Szewczyczku witaj w klubie. teraz jest nas dwóch którzy mają przekichane. Chociaż szczerze mówiąc mam wrażenie, że Ty trochę bardziej

Conti, nie martw się. Nie Ty jesteś tym drugim Diabłem 

Uspokoiłaś mnie 
Szewczyczyku to mamy podobnie. Ja też nie umiem jeździć na nartach. Może nie tyle ze strachu co po prostu nie ciągnie mnie w tamtą stronę.
Dacie radę
. Szczególnie na zimowych zdjęciach świetnie to wychodzi.
Dacie radę
A moja mama w wieku 60 lat i teraz życia bez nart sobie nie wyobraża
Trzeba na początku się trochę powywracać i potem jakoś już samo pójdzie... z górki 
Piotrek, dziękuję w imieniu swoim i włosów 
Szewczyczek - to kiedyś nadejdzie szybciej niż myślisz 
. Szczególnie na zimowych zdjęciach świetnie to wychodzi.
Taaak, na Filipce była potem sama wewiórka, gdzie się człowiek popatrzył. 
Z daleka rzuca się kolor w oczy i zawsze w razie czego (odpukać w niemalowane
) łatwiej wypatrzeć.
Z daleka rzuca się kolor w oczy i zawsze w razie czego (odpukać w niemalowane
) łatwiej wypatrzeć.
Hm, w sumie nigdy tak nad tym nie myślałam
Ale taki kolor włosów ma też swoje złe strony, ciężko np. pozostać niezauważonym, jak się zaspało na zajęcia na uczelni 



Tym razem ze Szczyrku zielonym szlakiem przez Becyrek i potem z powrotem niebieskim. To taka moja standardowa trasa, chociaż ogólnie to wolę schodzić właśnie na Biały Krzyż 
Tobie to dobrze, po szkole mieć wolne. To się fajnie chodź po górach. Też wspominam na te czasy. Ją wtedy pojechałem z żoną do Słowackiego Raju.