09-06-2016, 09:02 PM
09-06-2016, 09:07 PM
nie mam nic przeciwko, byle tego nie dźwigać
będę wdzięczna za każdy objaw dzwięczności 
obawiam się bowiem, że Stasiu bawołu nie upoluje, dziki też się rozpierzchną, i zostanie nam albo jajeczniczka (jak żyć po tym, jak żyć...
), albo warzywa, co nóg nie mają (nie mam nic przeciwko co prawda..) albo pyszny smalczyk lub pasztecik Lidki... 
będę wdzięczna za każdy objaw dzwięczności 
obawiam się bowiem, że Stasiu bawołu nie upoluje, dziki też się rozpierzchną, i zostanie nam albo jajeczniczka (jak żyć po tym, jak żyć...
), albo warzywa, co nóg nie mają (nie mam nic przeciwko co prawda..) albo pyszny smalczyk lub pasztecik Lidki... 
09-06-2016, 09:20 PM
Nosić tam może nie będzie trzeba, wszystko przy pogodzie przyjedzie
A jajecznica Stasia to punkt obowiązkowy

A jajecznica Stasia to punkt obowiązkowy
