Górskie Forum Dyskusyjne - Górski Świat

Pełna wersja: Z psem w górach
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Jako miłośniczka zwierząt posiadam kilka zwierzaków, jednym z nich jest wilczurek Maks. Planowałam relaksacyjny wypad w góry Stołowe i wpadłam na pomysł by zabrać go ze sobą ze względu na łagodne szlaki i sprawdzić co z tego w ogóle wyniknie. Maks pokochał góry od razu, podziwiał piękne widoki i świetnie się spisywał na szlaku Smile W tym roku planuję oczywiście zabierać go ze sobą na wszystkie wędrówki Big Grin Dodaję trochę zdjęć z tego wypadu Wink

[attachment=67961][attachment=67962][attachment=67963][attachment=67964][attachment=67965][attachment=67966][attachment=67967][attachment=67969][attachment=67970][attachment=67971][attachment=67972][attachment=67973][attachment=67974][attachment=67975][attachment=67976]
Ale fajnie! No to pozostaje Wam życzyć udanych wycieczek na sześć łapek Wink Jednocześnie zazdroszczę, zawsze zazdrościłam na szlaku ludziom wędrującym z czworonogami. Ale niestety sama nie mam od kogo pieska na szlak pożyczyć unsure
Hemli... z ciapkowa weź.
No faktycznie super sprawa. Bezinteresownie oddane stworzonko które kroczy razem z nami, daje przyjemność zarówno nam jak i samo czerpie radochę dla siebie. Zastanawiam się tylko, nad tym czy na każdy szlak można wchodzić z psiaczkami. Wydaje mi się, że gdzieś w Bieszczadach widziałem znak zakazujący prowadzania psów na szlaki. Ale mogę się mylić. Mimo wszystko, wyprawa z oddanym czworonogiem jest super ok
NatAnn... Super sprawa. Ja po Karkonoszach chodziłam z psem.. Nawet dzięki Ryskowi.. (pies) mieliśmy 8 osobowy pokój dla 6 osób + pies Smile

Pablo napisał(a):
Hemli... z ciapkowa weź.


Na jeden dzień pewnie byłoby ich ciężko przekonać, żeby mi "wypożyczyli" psinkę uhm A na stałe oczywiście nie wchodzi w grę. Ale jak do Krakowa dotrze to https://www.facebook.com/biegnaszesclap , to pewnie się uda. Schronisko jest akurat koło Lasu Wolskiego, więc jakaś namiastka chociaż Wink

Conti, w polskich Tatrach nie można wchodzić na teren parku z psem, tyle wiem. Ale w słowackich Tatrach już można Smile

conti napisał(a):
Zastanawiam się tylko, nad tym czy na każdy szlak można wchodzić z psiaczkami. Wydaje mi się, że gdzieś w Bieszczadach widziałem znak zakazujący prowadzania psów na szlaki.

zdecydowanie tak Bieszczadzki Park Narodowy definitywnie zakazuje wchodzenia na ich teren z psami, można za to dostać poważny mandatSad

A więc nie myliłem się niestety. Kurcze, to jest ten przypadek, kiedy wolałbym się mylić. Zastanawia mnie dlaczego zabronione jest wchodzenie na szlaki z piesiorkami. Zastanawiam się teraz czy tylko w Bieszczadach widziałem zakaz wprowadzania psów, czy w tatrach również taki zakaz zauważyłem. Tak, tak, wiem, Hemli napisała, że w Tatry z pieskiem nie bardzo. Ale próbuję sobie przypomnieć czy tylko w Bieszczadach zwróciłem uwagę na zakaz, czy w Tatrach również.
Lista Parków gdzie można a gdzie nie
http://www.pies.pl/%EF%BB%BFparki-narodo...ie-z-psem/
N
Dziwne jest to zdanie "w parku Gór Stołowych, Ojcowskim, Świętokrzyskim i Wigierskim psy agresywne muszą dodatkowo nosić kaganiec." bo to raczej wszędzie w kraju, w miejscach publicznych muszą.

Pablo napisał(a):
Dziwne jest to zdanie "w parku Gór Stołowych, Ojcowskim, Świętokrzyskim i Wigierskim psy agresywne muszą dodatkowo nosić kaganiec." bo to raczej wszędzie w kraju, w miejscach publicznych muszą.


To tylko pobożne życzenie...

Z jednej strony jestem za tym, aby psy chodziły w kagańcach. Druga jednak strona jest taka, że jeśli pies się zgubi, a ma założony kaganiec, to zaczyna mieć poważny problem. Mianowicie, chodzi mi o przyjmowanie pokarmu, a nawet picie wody. Albo nawet sytuacja w której pies w kagańcu zostaje zaatakowany przez obcego psa, który kagańca nie ma, lub jakiekolwiek inne zwierzę.
To jak z bronią palną w stanach... niech każdy ma żeby mógł się obronić uhm ... Osobiście nie mam z tym problemu ale znam bliskie mi osoby które boją się panicznie psów obronnych czy też innych większych bez kagańca... to jednak jest zwierz.
Z Maksem byliśmy tylko w górach Stołowych, tam obowiązuje zakaz spuszczania psa ze smyczy na terenie parku narodowego dlatego specjalnie na wyjazd kupiłam mu taką 5 metrową smycz, na szlaku zazwyczaj nie miał kagańca na pysku, nie chciałam żeby się przegrzał z lekko otwartym pyskiem, natomiast w miejscach gdzie było już więcej osób zakładałam kaganiec dla spokoju tych ludzi, przecież wiele jest osób które boją się dużych psów Smile Z każdego problemu jest jakieś wyjście, nawet jeśli w niektórych górach nie wolno wchodzić z psiakami to przecież jest tyle innych, pięknych gór na Ziemi na które nasze czworonogi mogą wejść Smile
Dokładnie powinno być tak jak piszesz NatAnn...
dopiero teraz przeczytałem, że w Tatrach Chochołowską można z psem spacerować, jakoś nie przypominam sobie stamtąd bym psa zobaczył.
A ja myślę, że na każdy szlak powinno być można zabrać psiaka. No załóżmy, psiaka na smyczy, żeby nie przeszkadzać innym ludziom, tym którzy się boją. Ale jeśli nakaz prowadzenia psa na smyczy byłby wprowadzony na szlakach, to powinno to dotyczyć wszystkich psów i tych dużych i tych małych.
Stron: 1 2 3
Przekierowanie