12-11-2016, 08:44 PM
Lidce i mnie udało się w tym roku ze Stanisławem Dolomity odwiedzić. I nie tylko Dolomity. Podczas tego wyjazdu to Stanisław wziął na siebie (a po trosze był przymuszany
) trud planowania naszego pobytu. Zawsze uwzględniał: a to warunki pogodowe, a to co chciałby sam zobaczyć, a to co chciałby nam pokazać, a to co my chcielibyśmy zobaczyć, a to ile sił jeszcze mamy etc. etc. Nie było to łatwe. Pełne uznanie dla Ciebie Stanisławie, żeś cierpliwości do końca nie stracił. 
Tegoroczny pobyt różnił się od naszych poprzednich wakacyjnych wyjazdów jakie miały miejsce w ostatnich kilku latach. Do tej pory cały urlop poświęcaliśmy na Dolomity. Tym razem, za udziałem Stanisława ? odwiedziliśmy jeszcze Austrię. Trochę się obawialiśmy, bo Dolomity to Dolomity, a ta Austria to jakaś taka? I rzeczywiście: Dolomity to Dolomity.
Ale ta Austria - także niczego sobie.
Tegoroczna baza wypadowa w Dolomitach to znana nam Palafavera. Przyznać trzeba, ze miejsce to klimatyczne o wyjątkowej atmosferze. Tu po sąsiedzku dzieliliśmy pole ze Stanisława znajomymi, z którymi wespół spędzaliśmy wieczory (w ciągu dnia obieraliśmy różne marszruty). [attachment=76158]
Pierwszego dnia Stanisław zaproponował odwiedzenie pewnej ferraty, którą niedawno wyśledził na mapie dolomitowych ferrat. Maria E Andrea Ferrari (trudność C) powstała w 2015 roku na Ra Bujela (2257). Tu link do opisu http://www.bergsteigen.com/sites/default...a_topo.pdf
Nietrudna, w sam raz na ?przetarcie?, prowadząca na szczyt wzniesienia. Udaliśmy się tym samym w pobliże Rifugio Duca d`Aosta (2098). Podjazd autkiem prawie pod samo schronisko.[attachment=76159] Tam, stanisławowym zwyczajem (choć po trosze już także naszym), sznytek na tarasie. Widoki stąd obłędne ? panorama na Cortinę i wszystkie otaczające ją góry. Sama Ra Bujela to niezbyt duża góra [attachment=76160] (w tle z widocznymi mostkami) ? taka mocno przerośnięta skała. Ale widoki z tej niepozornej góry okazałe.[attachment=76162] [attachment=76163]Ferrata fajna, dobrze poprowadzona, do urozmaicenia mosteczki, [attachment=76161] z ładnymi widokami dookoła.[attachment=76164] Duża frajda. Nic dodać, nic ująć. Wszędzie blisko.[attachment=76165] W sam raz dla prawdziwych turystów.
W drodze powrotnej zatrzymaliśmy się na Passo Giau gdzie pokręciliśmy się trochę, a ja skoczyłem na La Guselę (2595),[attachment=76166] bo jeszcze tam nie byłem a pogoda zachęcała. Widoki przednie.[attachment=76167] [attachment=76168][attachment=76169] Warto tam się zjawić. Zapraszam.
cdn.
) trud planowania naszego pobytu. Zawsze uwzględniał: a to warunki pogodowe, a to co chciałby sam zobaczyć, a to co chciałby nam pokazać, a to co my chcielibyśmy zobaczyć, a to ile sił jeszcze mamy etc. etc. Nie było to łatwe. Pełne uznanie dla Ciebie Stanisławie, żeś cierpliwości do końca nie stracił. 
Tegoroczny pobyt różnił się od naszych poprzednich wakacyjnych wyjazdów jakie miały miejsce w ostatnich kilku latach. Do tej pory cały urlop poświęcaliśmy na Dolomity. Tym razem, za udziałem Stanisława ? odwiedziliśmy jeszcze Austrię. Trochę się obawialiśmy, bo Dolomity to Dolomity, a ta Austria to jakaś taka? I rzeczywiście: Dolomity to Dolomity.
Ale ta Austria - także niczego sobie.
Tegoroczna baza wypadowa w Dolomitach to znana nam Palafavera. Przyznać trzeba, ze miejsce to klimatyczne o wyjątkowej atmosferze. Tu po sąsiedzku dzieliliśmy pole ze Stanisława znajomymi, z którymi wespół spędzaliśmy wieczory (w ciągu dnia obieraliśmy różne marszruty). [attachment=76158]
Pierwszego dnia Stanisław zaproponował odwiedzenie pewnej ferraty, którą niedawno wyśledził na mapie dolomitowych ferrat. Maria E Andrea Ferrari (trudność C) powstała w 2015 roku na Ra Bujela (2257). Tu link do opisu http://www.bergsteigen.com/sites/default...a_topo.pdf
Nietrudna, w sam raz na ?przetarcie?, prowadząca na szczyt wzniesienia. Udaliśmy się tym samym w pobliże Rifugio Duca d`Aosta (2098). Podjazd autkiem prawie pod samo schronisko.[attachment=76159] Tam, stanisławowym zwyczajem (choć po trosze już także naszym), sznytek na tarasie. Widoki stąd obłędne ? panorama na Cortinę i wszystkie otaczające ją góry. Sama Ra Bujela to niezbyt duża góra [attachment=76160] (w tle z widocznymi mostkami) ? taka mocno przerośnięta skała. Ale widoki z tej niepozornej góry okazałe.[attachment=76162] [attachment=76163]Ferrata fajna, dobrze poprowadzona, do urozmaicenia mosteczki, [attachment=76161] z ładnymi widokami dookoła.[attachment=76164] Duża frajda. Nic dodać, nic ująć. Wszędzie blisko.[attachment=76165] W sam raz dla prawdziwych turystów.

W drodze powrotnej zatrzymaliśmy się na Passo Giau gdzie pokręciliśmy się trochę, a ja skoczyłem na La Guselę (2595),[attachment=76166] bo jeszcze tam nie byłem a pogoda zachęcała. Widoki przednie.[attachment=76167] [attachment=76168][attachment=76169] Warto tam się zjawić. Zapraszam.

cdn.


[
Jeszcze drwale jakieś wstążki porozciągali?
Przewodnik zaczyna się gubić w lesie. Jeszcze, że smykam ze sobą cudy techniki i one mnie pilnują. 
Poza tym, każdemu łazikowi taka przygoda nie raz się pewnie zdarzyła.
[
że powrót odgórnie zarządzono busową drogą (przy zejściu dupozjazdy murowane). Widoki ładne, [