Górskie Forum Dyskusyjne - Górski Świat

Pełna wersja: Wrześniowe Tatry Słowackie
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Minęło juz 3 tygodnie jak wróciłem z Tatr a ja dalej nie pokazałem jak tam było Smile tak więc nadrabiam zaległości:
http://www.gorskiswiat.pl/szlaki/trasa22/trasa22.php - dzień 1 i 2
http://www.gorskiswiat.pl/szlaki/trasa23/trasa23.php - dzień 3 i 4
http://www.gorskiswiat.pl/szlaki/trasa24/trasa24.php - dzień 5
http://www.gorskiswiat.pl/szlaki/trasa25/trasa25.php - dzień 6
http://www.gorskiswiat.pl/szlaki/trasa26/trasa26.php - dzień 7
http://www.gorskiswiat.pl/szlaki/trasa27/trasa27.php - dzień 8
Dla każdego dnia jest zrobiony opis (być może czasem trochę przydługawy Smile ) są zdjęcia i jest dodana mapka. Dla większości zdjęć z szerszą panoramą dodałem także opis graficzny. Miłego oglądania/czytania Smile
Zaszalałeś Pedro"s (-), znów jestem pod wrażeniem - drugi raz tego dnia ...

Cytat:
Skrajnego Soliska (2093 m)...ułożone kamienne głazy. Początkowo kosodrzewina a także szlak, który biegnie troszkę poniżej grzbietu uniemożliwiają podziwianie widoków, ale to jest kwestia 10-15 minut. Ścieżka jest dobrze ułożona aż po sam szczyt. Jedynie już na samym szczycie jeśli chce się wejść na najwyższe skały trzeba pokonać troszeczkę trudniejszej skały. No chyba że ja nie zauważyłem prostszego wejścia


Ten szczyt kojarzy się jeszcze komuś z Kościelcem...czy tylko mi ? Smile
Mówię na niego: słowcki Kościelec

Cytat:
Nie wspomniałem jeszcze, że gdy okrążałem tutejszy staw Szczyrbskie Jezioro doszły do mnie odgłosy grzmotów a chwilę później spadł deszcz. O ile zachwycony byłem porankiem, to teraz równie mocno byłem rozczarowany pogodą.


Rozczarowany? Ja byłabym przerazona, bliska zawału.
Grzmoty? brrrr

Piękna relacja, przeczytałam jednym tchem.
Zdjęcia boskie Smile

"Lecę" czytać kolejne reacje

Cytat:
Na widok łóżka uśmiech znowu powraca na moją twarz. Nie pamiętam kiedy tak byłem zmęczony wędrówką po górach - jeśli w ogóle kiedykolwiek byłem aż tak zmęczony. W sumie wyszło mnie 13 godzin marszu z około 15-kilogramowym plecakiem. Padam na łóżko i zasypiam...


Jak ja to dobrze znam...kilkanaście kilo, kilkanascie godzin i później widok łóżka. Człowiek docenia dach nad głową, smak ciepłej herbaty Smile

Cytat:
Otaczające Granaty Wielickie i Masyw Gierlachu mają tutaj swój charakter. Jedynie budynek hotelu jest tak nie bardzo wkomponowany w charakter okolicy.


Obrzydliwa budowla Sad
Piękna relacja Smile

Cytat:
Na sam koniec ścieżka Tatrzańskiej Magistrali dochodzi do asfaltowej drogi, którą to idąc dochodzimy do Schroniska nad Popradzkim Stawem. W tamtejszej restauracji zamawiamy zupę gulaszową oraz frytki. Zupa jest całkiem przyzwoita, frytek nie polecam.


Ja nie polecam kiełbasy bllleeee
Później można haftować po łowicku przez trzy kolejne dni Wink

Cytat:
Spoglądam na Polskę - nie byłem tam od tygodnia


chciałabym móc powiedzieć to samo Sad
Nie mogę na Nią spojrzeć, nie byłam tam od ponad miesiąca, nie będę tam jeszcze ponad dwa miesiące Sad

Cytat:
Pokrojone salami, ser żółty w plastrach, pomidory, ogórki i papryka to tylko część menu. Uzupełniały je także mleko z musli, jogurty, ugotowane jajka, miód i dżem. Naprawdę patrzyłem na to wszystko w szoku, bo to było najlepsze moje śniadanie od paru dni. A trzeba pamiętać że to jest najwyżej położone schronisko w Tatrach, a więc całość wyżywienia wnoszona jest tutaj przez tragarzy na plecach. Teraz już wiem, że jeśli kiedyś będę jeszcze tutaj nocować - to na pewno wykupię także tutejsze śniadanie. Brawo dla gospodarza!


Podobnie jak w Zbójnickiej i Terince Smile
I mają pyszną herbatę (mieszają jakieś zioła) niebo w gebie SmileToungue
Kiedyś będę musiała wykraść spsób przyrządzenia

Cytat:
Tutaj ponownie plecak daje mi się ogromnie we znaki. Co prawda nie mogę się równać z mijanym tragarzem pod względem ładunku, ale z 15 kg także dźwigam. W takich chwilach naprawdę zastanawiam się po co. Słońce mimo że wrześniowe, ale daje znać o sobie.


W takiej chwili zastanawiam się nawet nad tym czy potrzebuję jedną czy dwie paczki chusteczek higienicznych, wydaje mi się, ze czuję ciężar każdej z nich Smile

Ok, powróciłem już! Jestem pod wrażeniem Olka że byłaś w stanie to wszystko przeczytać Smile
Co do śniadania w Schronisku pod Rysami, to byłem zaszkoczony bo nigdy nie nocowałem tutaj ani w Terince ani w Zbójnickim. A naprawdę było super Smile Ale postaram się nadrobić za rok.
A co do przerażenia podczas burzy nie było tak źle - bo złapało mnie w miejscu w jakim mogłem sobie tylko wymarzyć (jeśli już miałoby mnie złapać). Usłyszałem grzmot na brzegu Szczyrbskiego Jeziora, a 10 minut później siedziałem w poczekalni elektriczki Smile
W nagrodę za przeczytanie relacji dam zaraz jakąś ciekawą zagadkę Smile

Pedro napisał(a):
Jestem pod wrażeniem Olka że byłaś w stanie to wszystko przeczytać Smile


Przeczytałam jednym tchem, od deski do deski.
Fajnie to opisałeś-super lektura, cudowne zdjęcia.
Na tą jedna chile mogłam byc znowu w Tatrach-dzięki
Gratuluje fajnego wypadu

No miło czytać taką recenzję Toungue

A co do Skrajnego Soliska - myślę że chyba trochę racji masz porównując go do Kościelca, chociaż mi samemu nie skojarzył ono się w ten sposób. Ale i tak nasz polski Kościelec górą w tej konfrontacji Smile
Jednym słowem....słów mi brak!!!! Podziwiam i gratuluję Tobie PedroSmile Jestem pod ogromnym wrażeniem.Super wyprawa-super opisana i na pewno będzie też przez Ciebie niezapomniana. Na dodatek przejść taaaaki szmat drogi z taaaakim bagażem....nioM..ale jak ja to mówię...w przyrodzie nic nie ginie więc w nagrodę dostałeś przecudny "bagaż" wspomnień i niesamowitych przeżyć podczas jesiennego spotkania z TaterkamiSmile Smile Smile

PS:Masz talent do niesamowitego opisywania przebytych przez Ciebie wypraw i cholerka....toć to mnóstwo czasu potrzeba aby to wszystko ładnie tutaj przedstawić. Dosyć, że relacje, to jeszcze zdjęcia, mapki, opisy graficzne.........podziwiam za pracowitość i serce włożone w to co robisz.Podziwiam a zarazem dziękujęSmile
Witam. Po kilku poprzednich przeczytanych wyjściach Pedra i przebytej drodze śmiem nazwać go "Korzeniowskim Gór", takie przestrzenie jakie ten człowiek pochłania na szlakach to apsolutnie gigantyczna droga, gratuluję wyprawy, opisy nie dają się przerwac (podczas czytania) naprawdę aż człowiek chce natychmiast spakować wór i wyjść z domu na PKSa żeby zawiózł go gdzieś w góry.
Ech, żeby to było takie proste...

PEDRO, JESTEŚ WIELKI!!! DZIĘKI!!!

Ps. A Pijesz mleko??  Smile

Fazik napisał(a):
"Korzeniowskim Gór",


Baaardzo trafne spostrzeżenie Smile

Hehe, no nie wiem czy Pan Korzeniowski byłby dumny ze swojego górskiego "sobowtóra" Toungue
Pedro, którego dnia byłeś na Koprowym? Pamiętasz?

Ze zdjęć śmiem przypuszczać, że tego dnia mieliśmy okazję się minąć Smile

BusterFM napisał(a):
Pedro, którego dnia byłeś na Koprowym? Pamiętasz?


13 września

BusterFM napisał(a):
Ze zdjęć śmiem przypuszczać, że tego dnia mieliśmy okazję się minąć Smile


a kojarzysz na Koprowym takiego typa z plecakiem jak ja? Smile

To jednak nie Smile

13 września robiłem akurat filar Marszałkowskiej Smile Wróciłem na moment do Warszawy niestety Smile

24 września robiłem z kumplem grań w pobliżu i "zieloną" przekroczyliśmy właśnie na Koprowy Sad Nie polecam takich historii, bo to niezgodne z prawem. Dałem się namówić.

Tak czy siak było podobnie pięknie Smile
Stron: 1 2
Przekierowanie