Górskie Forum Dyskusyjne - Górski Świat

Pełna wersja: Rabka-turbacz-kudłoń-Mogielica-Limanowa
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Przeczytałem Twój temat, w którym poszukiwałeś tras na tę wycieczkę - sam zastanawiałem się czy nie założyć podobnego. Na początku lipca zamierzam zacząć włóczęgę z Komańczy. Nigdy nie byłem wcześniej w Bieszczadach i rodzi się kilka pytań, ale czas kończyć tę dygresję i przejść do właściwej części posta.

Ile lat ma obecnie Wasza córka? Jak inni, jestem pod wrażeniem jej zapału. Czasem zdarza mi się pochodzić po górach z różnymi dziećmi ( czyt. nie swoimi ) i wiem, że postawa Waszej córki jest raczej niespotykana. Czy był w górach moment, któremu nie podołała?

W co się zaprowiantowaliście? Co lubicie jeść podczas takiej wyrypy?

Co do wieży, to ja z reguły nie ufam tego typu konstrukcjom i zdarzało się, że odczuwałem niepokój na takich platformach, zwłaszcza tych "lichych". Przestrzeń wolę podziwiać "stojąc na kamieniu.":]

Bruno Ochocki napisał(a):
Przeczytałem Twój temat, w którym poszukiwałeś tras na tę wycieczkę - sam zastanawiałem się czy nie założyć podobnego. Na początku lipca zamierzam zacząć włóczęgę z Komańczy. Nigdy nie byłem wcześniej w Bieszczadach i rodzi się kilka pytań, ale czas kończyć tę dygresję i przejść do właściwej części posta.

Ile lat ma obecnie Wasza córka? Jak inni, jestem pod wrażeniem jej zapału. Czasem zdarza mi się pochodzić po górach z różnymi dziećmi ( czyt. nie swoimi ) i wiem, że postawa Waszej córki jest raczej niespotykana. Czy był w górach moment, któremu nie podołała?

W co się zaprowiantowaliście? Co lubicie jeść podczas takiej wyrypy?

Co do wieży, to ja z reguły nie ufam tego typu konstrukcjom i zdarzało się, że odczuwałem niepokój na takich platformach, zwłaszcza tych "lichych". Przestrzeń wolę podziwiać "stojąc na kamieniu.":]


Obecnie ma 11 lat, jak narazie nie było sytuacji żeby nie dała rady (bywało ciężko), a robiła z nami różne trasy, chociaż by Szpiglas, gdzie do samego końca po kilkunastu godzinach była pełna energi Smile

Z jedzeniem to różnie...
Zupki chińskie są zawsze Shy
Kiełbasa pakowana próżniowo, coś się zje w schronisku, konserwa, krakersy, jabłka, mleczko w tubce no i kawa obowiązkowo musi być (z tego powodu nosimy kuchenkę ze sobą )

W tym roku też mamy w planach, dwa dni w Bieszczadach, Ustrzyki G. - Tarnica - Bukowe B. Itd. Jeszcze nigdy nie byliśmy...

Dzięki za odpowiedź! No to córka ma dwutysięcznik i łańcuchy za sobą. Brawo.

grabarz napisał(a):
W tym roku też mamy w planach, dwa dni w Bieszczadach, Ustrzyki G. - Tarnica - Bukowe B. Itd. Jeszcze nigdy nie byliśmy...



Tam będzie moja ostatnia pętla. Gdy tylko pogoda będzie w miarę stabilna, to właśnie tak zaczynam letni sezon:
Komańcza - Cisna - Jaworzec - Wołosate - Ustrzyki G.
Spanie w bazach, polach, schronach.
Zobaczymy, co z tego wyjdzie. Tak, jak pisałem wcześniej, nigdy nie byłem w Bieszczadach - ciekawe jak odbiorę te góry podczas wyprawy. Ilość tekstów kultury zainspirowana Bieszczadami jest ogromna. Przekonam się, jak to z nimi jest:]

Mnie zachęcił jakiś filmik wrzucony na forum Smile

Powodzenia na szlaku ok
Stron: 1 2
Przekierowanie