12-09-2017, 06:03 PM
Trasa:
Dzień 1 - Strczno, Nezbudska Luczka - Pod Jedlowinou - sedlo Brestov - Chata pod Suchym - Przysłop pod Suchym - Sedlo pod Suchym - Chata pod Klaczianskou Magurou.
Czas przejścia: 6.30 godz.
Długość trasy: 15 km.
Po całym tygodniu raczej mało przyjaznej pogody, w końcu zapowiadał się piękny weekend, który zamierzaliśmy wykorzystać na Małej Fatrze
Samochodem w tamte rejony mamy niecałe 100 km. więc prawie po sąsiedzku, ale po ostatniej wizycie,kiedy pobłądziłem jak nigdy wcześniej w życiu (spóźniliśmy się na pierwsze forumowe spotkanie
), szczerze mówiąc bałem się tej drogi, na szczęście remont który się tam odbywał prawdopodobnie się skończył i wszystko poszło sprawnie 
W Nezbudskiej Luczce byliśmy chwilę po 8.00, zaparkowaliśmy zaraz obok mostu który przechodzi nad bardzo groźnie wyglądającą rzeką Wag, przechodząc przez most po prawej stronie pięknie prezentują się na wysokiej skale ruiny zamku Streczno.
Po drugiej stronie mostu skręcamy w lewo na żółty szlak i kierujemy się w strone Chaty Fatrzanki, szlak idzie przez krzaki i wysokie trawy wychodząc na dużą polanę, gdzie pierwszy raz gubimy szlak i źle skręcamy, po szybkiej korekcie wracamy na dobry kurs żeby chwilę później znowu go zgubić, niestety szlak jest dosyć dziko w tym miejscu oznakowany, a nowo powstałe budynki utrudniają odnalezienie drzew z kolorem szlaku.
Po dotarciu do skrzyżowania skręcamy na szlak zielony, który prowadzi stromym podejściem przez las zarośnięty bardzo wysoką trawą w której ukrywają się maślaki i prawoki
Wychodzimy zza zakrętu i naszym oczom ukazuje się duże i bardzo ładne schronisko pod Suchym, przy którym robimy przerwę, podczas tej przerwy nie jesteśmy sami, wiele oczu jest skierowane na nasze jedzenie z nadzieją że nie omieszkamy się podzielić
tego dnia mamy szczęście, na zwierzęce spotkania, najpierw koty a zaraz potem horda kóz 
[attachment=79023][attachment=79024][attachment=79025][attachment=79026][attachment=79027][attachment=79028][attachment=79029][attachment=79030]
Dalej mijamy Przysłop i przechodzimy na sedlo pod Suchym z którego pięknie prezentuje się zbocze Suchego, soczysta zieleń poprzecinana ostrymi skałami robi wrażenie i powoduje chwilę rozluźnienia i podziwianie tego miejsca przez dłuższą chwilę...
Trawersujemy zbocze Suchego a następnie odbijamy w prawo wprost do Chaty pod Klacianskou Magurou, na miejscu jesteśmy po niecałej godzinie dreptania przez las.
[attachment=79031][attachment=79032][attachment=79033][attachment=79034][attachment=79035][attachment=79036][attachment=79037]
Tak samo jak Chata pod Suchym, tak i ta pod Magurou prezentuje się naprawdę pięknie
Pierwsze co robimy to ruszamy w stronę bufetu w poszukiwaniu czegoś do jedzenia i oczywiście znajdujemy
Przyszedł czas na zakwaterowanie, jako że mieliśmy własne śpiwory poinformowaliśmy o tym chłopaka który nas obsługiwał, jakież było nasze zdziwienie kiedy za nocleg zapłaciliśmy 18 a nie 36 euro jakich się spodziewaliśmy, miłe zaskoczenie...?
Chwilę później już wiedzieliśmy dlaczego, pokój na samej górze po lewej stronie, to 6 materaców poukładanych jeden obok drugiego na podłodze, to dodatkowy pokój gdzie cena noclegu to 6 euro, coś jakby gleba ale z materacem, uznaliśmy że nocleg to nocleg, a za taką cenę to super nocleg !, a cały pokój nasz
I takim miłym akcentem kończymy pierwszy dzień wycieczki, no może dwoma miłymi akcentami bo jeszcze jest czopowana kofola
P.S
w tym schronisku dają frytki zrobione z ziemniaków
, a nie jakiś szit z supermarketu pakowany po parę kilo w workach, które nawet nie leżały koło frytek, kto by przypuszczał że zwykłe frytki mogą tak smakować...
cdn...
Dzień 1 - Strczno, Nezbudska Luczka - Pod Jedlowinou - sedlo Brestov - Chata pod Suchym - Przysłop pod Suchym - Sedlo pod Suchym - Chata pod Klaczianskou Magurou.
Czas przejścia: 6.30 godz.
Długość trasy: 15 km.
Po całym tygodniu raczej mało przyjaznej pogody, w końcu zapowiadał się piękny weekend, który zamierzaliśmy wykorzystać na Małej Fatrze

Samochodem w tamte rejony mamy niecałe 100 km. więc prawie po sąsiedzku, ale po ostatniej wizycie,kiedy pobłądziłem jak nigdy wcześniej w życiu (spóźniliśmy się na pierwsze forumowe spotkanie
), szczerze mówiąc bałem się tej drogi, na szczęście remont który się tam odbywał prawdopodobnie się skończył i wszystko poszło sprawnie 
W Nezbudskiej Luczce byliśmy chwilę po 8.00, zaparkowaliśmy zaraz obok mostu który przechodzi nad bardzo groźnie wyglądającą rzeką Wag, przechodząc przez most po prawej stronie pięknie prezentują się na wysokiej skale ruiny zamku Streczno.
Po drugiej stronie mostu skręcamy w lewo na żółty szlak i kierujemy się w strone Chaty Fatrzanki, szlak idzie przez krzaki i wysokie trawy wychodząc na dużą polanę, gdzie pierwszy raz gubimy szlak i źle skręcamy, po szybkiej korekcie wracamy na dobry kurs żeby chwilę później znowu go zgubić, niestety szlak jest dosyć dziko w tym miejscu oznakowany, a nowo powstałe budynki utrudniają odnalezienie drzew z kolorem szlaku.
Po dotarciu do skrzyżowania skręcamy na szlak zielony, który prowadzi stromym podejściem przez las zarośnięty bardzo wysoką trawą w której ukrywają się maślaki i prawoki

Wychodzimy zza zakrętu i naszym oczom ukazuje się duże i bardzo ładne schronisko pod Suchym, przy którym robimy przerwę, podczas tej przerwy nie jesteśmy sami, wiele oczu jest skierowane na nasze jedzenie z nadzieją że nie omieszkamy się podzielić
tego dnia mamy szczęście, na zwierzęce spotkania, najpierw koty a zaraz potem horda kóz 
[attachment=79023][attachment=79024][attachment=79025][attachment=79026][attachment=79027][attachment=79028][attachment=79029][attachment=79030]
Dalej mijamy Przysłop i przechodzimy na sedlo pod Suchym z którego pięknie prezentuje się zbocze Suchego, soczysta zieleń poprzecinana ostrymi skałami robi wrażenie i powoduje chwilę rozluźnienia i podziwianie tego miejsca przez dłuższą chwilę...
Trawersujemy zbocze Suchego a następnie odbijamy w prawo wprost do Chaty pod Klacianskou Magurou, na miejscu jesteśmy po niecałej godzinie dreptania przez las.
[attachment=79031][attachment=79032][attachment=79033][attachment=79034][attachment=79035][attachment=79036][attachment=79037]
Tak samo jak Chata pod Suchym, tak i ta pod Magurou prezentuje się naprawdę pięknie

Pierwsze co robimy to ruszamy w stronę bufetu w poszukiwaniu czegoś do jedzenia i oczywiście znajdujemy

Przyszedł czas na zakwaterowanie, jako że mieliśmy własne śpiwory poinformowaliśmy o tym chłopaka który nas obsługiwał, jakież było nasze zdziwienie kiedy za nocleg zapłaciliśmy 18 a nie 36 euro jakich się spodziewaliśmy, miłe zaskoczenie...?
Chwilę później już wiedzieliśmy dlaczego, pokój na samej górze po lewej stronie, to 6 materaców poukładanych jeden obok drugiego na podłodze, to dodatkowy pokój gdzie cena noclegu to 6 euro, coś jakby gleba ale z materacem, uznaliśmy że nocleg to nocleg, a za taką cenę to super nocleg !, a cały pokój nasz

I takim miłym akcentem kończymy pierwszy dzień wycieczki, no może dwoma miłymi akcentami bo jeszcze jest czopowana kofola

P.S
w tym schronisku dają frytki zrobione z ziemniaków
, a nie jakiś szit z supermarketu pakowany po parę kilo w workach, które nawet nie leżały koło frytek, kto by przypuszczał że zwykłe frytki mogą tak smakować...cdn...
Może i Mały K.
właściwie od samego wierzchołka Suchego byliśmy już poubierani w czapki, a im dalej tym więcej na siebie nakładaliśmy, komin, rękawiczki, kaptury, a wiatr dalej przewiewał wszystko na wylot, na szczycie Małego Krywania wszyscy byli najwyżej kilka minut i uciekali jakby się paliło! wiało jak na Evereście
)