę ... Ustrik na miejscu - więc nigdzie nie zginie, Majka ma /prawdopodobnie/ się dosiąść do naszego PKS-u w Krk /pzdr. dla Spoka/, a Etker niczym manna z nieba spadnie gdzieś tam blisko - może byś doktorku poczekał na nas w Rzeszowie zamiast włóczyć się po nocy ... ![]() Ja dziś jeszcze w pracy, hmm ale jak tu skupić się na robocie, gdy głowa już w Bieszczadzie
RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - dr.Etker - 14-09-2007 07:04 AM Ustrik napisał(a): no mój drogi pierwsza fota to pewnie Halicz będzie z ruinami dawnego krzyża na którym to UPA Polaków wieszało. tak bynajmniej wygląda dziś.
a druga fota to Szeroki wierch. Idziesz tutaj do Ustrzyk Górnych, a z tyłu nieskromnie wyrasta Tarniczka - mniejsza część siodła Tarnicy. tak mi się bynajmniej wydaje. Dr. do Zagórza podróż trwa ze 3 razy tyle co do Rzeszowa, ponieważ trasy kolejowe na Podkarpaciu są źle porobione i trzeba kółeczka robić a to trwa.
Druga fota-tak-pierwsza nie bieszczadzki niedźwiedziu RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - dr.Etker - 14-09-2007 07:11 AM Sylwester napisał(a): a Etker niczym manna z nieba spadnie gdzieś tam blisko - może byś doktorku poczekał na nas w Rzeszowie zamiast włóczyć się po nocy ...
![]() Ja dziś jeszcze w pracy, hmm ale jak tu skupić się na robocie, gdy głowa już w Bieszczadzie ![]()
Podobnie i u mnie z tym skupianiem-a tu dziś jeszcze parę rzeczy do zrobienia w pracy RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - Ustrik - 14-09-2007 07:16 AM no to się klaruje. to co to jest to pierwsze w takim razie jak nie halicz? Smerek? hmmm RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - Sylwester - 14-09-2007 07:17 AM dr.Etker napisał(a): najprawdopodobniej zląduję przed wieczorem w Ustrzykach Górnych-być może w schronisku-hotelu BPN ???
RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - dr.Etker - 14-09-2007 07:21 AM Ustrik napisał(a): no to się klaruje. to co to jest to pierwsze w takim razie jak nie halicz? Smerek? hmmm
Hehe-to nie Smerek-próbuj dalej RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - Pablo - 14-09-2007 07:21 AM Cieszycie się ... zazdroszczę Wam ![]() Szczęściarze! RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - Ustrik - 14-09-2007 07:29 AM może dawny kremenaros, tylko on nie jest taki goły.... doprawdy nie wiem gdzie to jest ... chwila.... Dr jest z daleka, więc nie miałby dużo czasu na te bieszczady, pozatym jest ubrany identycznie jak na zdj. 2, ten sam stan zarostu i ta sama reklamówka. aj aj aj ale ja nie myślę. Skoro na zdj. 2 idzie od Tarnicy to na zdj 1 dr. Etker musi być NA Tarnicy. tak tak stał tam kiedyś krzyż, ale go szlak trafił, a ten obecny jest przecież dośc nowy. no mam nadzieję, że to to bo inaczej już mnie wogóle nie pasuje. RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - dr.Etker - 14-09-2007 07:33 AM Tak -to jest Tarnica w październiku 1987 r.Wówczas na szczycie stał właśnie ten punkt geodezyjny,krzyża jeszcze nie było...Schodząc niebieskim szlakiem do Wołosatego-mijało się zabudowania gospodarstwa "Iglopolu"....stare to dzieje... RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - Ustrik - 14-09-2007 07:43 AM Sylwester napisał(a): a przypadku gdyby autobus do Rzeszowa nam się spóźnił to szukamy możliwości dojazdu na południe np 7.20 do Ustrzyk Dolnych ... i wybieramy kierunek w stronę z której słychać głosy forumowej gawiedzi.
RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - dr.Etker - 14-09-2007 07:46 AM Ustrik napisał(a): hmmm obawiam się, że jutro tj. w sobotę jestem w rzeszowie na cudem wybłaganej ostatniej już kontroli swojej stopy. nie będzie mnie zatem w razie takiej sytuacji, ale w niedzielę lub później mogę się niepostrzeżenie zjawić gdzieś tam gdzie będziecie. więcej info na prv
No to zdrowiej nam Ustrik-w przyśpieszonym tempie RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - spoko - 14-09-2007 09:44 AM Miłego pobytu w Bieszczadach ładnej pogody i moc wrażeń życzę Tym wszystkim którzy wybierają sie na spotkanie,wędrowanie i bibowanie w tym bajecznym zakątku Polski
RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - Pedro - 14-09-2007 03:56 PM Witajcie ![]() Wreszcie mam odrobine ale to odrobine czasu na ten wątek Ja oczywiście dojadę gdzie trzeba bedzie, napewno będę startował z Sanoka - tylko musze jeszcze wylapac jakis kurs ranny Krosna. Dzis wieczorkiem albo jutro rano posiedze troche nad mapą i rozważe pare wariantow. Ciesze sie Doktorze że uda się wreszcie spotkać.Jak coś będę w kontakcie telefonicznym z Majką i Sylwestrem. Niestety jeszcze przez parę dni muszę poczekać na stały dostęp do internetu. Pozdrawiam, Pedro. RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - Małgorzata - 14-09-2007 08:35 PM Danusia napisał(a): Małgosiu, raz udało sie spotkać i wierzę że i kolejny raz się w końcu zdarzy.
RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - Gandzia1 - 14-09-2007 08:52 PM dr.Etker napisał(a): [quote=Ustrik]
Możliwość odwiedzenia połonin otworzyła się tak nagle i niespodzianie-że aż sam jestem zaskoczony ![]() (no i trochę spanikowany) pozdrawiam
RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - Sylwester - 14-09-2007 09:24 PM Gandzia1 napisał(a): Mnie tam nie będzie!
Ech... Bibowicze -opiekujcie się moim Etkerkiem!
RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - Małgorzata - 14-09-2007 09:34 PM Gandzia1 napisał(a): opiekujcie się moim Etkerkiem!
RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - marycha - 14-09-2007 09:51 PM Ahoj FOrum! No i cos mi juz krystalizuje (chyba najwyzsza pora.. )Egzamin zdalam (nawet calkiem ladnie ) i jak uloze jeszcze inna sprawe, to za jakies 26 godzin poznam Malgosie i zobacze sie z Sylwkiem ![]() Gandziu, a to nie mozesz tak troszke inaczej - jadac na ten polnocny-wschod zachaczyc o troche poludniowego? ![]() Pozdrawiam wszystkich! RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - dr.Etker - 14-09-2007 09:58 PM Za 6.5 h rozpocznę podróż w stronę Chreptiowa na Dzikich Polach w rejonie Stuposian ![]() Myślę tak-aby o 16.15-wyruszyć autobusem z Ustrzyk Dolnych do Górnych-jak się okaże-zobaczymy...
RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - Gandzia1 - 14-09-2007 10:12 PM Małgorzata napisał(a): - i Sylwester
Nie martw się Gandziu zaopoiekujemy się twoim Etkerkiem.
Dziękiiiiiii !
RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - Gandzia1 - 14-09-2007 10:16 PM marycha napisał(a): Gandziu, a to nie mozesz tak troszke inaczej - jadac na ten polnocny-wschod zachaczyc o troche poludniowego?
![]()
północ i południe niestety to dwie różne strony RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - marycha - 14-09-2007 10:33 PM Gandzia1 napisał(a): marycha napisał(a): Gandziu, a to nie mozesz tak troszke inaczej - jadac na ten polnocny-wschod zachaczyc o troche poludniowego?
![]()
północ i południe niestety to dwie różne strony
ehh, ten czas... ciagle nas ogranicza... RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - Gandzia1 - 16-09-2007 10:15 PM Mam dzisiejsze wieści. Biba rozpoczęta w Wołosatym. Byli na Tarnicy. A teraz co tam się dzieje ?! RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - Gandzia1 - 17-09-2007 08:28 PM Dalsze wieści z BIBY! Poniedziałek: Autobusem do Widełek -szlak niebieski-Bukowe Berdo 1311m- Krzemień- Przeł. pod Tarnicą 1275m- i zejście nieb.szlakiem do Wołosatego. od10 godz do 16 Bardzo ładnie ale b. silny wiatr. RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - Danusia - 18-09-2007 08:57 AM Gandziu czy sa jakieś nowe wieści od naszych bieszczadników?? RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - spoko - 18-09-2007 08:59 AM No i jak ostatecznie wygląda skład Bibowiczów? RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - KaRoLiNa :) - 18-09-2007 03:12 PM nio właśnie Gandziu....podziel się z nami nowymi wieściami
RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - Gandzia1 - 18-09-2007 05:38 PM Biba - wtorek Przenoska do Wetliny ( bo pogoda w Wołosatym deszczowa) Jakimiś zamówionymi buskami dojazd do Wetliny i szukanie noclegu w jakimś mizernym schronisku bez pościeli (Etker będzie spał pod jakimiś tylko kocykami bo śpiwora nie chciał dźwigać) coś w rodzju drewnianych domków ale strasznie zaniedbanych. A dziśiejsza trasa: od 11 godz. do 17. Żółtym szlakiem z Wetliny na Przeł. Orłowicza i czerwonym na Smrek 1222m do szosy koło miejscowości tak samo Smrek do Wetliny. Duży wiatr,widoczność słaba w porywistych chmurach - ale bez deszczu. RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - Gandzia1 - 18-09-2007 06:43 PM spoko napisał(a): No i jak ostatecznie wygląda skład Bibowiczów?
RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - spoko - 18-09-2007 06:58 PM Moje też Brawa.Czy w mniejszym czy w większym gronie-dobry przykład dla pozostałych 295 forumowiczów.
RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - rasgeea - 18-09-2007 09:08 PM ale fajnie ![]() naprawdę super, że sie spotkaliście na żywo ja tu jestem nowa i w sumie nieśmiała ![]() dopiero sie "wpraszam":) ale mam andzieje że takowych spotkań będzie więcej
RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - Aniap - 18-09-2007 09:15 PM Wielkie brawa dla naszych Asów! A ja już czekam na ich relacje! O górach, lecz bardziej chyba o spotkaniu! RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - Pablo - 18-09-2007 09:59 PM Wiecie że to już chyba 5te czy 6ste forumowe spotkanie, z tego trzy w Tatrach (poprawiać mnie jak coś przekręcam). Ale te zimowe na Babiej było największe było nas 14 osób, no można powiedzieć 15 bo Spoko był sie przywitać po drodze . To będzie tradycja niedługo, o każdej porze roku ![]() W sobotę spotykamy się z Fazikiem. Anettą, Rychem, naszym nowym forumowiczem Zielonem, Bogusia i ja. To bez porównania do spotkań w górach ale zawsze fajnie jest pogadać w swoim gronie
RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - Danusia - 19-09-2007 12:02 PM Nasi bibowicze a konkretnie Marycha wysłała mi piękne fotki. Ida dalej naprzeciw przygodzie
RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - KasiaA - 19-09-2007 01:55 PM Nie pamiętam gdzie to sie umieszcza ale Marycha przesłała mi sms: Ahoj! Pozdrowienia z pociągu-właśnie wracamy z Bieszczad i uderzamy na chochołowską i jutro Rochacze Może ktoś z forum się skusi?
RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - Danusia - 19-09-2007 01:59 PM Aaaaaaaaa to już wiem co miała na myśli pisząc o wychodzeniu naprzeciw nowej przygodzie. Och to studenckie życie
RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - kasat - 19-09-2007 04:09 PM Witam. Brawa dla tych którzy na forumowym spotkaniu byli . Trochę to przykre że tylko 5 osób no ale cóż , tak to już w życiu bywa. W Tatrach ma chyba być gdzieś w połowie stycznia , i choćbym miał tam na czworaka dojść po tym śniegu to będę. Dajcie jakąś fotkę grupową , pokażcie się (niech świat widzi - tych co kochają góry). Pozdrawiam. RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - Aniap - 19-09-2007 04:34 PM Pablo napisał(a): W sobotę spotykamy się z Fazikiem. Anettą, Rychem, naszym nowym forumowiczem Zielonem, Bogusia i ja. To bez porównania do spotkań w górach ale zawsze fajnie jest pogadać w swoim gronie
![]()
Ja bym to nazwała "małą bibą morską górskiego świata" - sześciu forumowiczów to całkiem pokaźna grupa - bawcie się dobrze! Pozdrowionka!
RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - Gandzia1 - 19-09-2007 04:39 PM Biba - Bieszczady - teraz TATRY Miałam telefon -faktycznie forumowicze z Bieszczad są teraz w Zakopanem i w tej chwili wsiadają do autobusu do Dol. Chochołowskiej. RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - Pablo - 19-09-2007 06:05 PM kasat napisał(a): Witam.
Brawa dla tych którzy na forumowym spotkaniu byli . Trochę to przykre że tylko 5 osób no ale cóż , tak to już w życiu bywa. W Tatrach ma chyba być gdzieś w połowie stycznia , i choćbym miał tam na czworaka dojść po tym śniegu to będę. Dajcie jakąś fotkę grupową , pokażcie się (niech świat widzi - tych co kochają góry). Pozdrawiam.
RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - Pedro - 19-09-2007 07:49 PM Halo ![]() Witam jako pierwszy z piątki. Dla mnie to już koniec spotkania gdyż pewne sprawy na uczelni sprawiły że musiałem wrócić i jutro z samego rana czeka mnie kurs do Krakowa. Natomiast pozostali? Tak to prawda że się przenieśli w Tatry. Pomysł na połączenie Bieszczad i Tatr podniósł nasz Mod Doktor jadąc autobusem w stronę Sanoka, a reszty nie trzeba było długo namawiać.Co do samego spotkania w Bieszczadach to upłynął on naturalnie w bardzo miłej atmosferze, wzbogaconej o wędrowanie bieszczadzkimi połoninami. Pogoda może nie była rewelacyjna, ale trochę cięższe warunki szczególnie wczoraj pozwolą na lepsze zapamiętanie zjazdu i potwierdzają że i w Bieszczadach trzeba być przygotowanym na wszystko. Jak tylko będę mieć więcej czasu załącze fotografie no i pewnie pojawi się jakaś relacja
RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - Gandzia1 - 20-09-2007 06:06 PM Nasi bibowicze dziś: Jamnicka Przełęcz - Rohacz Ostry - Rohacz Płaczliwy - Smutna Przełęcz - Tatliakowa Chata - Zwierowka - Zuberec (śnieg na łańcuchach i oblodzenia) RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - Gandzia1 - 20-09-2007 08:00 PM Zuberec Bibowicze właśnie znaleźli piękną kwaterę w Zubercu (tą co ostatno byliśmy z Etkerem) strasznie są skonani . Na piechtę ze Zwierowki , nie było wolnych noclegów i autobusu nie było! A teraz odpoczywają przy piwku w Orawskiej Izbie. RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - Aniap - 20-09-2007 08:05 PM Wciągająca jest ta biba! zaglądam kilka razy dziennie "w świat", by czytać nowe wieści. Dobrze, że jesteś Gandziu - znamy na bieżąco wyczyny naszych orłów i sokołów! Oj będą relacyjki po tych Rohaczach! RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - Gandzia1 - 21-09-2007 04:24 PM Dziś przeszli przez Suchą Chorę. A teraz są w Zakopanem i leczą swoje styrane kolana i stopy pod wielką krokwią -na słoneczu - i podziwiają widoczki. (Chyba już nie pochodzą bo nóżki się skończyły )
RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - Gandzia1 - 21-09-2007 06:41 PM A teraz siedzą w Góralskiej Izbie - i sama słyszałam kapela góralska im przygrywa. Ech... A mnie tam nie ma - jakaś teleportacja by się przydała! RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - marycha - 21-09-2007 07:31 PM Dobry wieczor wszystkim jakies trzy godziny temu zakonczyla sie moja przygoda.. Bylo ZAJEFAJNIUSIO! ![]() Pozdrawiam
RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - Gandzia1 - 22-09-2007 07:22 AM Och ten Etker z domu go tylko wypuścić! Dziś: Doliną Białej Wody : Etker i KasiaA RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - Gandzia1 - 22-09-2007 06:11 PM Młynarz....? RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - spoko - 22-09-2007 07:07 PM No,No to było do przewidzenia że,KasiaA Młynarzowi nie popuści .Z Doktorem pewniej Ach gdyby nie brak funduszy To i Spoko byłby teraz gdzieś tam koło Młynarza
RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - Gandzia1 - 22-09-2007 07:23 PM Etker właśnie autobusem Zakopane - Kraków. A potem jakiś nocny pociąg Kraków - Warszawa. A co do Młynarza to sam Wam opowie
RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - Sylwester - 22-09-2007 07:28 PM pozdrawiam, właśnie wróciliśmy /daleko jest ta Jelenia Góra.../ - relację napisze Etker jak powróci z Młynarza, a na początek "trochę z nas" w Bieszczadach RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - marycha - 22-09-2007 07:45 PM Witajcie w domu, podroznicy ![]() To ja z drugiej czesci (hmm, powiedzmy, ze z drogi powrotnej z Bieszczad ) wrzuce rodzinna fotke:[attachment=5450] A jak Doktor skrobnie kilka slow, to sie ubarwi je wieksza iloscia zdjec pozdrawiam RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - Gandzia1 - 22-09-2007 07:54 PM Dzięki za zdjęcia - dawno Etkera nie widziałam i mi się ckni... ![]() Witam tych co już zjechali i gratuluję wrażeń! RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - Pedro - 22-09-2007 08:05 PM Witajcie Bieszczadnicy
RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - Danusia - 23-09-2007 09:46 AM Witajcie witajcie Miło Was wszystkich znów widzieć i na fotkach i na forum
RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - kasat - 23-09-2007 08:55 PM Pablo napisał(a): kasat napisał(a): Witam.
Brawa dla tych którzy na forumowym spotkaniu byli . Trochę to przykre że tylko 5 osób no ale cóż , tak to już w życiu bywa. W Tatrach ma chyba być gdzieś w połowie stycznia , i choćbym miał tam na czworaka dojść po tym śniegu to będę. Dajcie jakąś fotkę grupową , pokażcie się (niech świat widzi - tych co kochają góry). Pozdrawiam.
Witam. RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - dr.Etker - 24-09-2007 12:06 AM BIESZCZADZKIE ROHACZE (zajazd forumowy 16-22 .09.2007 ) Kolejny zjazd forumowy planowany od maja zrealizowaliśmy zgodnie z wcześniejszymi założeniami w połowie września. Spotkanie odbyło się niestety w nieco mniejszym gronie niż przewidywany, i w klimacie pełnej improwizacji-tym niemniej taka atmosfera-przygody bez programu, nadała imprezie niepowtarzalny czar. W moim przypadku decyzja wyjazdu ( a raczej możliwość) zapadła nieomal w ostatniej chwili- i nieco sam zaskoczony rozwojem wypadków w sobotnie popołudnie zjawiłem się w Wołosatem , miejscowości na krańcu kraju, pośród bieszczadzkich połonin i bukowych kniei powoli wyzłacających się w pierwszych wrześniowych przymrozkach. Jako pierwszemu uczestnikowi zajazdu w Bieszczady, który zjawił się na miejscu-czułem się zobowiązany do znalezienia godziwej bazy górskiej naszego przedsięwzięcia-co też uczyniłem korzystając z gościny placówki naukowej w Wołosatem. Dobre warunki zakwaterowania i niewygórowana cena noclegów, były w tym przypadku decydujące. Jeszcze przedwieczorny rekonesans w „Barze pod Tarnicą” ,gdzie przy muzyce SDM odkrywam na nowo niezrównany bukiet smakowy Leżajska i ze spokojnym sumieniem mogę przyłożyć głowę do poduchy-wszystko zapięte na ostatni guzik. Nazajutrz będąc w stałym kontakcie telefonicznym z pozostałymi uczestnikami zajazdu wychodzę im na spotkanie w miejsce zwane „Ostatnim sklepem na szlaku”. W oczekiwaniu, sprawdzam jeszcze raz walory produktu z Leżajska. Doskonały-zwłaszcza w połączeniu z widokami na Połoninę Caryńską i dalej Wetlińską. Czas do spotkania umilam sobie obserwacją miejscowych klimatów –a to turyści bieszczadzcy, różniący się nieco zachowaniem, wyposażeniem ,ubraniem od tego co się ogląda w Tatrach-przechodzą drogą na szlak, a to scenka rodzajowa w postaci konwersacji dwóch miejscowych łaziorów spożywających „śniadanie” przed pracą z oficerami miejscowej SG i do tego wokół zapadające we wrześniową porę Bieszczady ....Niepowtarzalny nastrój tak charakterystyczny jeno dla krainy połonin, atmosfery wolności i swego rodzaju „luzu”.....Czar tego miejsca jest zaraźliwy- efekty zwielokratniają się z każdym łykiem bro...sam stwierdzam to empirycznie. Oto i są forumowicze ! Małgosia z Sylwestrem. Marycha i nasz admin- Pedro świeżo z podróży w strony, gdzie widok łosia na ulicy jest czymś oczywistym i naturalnym. Wyłaniają się z zza zakrętu drogi objuczeni ciężkimi plecakami. Witamy się , na kwaterze załatwiamy formalności związane z pobytem. Spodziewam się , że są zmęczeni daleką podróżą , i zechcą odpocząć...ale jestem w błędzie. Pasja górskiego wędrowania, która ich przywiodła w to miejsce powoduje , że po niedługiej chwili jesteśmy na szlaku. Podążamy za znakami czerwonymi w stronę Rozsypańca. Pogoda jest dość dobra, choć wyżej będzie nieco wietrznie. Idąc wygodną drogą w stronę granicy mamy sposobność na rozmowę, wzajemne poznanie się ,przynajmniej w moim przypadku- jest to moja pierwsza impreza forumowa. W rejonie przełęczy Bukowskiej wychodzimy ponad górną granicę lasu, nasza trasa skręca na północ i połoninami stromiej już wznosi się w stronę szczytu Rozsypańca. Wraz ze wzrostem wysokości otwierają się nowe widoki, na zachodzie gniazdo Tarnicy i Krzemienia, na wschodzie ponad szczytem Kińczyka Bukowskiego w dali usiłuję rozróżnić najwyższy wierzchołek Bieszczadów Wschodnich –Pikuj, w stronę południa widać Połoninę Równą. Kolejny szczyt, w nieco mozolnym podejściu-to Halicz. Na szczycie kilkoro turystów skupionych wokół trójnogu geodezyjnego. Urządzamy krótki postój, zwyczajowe fotki z wierzchołka, małe co nieco. Wzmagające się porywy wiatru, powodują że wyciągamy kurtki z plecaków. Z Halicza obniżamy się pocżątkowo ku północnemu –zachodowi, następnie na zachód, trawersując zbocza Kopy Bukowskiej i Krzemienia. Znaki czerwone prowadzą teraz ścieżką pośród wysokich traw połonin , urozmaiconych czasem kwitnącą goryczką trojeściową, czasem zdarzają się zarośla olchy kosej w stronę Przełęczy Goprowców., gdzie przy szlakowskazie jest węzeł szlaków turystycznych z dobiegającą ścieżką niebiesko znakowanej trasy z Widełek przez Bukowe Berdo do Wołosatego .Po stromym podejściu, trochę doświadczającym moje możliwości kondycyjne osiągamy Siodło pod Tarnicą- stąd krótki wypad na królową polskich Bieszczad, i zejście do Wołosatego. Wieczór wypełniają nam zajęcia integracyjne-wpierw wizyta w „Barze pod Tarnicą”(niezłe placki po bieszczadzku z gulaszem baranim-oczywiście w towarzystwie wyrobu z Leżajska.), a następnie w zaciszu sali konferencyjnej ośrodka naukowego- badamy zawartość butelki z czerwoną substancją. Badania wypadają pomyślnie. Nazajutrz poranny bus uwozi nas z Wołosatego w stronę przystanku przy wielkiej obwodnicy bieszczadzkiej- Widełki. W planach przejście niebieskim szlakiem poprzez Bukowe Berdo do Wołosatego. Wbijamy się w piękny bukowy las , uprzednio wnosząc stosowną opłatę w budce kasjera parkowego. Szlak w stromym podejściu dość szybko zyskuje na wysokości., po osiągnięciu zalesionego wierzchołka Kopy odcinek bardziej poziomy i kolejne strome podejście . Niejako przy okazji zwiedzamy szczyt Widełek, wznoszący się nieco po prawej od ścieżki .Ponad górną granicą lasu otwierają się widoki na masyw Szerokiego Wierchu po prawej z Doliną Terebowca w dole, po lewej w stronę Grzbietu Jeleniowatego i Doliny Sanu dalej. Wrażenia widokowe zaskakują w pozytywny sposób, w nieco mniej pozytywny sposób zaskakuje za to silny, chwilami wręcz porywisty południowy wiatr .Poprzez połoninę Bukowego Berda urozmaiconą rosnącą miejscami jarzębiną i skałkami kolejno mijanych wierzchołków, dochodzimy do głównego szczytu. Najwyższe wzniesienie Bukowego Berda oferuje nam dodatkowe atrakcje w postaci podmuchów wiatru powodujących wrażenie pobytu w tunelu aerodynamicznym. Słowem doskonałe warunki do ćwiczeń typu-lot na skoczni narciarskiej. Jaskółki też znakomicie się udają. Na szczęście zachmurzenie jest umiarkowane i dodatkowe niespodzianki raczej nam nie grożą. Kiedy w/w zajęcia się trochę nudzą, poprzez płytkie siodło przełęczy, podchodzimy na grzbiet Krzemienia, by następnie w stromym zejściu dotrzeć do znanej nam z dnia poprzedniego Przełęczy Goprowców. Ponieważ w tym miejscu jakby mniej dmucha, urządzamy krótki popas .Mamy towarzystwo sympatycznej pary turystów z małym dzieckiem, wniesionym przez mamę w nosidełku- takim profesjonalnym nosidełku turystycznym z wiatrochronem etc (małżonek targał całkiem pokaźny plecak).Maluszek wydaje się być dobrze ubrany i zabezpieczony przed kaprysami aury-piknikują obok. Mimo pewnych ogarniających mnie wątpliwości, jestem pełen podziwu dla nich , że obowiązki i odpowiedzialności rodzicielskie, które dla wielu są przeszkodą w górskim wędrowaniu-nie ograniczają tej pary. Znajome strome podejście na przełęcz Siodła pod Tarnicą znowu daje mi w kość –zaczynam kojarzyć to miejsce z własnymi słabościami. Jeszcze krótkie podejście tam i z powrotem-tym razem dla odmiany w prawo, na najwyższy wierzchołek masywu Szerokiego Wierchu i do domu. Niebiesko znakowana ścieżka sprowadza nas do Wołosatego. Po krótkim odpoczynku w części hotelowej ośrodka naukowego Wołosatem, zgodnie z harmonogramem-obiadek w znajomym przybytku pod Tarnicą. Wieczór –ponownie na sali konferencyjnej-przedmiotem badań jest tym razem preparat zakupiony w „Ostatnim sklepie na szlaku” .Niejako przy okazji dokonujemy małej syntezy chemicznej związków przyniesionych z dołu-z przeznaczeniem na dzień następny. Wszystkie powyższe czynności-oczywiście z pełnym sukcesem. Rozgwieżdżone wieczorne niebo nad Bieszczadami-zapowiada piękny poranek, niestety to złudzenie. W nocy dość gwałtowne załamanie pogody połączone z ulewnymi deszczami. Ranek wita nas nisko zawieszonymi chmurami, mgłami włóczącymi się pośród gór oraz deszczem padającym z różnym natężeniem. Niebo nad Wołosatem zdaje się wylewać żale, że już opuszczamy to miejsce. Bus uwozi nas w stronę Ustrzyk Górnych. Tam zastanawiamy się nad najbliższą przyszłością pośród kiepskiej pogody i równie kiepskich szans na kursowy autobus do Ustrzyk Dolnych. W pobliskim sklepie zauważam dzieło Andrzeja Potockiego-„Majster Bieda”- dokonuję zakupu, przeglądam-książka inspiruje. W międzyczasie podjeżdża na przystanek bus prywatnego przewoźnika. Pytamy: -Zabierze nas pan do Ustrzyk Dolnych. -Nie. Jadę do Wetliny. -Znakomicie. To nam odpowiada. Bieszczadzkie poczucie swobody jest zaraźliwe. Autko uwozi nas poprzez przełęcze Wyżniańską i Wyżnią z krainy deszczu w stronę, gdzie jakby trochę mniej leje. W Wetlinie, krótkie poszukiwania noclegu, decydujemy się na domek campingowy w Ośrodku Wypoczynkowym PTTK. Dość obskurnie- z rozrzewnieniem wspominam poprzednią kwaterę...Zostawiwszy graty wbijamy się za żółtymi znakami w błocko szlaku na Przełęcz Orłowicza. Dość stromo ku górze, powyżej lasu bura zasłona mgieł, na przełęczy wiatr dobrze daje. Admin powiada-że na Aleutach-to normalne .Hmmm...może-ale to Bieszczady. Decydujemy się na pójście w stronę bliższego Smereka. Pośród wiatru i w mocno ograniczonej mgłą widoczności osiągamy wierzchołek z umiejscowionym nań krzyżem. Mam wrażenie , że w podmuchach ramiona krzyża się poruszają. Chwilami nawałnica wiatru rozsuwa nieco chmurę w której się znajdujemy i ukazują się nieco dalsze widoki. Sesja zdjęciowa i pomykamy w dół. Dość stromym zejściem na pomniejszy trawiasty garb, by po chwili zanurzyć się w buczyny, gdzie jest znacznie zaciszniej. Dodatkowym bonusem z tej sytuacji są spotykane zarośla owocujących jeżyn. Za czerwonymi znakami w zejściu poprzez ładny bukowy las osiągamy szosę przed miejscowością Smerek. Jeszcze podejście drogą do Wetliny i możemy pomyśleć o obiadku. W poszukiwaniu stosownego lokalu-nawiedzamy dość ciekawe miejsce z szyldem „Baza ludzi ...z mgły” .Ciekawy wystrój, z drzwiami dwuskrzydłowymi-niczym w saloonie na Wild Westernie. Prawdziwym ewenementem i wyróżnikiem lokalu jest to , że godzina piwa (między bodaj 13 a 14)-jest w cenie 3 zł. Niestety jesteśmy za późno...Miejsce jest bardzo klimatyczne, niestety nie oferuje zbyt wykwintnej kuchni zatem ruszamy dalej i znajdujemy. Po powrocie do naszej drewnianej budki, Pedro udziela nam prelekcji z pobytu na dorszach w Chignik, tudzież zwiadu w Denali Park, rajzy samochodowej z Denver w Kolorado poprzez Utah, Nevadę, Arizonę. Barwną opowieść uzupełnia pokaz fotek z takich miejsc jak Monument Valley czy Grand Canyon. Piękne foty z braku laptopa oglądamy co prawda na wyświetlaczu Bartkowego aparatu fotograficznego-tym niemniej wrażenia są duże, wzmocnione oczywiście preparatem sporządzonym dzień wcześniej. Środowy poranek wita nas smętną ,zimną i pochmurną pogodą. Dla Bartka to ostatni dzień biby-sprawy wzywają go do Krakowa. Sylwester z Małgosią również zdaje się mają ustalone plany na resztę urlopu. Autobus uwozi nas z Bieszczad. Mimo , że mijając Cisną, za szybą autobusu polewa zgodnie ze słowami piosenki Haliny Frąckowiak-„Deszcz w Cisnej”- wiem, że ma się na zmianę pogody na lepszą. W pewnym momencie rzucam hasło –„Rohacze”! Jest odzew ! Dzięki Wam Małgosia, Marycha, Sylwester za taką postawę wobec przygody. Ustalamy szybko szczegóły-wyjazd z gór w jednej chwili zamienia się na przejazd w następne. Pedro- opuszcza nas w Sanoku. My zaś kontynuujemy podróż do Rzeszowa. Tam koleją do Krakowa, by po godzinie 16 zjawić się w Zakopanem. Nastrój trochę studzą ocukrzone warstwą śniegu góry i jeszcze nie najlepsza pogoda, ale co tam! Niezbędne zakupy i czynności i udajemy się do schronu. c.d.n RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - KasiaA - 24-09-2007 06:59 AM Doktorze, już odpocząłeś, 6 godzin obowiązkowego snu już minęło... Co dalej? RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - Hella - 24-09-2007 07:03 AM Dziękujemy Doktorze za początek wspominek z Waszej wspaniałej przygody bieszczadzko-tatrzanej. ![]() W wolych chwilach pisz, pisz! Czekamy i pozdrawiamy.
RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - Pablo - 24-09-2007 04:02 PM Ale świetna lektura, czekamy na dalszy ciąg , a Sylwester zadbaj już o te zdjęcia prosimy
RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - dr.Etker - 24-09-2007 04:44 PM Wczesne wrześniowe przedpołudnie, nie ma jeszcze 9,stoję przed lekko oszronionym szlakowskazem na głęboko wciętej przełęczy, ponad siodłem głęboki lazur jesiennego nieba, w dali jeno mgły nad Orawskim jeziorem, bliżej i bardziej w dole, ciemna zieleń lasów Doliny Rohackiej, przetykana gdzie nie gdzie złotawo-czerwonymi barwami jesiennej skoruszyny. Żółta tablica oznaczenia szlakowego informuje- Jamnicke sedlo-1908m.Zatanawiam się przez chwilę którego koloru brakuje w otaczającej panoramie, ale nie potrafię tak od razu dociec którego... Z kontemplacji, wyrywają mnie odgłosy kroków, oglądam się- Marycha już dochodzi do rozgałęzienia szlaków, nieco dalej Sylwester z Małgosią objuczeni ciężkimi plecakami. Mija trzecia godzina naszej wędrówki. Ze szczytu Wołowca obniżają się sylwetki trzech turystów, jak się okaże grupa młodych Słowaków z tymi samymi zamiarami co my. Zatem jesienna biba-Bieszczady 2007 trwa w najlepsze. Chwilkę potem wszyscy razem przypatrujemy się wschodniej grani Rohacza Ostrego. Opad świeżego śniegu przybielił piarżysto- trawiaste podejście pod spiętrzenie grani, na prawo północna-ściana dwuwierzchołkowego szczytu, rozciętego wcięciem Rohackiej Szczerbiny , obsypana bielą cukrowatego śniegu. Uwarstwienie skał , jakby dachówkowato nasuniętych na siebie- wskazuje na sporą kruszyznę .Myślę sobie na zasadzie luźnego skojarzenia, że wiele szczytów-swoje piękno zawdzięcza dużej podatności na erozję. Ale cóż to, nasza trasa prowadzić będzie znakowaną ścieżką, a tam teren zdecydowanie lepszy i z ułatwieniami w postaci łańcuchów. Słowacy dochodzą do nas-dwóch chłopców z dziewczyną, przez chwilkę mamy nadzieję że ruszą dalej i założą ślad na świeżym śniegu-ale nie, zatrzymują się na małe co nieco. Ruszamy zatem my , podążam do góry za nikłym śladem protektora butów turystycznych, jednak ktoś przechodził tą trasą po opadzie. Wyżej trochę w zakosy pośród skałek , nieco na lewo od grani wznosimy się pod spiętrzenie, tam gdzie się zaczyna pierwszy łańcuch- jest nieco przymarznięty do wanty, lekkim ruchem strząsam go i do góry wpierw na zacienioną, a tym samym trochę wyśnieżoną stronę grani, by przy następnym odcinku łańcucha powrócić na tą przyjemniejszą-słoneczną stronę. Odcinek ten jest trochę w obecnych warunkach nieprzyjemny i myślę z obawą o tych co z cięższymi plecakami , ale znakomicie dają sobię radę. Skupiamy się na płasience w grani, pod turniczką , za którą słynny skalny koń , około 10 –metrowy podciętej skalnej płyty z zamontowanym ułatwieniem w postaci łańcucha. Koń prezentuje się nader zachęcająco- połoga , wygrzana płyta z mnóstwem stopni-nie powinno być żadnych problemów, za to zejście na stopień za turniczką jest dla mnie nie wiadomą. Decyduję się na obejście dołem po północnej stronie Odcinek bez ułatwień, ale są chwyty wygodne-byle by strząsnąć z nich śnieg, poniżej pochyła zaszroniona płyta, a za nią ? Mogę się tylko domyślać...Za tem trzy ruchy i jestem po drugiej stronie, nieco zestrachany-ale jestem. Sylwester przygląda się „sztukom” jakie wyczyniam , po chwili wybiera przejście na wprost po suchej skale przez opisywany występ skalny i po chwili jest, a za nim pozostali forumowicze. Podziwiam ich kunszt i doświadczenie turystyczne. Jeszcze odcinek konia rohackiego i możemy się cieszyć obecnością na wschodnim nieco niższym wierzchołku Rohacza Ostrego. Po chwili do szczytu dochodzą wspomniani wcześniej Słowacy. Pstrykają nam fotki na tle wanty stanowiącej zwieńczenie szczytu. Po chwilce jesteśmy poniżej na malowniczej przełączce między wierzchołkami, by podejściem w trochę nachylonym kominku wyposażonym w łańcuch , osiągnąć wyższe zachodnie spiętrzenie Rohacza Ostrego .I znowu małe święto, sesja foto i to co zwykle w takich chwilach. Rozglądam się ciekawie po tatrzańskim horyzoncie, wygląda wszystko przecudownie-niedawna chmura obieliła Tatry wokół do wysokości około 1700m, oszczędzone zostały, brązowiejące się barwą upłazków grzbiety Razsochy aż do Przysłopu, grań Barańca prawie do szczytu....Czeka nas jeszcze daleka trasa, nocleg nie załatwiony, wszystko się dzieje na zasadzie pełnej improwizacji-zatem w drogę. Schodzimy klucząc wzdłuż skałek grani bądź po południowej jej stronie, w miarę łatwo i przystępnie, po drodze strome zacięcie z łańcuchem, poniżej w rejonie Rohackiej Przełęczy krótkie spotkanie i rozmowa z samotną , sympatyczną turystką z Polski , pierwszą osobą spotkaną tego dnia , a zmierzającą w przeciwnym kierunku. Teraz stromym ale łatwym podejściem w stronę Rohacz Płaczliwego, na lewo od grani. W jednym miejscu przekraczamy pochyłą płytę, wykonuje wykrok i uderzam bokiem prawego kolana o występ skalny .Ból jest znaczny, jedynie obecność tuż za mną dziewczęcych uszu Marychy, powoduje że nie wypowiadam głośno kilku mocniejszych słów komentarza odnośnie powyższej sytuacji. Po chwili skupienia , jest już lepiej-mogę ruszać kolanem. Idziemy dalej. W pobliżu wierzchołka szlakowskaz na skrzyżowaniu ze ścieżką żółto znakowaną odchodzącą w stronę Żarskiej Przełęczy i grupie Barańca. Jeszcze krótki odcinek po zaśnieżonych upłazkach w prawo i możemy się cieszyć kolejnym szczytem tego dnia .Obowiązkowo kolejne zdjątka, po chwili dochodzi liczna grupa turystów z Polski, domyślamy się że to wędrowcy od naszego forumowicza Białego Zibiego- pytamy zatem w nadziei rychłego spotkania. Okazuje się ,że tak- to jest ta grupa , a Białego Zibiego możemy spotkać w rejonie Rohackiego Bufetu gdzie bawi. Mimo że od południowego-zachodu nasuwają się lekko wypiętrzające się mgły , panorama w innych kierunkach jest piękna i rozległa. Nastroje w naszej grupie są znakomite. Nawet i ja czuję się lepiej niż zwykle, nie czuję się zanadto zmęczony czy odwodniony. Nie męczy mnie też pragnienie-rezerwuję zatem miejsce na szlachetniejsze napoje niż woda –gdy tylko dojdziemy do pierwszych zdobyczy cywilizacji. Zatem w dół , czasem wzdłuż grani ,czasem na lewo od niej po łatwych skałkach w łatwym zejściu. ,Króciótki odcinek pod górę na wyniesienie Nohavica, gdzie podziwiamy twórczość turystyczną w postaci galerii gęsto poustawianych przedziwnych chłopków skalnych. Jeszcze trop przechodzącej kozicy na rozmiękającym śniegu(w tym miejscu Marycha narzeka , że jeszcze się nie widziała z kamzikiem- eeech napatrzysz się jeszcze...).Ostatnie zejście prześnieżonym krótkim połogim kominkiem i oto jesteśmy na Smutnej Przełęczy. Hmm......no właśnie-dlaczego Smutnej ? Nam jest wesoło ! W zakosy poprzez piarżyste zbocza obniżamy się na dno zasłanej złomami skalnymi Smutnej Doliny. Im niżej tym więcej cieszącej zieleni kosówek, ferii ciepłych barw jesiennej jarzębiny. Bliskość Rohackiego Bufetu uskrzydla .W drodze spojrzenia wędrują ku dzisiejszyn szczytom. Warto było... Ponieważ czas nagli , tylko mijamy bufet i kierujemy się w dół ku Zvierovce. Po lewej otwierają się coraz to nowe widoki na grań Tatr Orawskich. Ludzi na szosie niewielu przy tak ładnej pogodzie i to w znacznej oddali- jak powiada Sylwester-tylko parę tłumów... Jeszcze uzupełnienie płynów w „Maricy” i oto Chata Zverovka. Niestety okazuje się ,że brak noclegów, autobusów kursowych do Zuberca też zresztą. Kiedy chcę zamówić świetlistego „Radegasta” by oddać należny hołd bóstwu słońca-tak łaskawemu w dniu dzisiejszym –to też nie ma...Sytuacje ratuje na szczęście „Zlaty Bazant” plus dobry podwieczorek, w moim przypadku „Zbojnicka kapsa z bryndzowymi halouskami”(rodzaj piersi z kurczaka, zapiekanej ze słoninką i cebulką)- taka trochę sentymentalno- kulinarna podróż w czasie...Wzmocniwszy morale tym sposobem wybieramy się dalej w drogę do Zuberca. Jeszcze zmieniam ciężkie buciory górskie na te lżejsze „górskie”- bardziej przystosowane do finezyjnego pokonywania asfaltu i pomykam w dół-niczym konik czujący bliskość stajni. Zapadająca noc , ciemności podkreślone obecnością gęstego boru świerkowego po stronach drogi , uwypuklają światło rozgwieżdżonego nieba nad nami. Oglądam się za siebie –blask czołówek nieco rozjaśnia mrok...Może to i dobrze ,że nie było tego autobusu.. Jak dobrze przemierzać te strony w gronie tak zacnych osób: Małgosia-drobna, przesympatyczna blondynka, tryskająca optymizmem i ciepłem charakteru, Sylwester –siła, opanowanie i doświadczenie turystyczne, Marycha- cicha, miła dziewczyna o wspaniałej kondycji, nie narzekająca na ciężar sporego przecież plecaka. Co za miejsce, co za czas , co za sytuacje, a przede wszystkim Ci co idą ze mną. Chyba jestem szczęśliwy... Światła po prawej, zaświadczają że mijamy czynną jeszcze karczmę przy skansenie w Brestowej. Na chwilę znosi nas z drogi. Lany Kozejl przy ławach wyściełanych owczymi skórami jest wyborny. Wreszcie ukazują się światła Zuberca, dużej orawskiej wsi o klimatach zupełnie innych, niż te zakopiańskie. Choć są tu penziony i ubytovnie- mijamy kolejne domy, zdążam ku znajomej mecie w jakże strategicznym punkcie miejscowości-blisko knajpy, przystanek SAD i inne udogodnienia...Klasa kwatery, umiarkowana cena, swoboda bytowania-to chciał bym zaoferować zdrożonym nieco drogą . Jest...światła pogaszone, dobry znak...łapię za komórę i. nic. Atmosfera robi się nieco nerwowa- w końcu jesteśmy dziś na 27 kilometrze drogi...Zajarzam , że potrzebny jest jeszcze numer kierunkowy na Słowacje-chwila napięcia i jest. Za pięć minut pani gospodyni podjeżdża i otwierają się drzwi do apartamentów-co za ulga...Jeszcze próba generalna przed „Oktober Festem” w pobliskiej „Oravskiej Izbie” i zasłużone spanko... Nazajutrz z rana kursowym SAD-em do Trsteny. Z Trsteny chwilę później następny autobus na granicę w Suchej Horze .Kawałek na autonogach do Chochołowa-a stąd już do Zakopanego-gdzie możemy się rozkoszować jedynymi w swoim rodzaju klimatami wnętrz pod największym gontem świata. Biba niestety powoli zmierza ku końcowi –piknik na błoniach pod Krokwią jest jej ostatnim akordem. Odprowadzamy Marychę na autobus do Krakowa. Niedługi czas później mój telefon rozbrzmiewa...to Kasia .Przedstawia sprawy-ja odpowiadam tak, tak, tak...Gdy kończy rozmowę, przez chwilę zastanawiam się czy w poprzednim wcieleniu nie mieszkałem przypadkiem w gorąco krwistym Meksyku. Moje czyny były w tym przypadku szybsze od myśli. Zatem nowa przygoda. Zakup preparatu na bolące kolano w aptece. Odwiedziny knajpki na Krupówkach wspólnie z Małgosią i Sylwestrem. Mimo zacnego towarzystwa i świetnego smażonego oscypka z żurawinami na stole-moje myśli są już przy dniu jutrzejszym. Po nocy w Domu Turysty-opuszczamy to miejsce. Sylwek z małżonką udają się porannym autobusem w stronę domu. Ja czekam na to co dzień przyniesie. Biba jesienna zakończona, pozostanie jednak na zawsze w mej pamięci jako czas niezwykłej przygody, cudnych miejsc a przede wszystkim wspaniałych ludzi z którymi miałem szczęście przemierzać górskie szlaki. Dziękuję Wam. RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - Sylwester - 24-09-2007 05:00 PM "Biba jesienna zakończona, pozostanie jednak na zawsze w mej pamięci jako czas niezwykłej przygody, cudnych miejsc a przede wszystkim wspaniałych ludzi z którymi miałem szczęście przemierzać górskie szlaki" Nie Doktorku, to jeszcze nie koniec, bo jak długo myśli niepokorne będą pchać Cię w stronę niecodziennej przygody - tak długo pozostanie w Twej głowie wspomnienie o tym co świeciło Ci tej jesieni w oczach ... RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - Sylwester - 24-09-2007 05:10 PM cd. RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - Sylwester - 24-09-2007 05:18 PM cd. RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - Pablo - 24-09-2007 06:13 PM Chyba wszystkich zamurowało, więc pierwszy spróbuję coś sensownego napisać... rewelacyjna relacja, czyta sie jednym tchem, piękna wycieczka, super fotki... i jedna rzecz, która podoba mi się najbardziej na forumowych bibach, o której nasz D'Etker tu napisał (podczas marszu w ciemnościach, asfaltem) to radość ze wspólnego wędrowania, to jest to "coś" co człowieka napawa optymizmem i radością. Dzięki za literki i zdjęcia... myślę że te "biby" to jest właściwie kropka nad "i" naszego forum. pozdr p RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - Pedro - 24-09-2007 06:40 PM Doktorze relacje Ci znakomicie wychodzą. Od dziś staniesz się chyba reporterem takich wypraw ![]() A co do spotkań, w sobotę będzie kolejne z tych niezwykłych. Zgadza się Pablo?
RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - spoko - 24-09-2007 07:16 PM Ehh ... Jestem pod wrażeniem relacji ale i samej przygody on live.Wspaniała barwna przygoda we wspaniałych miejscach i w doborowym towarzystwie .Przeczytałem z przejęciem i oczami wyobraźni szedłem tymi samymi szlakami za Wami.Taka improwizacja ma wiele uroku w sobie.A Dr Etker przekazał to wszystko na tacy jeszcze świeżutkie jak prosto z pieca.... .Porywające. RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - Aniap - 24-09-2007 07:42 PM Nic dodać, nic ująć! masz rację Pablo - zamurowało mnie również! piątka ludzi z pasją i tyle przeżyć,wrażeń - łza wzruszenia w oku się kręci - pięknie przeżyte chwile i pięknie nam podane - dziękuję! RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - KasiaA - 25-09-2007 07:53 AM Relacja napisana z dużym smakiem ![]() Pomimo ze słyszałam ją z ust Doktora to dopiero teraz powędrowałam z Wami. Po prostu wykorzystałeś swój talent pisząc to. I to co ważne: liczy się droga, przeżycia, atmosfera, doświadczenia. Gratuluję Wam tej wyprawy
RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - Danusia - 25-09-2007 12:57 PM Tak jak poprzednie relacje Etkera wydrukowałam i czytałam w wolnej chwili. Przepięknie tam Wam było. Strasznie mi żal że mnie to ominęło . Wiem jak sie z cześcią tego towarzystwa chodzi i wiem że to naprawdę fantastyczne towarzystwo na wędrówki (które czasem próbuję zagadać na śmierć ) Gratuluję tak udanej Biby i pójścia na żywioł (och jak ja to lubię). Pozdrawiam wszystkich i do zobaczenia na szlaku
RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - Bogusia - 25-09-2007 03:01 PM Nie napiszę co prawda nic nowego, ale nie mogę się powstrzymać- znakomita relacja wspaniałej wycieczki Doktorze! ![]() nic tylko żałować mi zostaje, że nas tam z Wami nie było... Gratuluję Wam tych improwizacji, bez nich na pewno nie byłoby tak wspaniale niesamowite jest to poczucie wolności i świadomość że można zrobić wszystko czego dusza zapragnie wystarczy tylko wystarczająco mocno chcieć ![]() jeszcze raz gratuluję niezwykle udanej wycieczki i do następnego razu
RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - Fazik - 10-10-2007 06:57 PM Kurde mole no, zajefajne spotkanie, świetna mieszanka przestrzeni "Bieszczady Rohackie przez Chochołowską", całkiem fajnie, tak czarodziejsko się bardzo Wam na wyprawie zrobiło dzięki zmianie planów, Tym bardziej się fajnie te magiczne literki Doktora czytało że byłem na Rohaczach dwa razy w tym roku i odświerzyłeś mi wspomnienia, dzięki. Swoja drogą żal że nie mogliśmy być z wami większą załogą forumową z wami, myślę że przyjdzie czas to nadrobić i pobić rekord w ilości forumowiczów w jednej chwili na bibie w górach. Pozdrawiam. RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - gosia3ek - 10-10-2007 09:36 PM SUPER!!!! SWIETNA RELACJA kurcze, od niedawna czytam to forum , ale po tej relacji mam wrazenie ze znam ludzi od dawna... jestem nowym forumowiczem i mam nadzieje ze sie nie wpraszam (no moze nie bezczelnie) ale dajcie znac gdzie i kiedy nastepne spotkanie moze Beskidy - Sadecki, Wyspowy, Niski, czy cos??? a Gorce? fenomenalny klimat!!! Pieniny - dla tych co nie byli niezapomniane przezycie... pozdrawiam RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - dr.Etker - 10-10-2007 09:52 PM gosia3ek napisał(a): jestem nowym forumowiczem i mam nadzieje ze sie nie wpraszam (no moze nie bezczelnie) ale dajcie znac gdzie i kiedy nastepne spotkanie
moze Beskidy
Gosia-następne spotkanie forumowe jest planowane w marcu 2008 r w Karkonoszach.Wcześniej-warto zajrzeć do tematu "Spotkajmy się w Tatrach":)
RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - Rycho - 11-10-2007 01:11 PM tak Sylwestrze myślę że chętnych będzie więcej, zapraszamy gosie3ek RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - Rycho - 12-10-2007 08:03 PM zamieszczę w tym dziale podziękowania bieszczadzkim bibowiczom dziś otrzymałem pocztówkę od Was kochani ze Słowacji dziękujemy Wam bardzo serdecznie. Małe info kartka z Alaski od Pedra szła tydzień a ze Słowacji trzy tygodnie ??? gdzie tu logika??? RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - Pedro - 01-12-2007 11:59 PM Sporo czasu minęło już od forumowego spotkania w Bieszczadach. Troszkę zaniedbałem temat nie zamieszczając zaraz po zjeździe aktualnych zdjęć. Ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło, zapraszam pod link: http://www.gorskiswiat.pl/relacje/bieszczady07/relacja.php I życzę powrotu myślami na szlaki które wspólnie z Marychą, Małgosią z Sylwestrem oraz Dr Etkerem przemierzaliśmy wiedząc, że kolejne wspólne szlakowe wyjścia są jedynie kwestią czasu. Przenieśmy się w jesienne bieszczadzkie połoniny
RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - Rycho - 02-12-2007 09:43 AM ładnie Pedro dzięki za przedstawienie bieszczadzkich aniołów RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - Fazik - 02-12-2007 10:42 AM Ech, ponownie z ogromną przyjemnością przeczytałem relację Doktora wraz z częścią Rohacką, Cudnie... RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - Pablo - 02-12-2007 11:22 AM Lekturka przypomniana, zdjęcia zapodane, akurat na niedzielne dżdżyste przedpołudnie dziękujemy
RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - dr.Etker - 02-12-2007 12:26 PM Przypomnienie bieszczadzkiej przygody.Piękne zdjęcia Pedro -miłe chwile w zacnym gronie( z towarzyszeniem Leżajska ) ,klucz odlatujących żurawi-tęskno jakoś....
RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - Sylwester - 02-12-2007 12:39 PM Głowy do góry-nie ma co się mazgaić, trzeba planować to co jutro ... pozdrawiam. RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - kasat - 02-12-2007 01:50 PM Witam. Piękne opisy wyprawy , wspaniałe zdjęcia (ten klucz ptaków-rewelacja). No ale coś na trzeci dzień to wam się chyba aparat zepsuł - coś z ostrością i głębią nie tak ![]() Mam nadzieję że w Karkonoszach nie będzie takich niespodzianek. Jeszcze raz wam gratuluję i mam nadzieję że spotkamy się w marcu , w dużo większym gronie. Trzymajcie się ciepło RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - marycha - 02-12-2007 02:46 PM Kasat, trzeciego dnia to nam sie pogoda przeinaczyla (niekoniecznie zepsula, bo te mgly tez swoj urok maja )Za to naa Rohaczach owa glebia ostrosci wrocila ![]() Eh, fajnie bylo Do zobaczyska na kolejnym (mini/maxi)zlocie Pozdrawiam RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - Pedro - 14-12-2007 09:36 PM marycha napisał(a): Za to naa Rohaczach owa glebia ostrosci wrocila
![]()
RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - Fazik - 14-12-2007 09:41 PM A miałem już iść spać, jutro jazda... tramwajkiem. RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - dr.Etker - 14-12-2007 09:50 PM Pedro napisał(a): marycha napisał(a): Za to naa Rohaczach owa glebia ostrosci wrocila
![]()
Jak chcecie ową głębię ostrości zobaczyć to zapraszam pod adres:
Nie myślałem,że głębia ostrości widzenia ma aż takie znaczenie RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - Fazik - 14-12-2007 09:59 PM Odjechane zdjęcia, mieliście wspaniałą pogode, jak oglądam te fotki to niechce mi się wierzyć że tam byłem. RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - dzienciol313 - 15-12-2007 03:01 PM Doktorze, gratuluje relacji z Rohaczy. Twoje teksty mają coś w sobie co powoduje,ze sie je czyta jednym tchem,a jak wyobraźnia świetnie przy nich pracuje..... Świetne zdjęcia, można się rozmarzyć Całej ekipie gratuluje udanego wyjazdu P.S. Nie wiem jakim cudem przeoczyłem wcześniej tą relacje
RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - marycha - 15-12-2007 03:25 PM dzieki wszystkim za mile slowa, Doktorowi za literki - przeszlam ta droge jeszcze raz a dzieki Pedrowi - i foty jeszcze raz przegladnalam... ![]() no co tu duzo gadac - super bylo! ![]() Pozdrawiam i milego dnia zycze
RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - spoko - 15-12-2007 07:39 PM Z przyjemnoscią przeczytałem relację po raz drugi . A zdjęcia ? ... Już dawno zauważyłem ( i stwierdziłem ) ,że Majka ma dobre zadatki na zawodowego fotografa górskiego. RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - marycha - 15-12-2007 10:41 PM oj przestancie, bo sie zaczerwienie ![]() (Spoko, bardzo mi sie milo zrobilo ale to tylko kwestia pogody i cyfrowki..no i szczescia przy zlapaniu dobrego ujecia.. ot co.. i czasem sie trafi.. )Pozdrawiam wieczorna pora
RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - bialyzibi - 15-12-2007 11:01 PM Miłe że dr.Etker mnie wspomina, ale..... Nikt mi nie powiedział że to spotkanie forumowiczów, bo zmieniłbym plany nawet całej grupy. Drugie to nie miałem pojęcia że w tym czasie będziecie na Rohaczach. Ja tam byłem już wcześniej, więc teraz odpuściłem. Co nie znaczy że zostałem przy bufecie. Chwilę tak ale później poprowadziłem "grupę kontemplacyjną" na Smutną Przełęcz, z niej powrót do węzła szlaków przy Rohackich Stawach i przez stawy oraz wodospady wędrowaliśmy na parking w Dolinie Rohackiej . Trochę żałuję ale byłem młodym forumowiczem więc tak "wyszło jak wyszło" A swoją drogą zapraszałem do pensjonatu. Przypuszczam że "nie było po drodze "..... RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - Sylwester - 10-04-2008 07:06 PM http://pl.youtube.com/watch?v=565kuNUMhf8&feature=related http://pl.youtube.com/watch?v=tYChl6h28lg&feature=related a może czas wrócić w Bieszczady, pieknie tak tam było ... RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - Pedro - 10-04-2008 07:09 PM Sylwester napisał(a): a może czas wrócić w Bieszczady, pieknie tak tam było ...
Oczywiście że pięknie Sylwek, kiedy jedziemy? RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - Sylwester - 10-04-2008 07:23 PM chciałbym jutro, ale najrealniejszy termin to dopiero jesienią, a chciałbym tak w dziczy połonin pobyć tam z tydzień choćby, ech rozmarzyłem się ... RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - marycha - 10-04-2008 07:33 PM a ja bym tam chciala na toury!! ![]() zima, noca.. po pustych, nieprzetartych szlakach.... mmmmm... tez sie rozmarzylam... RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - KasiaA - 11-04-2008 06:17 AM Majka, jeszcze niedźwiedzie by Cię dopadły bo na pewno by zauważyły światło Twojej superowej czołówki
RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - Hella - 11-04-2008 07:37 AM Oj pięknie pięknie..... Więc mimo niezbyt sprzyjającego terminu ( weckend majowy ) pakujemy naszą żabę i heja do Ustrzyk Górnych!Może jednak ktoś się skusi? Razem poszukamy Bieszczadzkich Aniołów
RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - Lorelei - 11-04-2008 07:42 AM w weekend majowy obieram całkowicie przeciwny kierunek - Kołobrzeg ale w czerwcu... kto wie
RE: forumowe bieszczady - jesień 2007 - Stasiu - 09-06-2011 09:23 PM Dopiero teraz przeczytałem relację z drugiej biby opisaną przez Doktore. Ucieszył mnie ten fajny klimat i atmosfera bibowa. Dobrze się czyta, kiedy inny opisuje. Szkoda tylko, że mnie wtedy jeszcze nie było. Musiałem sam chadzać po kopczykach i nie wiedziałem, że ludzi stejnego pokroju trzeba szukać na necie ![]() Jeszcze raz dzięki. |