Górskie Forum Dyskusyjne - Górski Świat

Pełna wersja: Bielszy odcień bieli.
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Witajcie.

W roku 2009, w marcu byłem w Murowańcu. 4 dni. Pierwszego dnia widziałem góry. Później już nie. No i chciałem to kiedyś opisać. Miałem nazwę relacji, treści nie bardzo Wink

Minęło kilka lat. Wczorajszego dnia byłem w górach. Na Wielkiej Raczy. Jestem tego pewien ponieważ na budynku, do którego weszliśmy, było napisane "Schronisko PTTK na Wielkiej Raczy". Poza tym było widać biel. Leżącą i spadającą z niebios. Białych.

Tak więc z wielką radością mogę użyć ten tytuł relacji Smile

Łukasz napisał(a):
Witajcie.

W roku 2009, w marcu byłem w Murowańcu. 4 dni. Pierwszego dnia widziałem góry. Później już nie. No i chciałem to kiedyś opisać. Miałem nazwę relacji, treści nie bardzo Wink

Minęło kilka lat. Wczorajszego dnia byłem w górach. Na Wielkiej Raczy. Jestem tego pewien ponieważ na budynku, do którego weszliśmy, było napisane "Schronisko PTTK na Wielkiej Raczy". Poza tym było widać biel. Leżącą i spadającą z niebios. Białych.

Tak więc z wielką radością mogę użyć ten tytuł relacji Smile


Brzmi jak reklama vizira. Wink
Czyli zapowiada się interesująco. ok
Czekam na c.d.

dr.Etker napisał(a):
Brzmi jak reklama vizira. Wink

Co na to Zygmunt Chajzer ??? Wink

Panie Łukasz - nie daj się prosić o zdjęcia. Muszą być rewelacyjne innocent

Ja początkowo miałem plan wyjść dzisiaj w Gorce/Beskid Żywiecki. Trzy lata temu miałem okazję chodzić w świeżym śniegu po brodę. Na myśl o tym wspomnieniu dzisiejszy dzień pozostał w sferze niezrealizowanego planu Rolleyes

Pedro napisał(a):
Panie Łukasz - nie daj się prosić o zdjęcia. Muszą być rewelacyjne innocent
(...)


Jaka tam rewelacja. Jakieś bałwany będą się szwędać do schroniska w śnieżnej zawierusze. Toungue

Było bardziej dramatycznie. Np schronisko było opanowane przez zorganizowane grupy Słowaków.
Pewnikiem jeszcze do tego wszystkiego byli uzbrojeni w narty....
[attachment=43338] Tak. I było widać , że już walczyli - niektórzy mieli połamane narty. Z obu stron.

Wracając do bielszej bieli to wyglądało to tak : [attachment=43325]
Jak widać jest to szczyt Wielkiej Raczy.

Sobota 14 stycznia 2012 roku o strasznej wczesnoporannej godzinie ( 9.05 ) ruszamy na południe Polski. Plan planujemy w aucie. Pada na Wielką Raczę - tak samo jak co roku od 2008 roku. Ta wyprawa to wyprawa w 100 % zimowa - śnieg pada, lód pod kołami i nogami, miesiąc zimowy, wiatry wyją, potwory śnieżne, ludzie na deskach, ludzie normalni, zimno w schronisku.

W Milówce napadaja nas Dziady. To taka miejscowa tradycja. Bardzo sympatyczna i widowiskowa. Można np dostać biczem w twarzyczkę. Uciekamy oprawcom i zbliżamy się do celu - Rycerka, początek żółtego szlaku na Wielką Raczę. Parkujemy, maskujemy się w stroje zimowe ( jak ludzie - idziemy z buta ) i startujemy. Pierwsza wycieczka górska tego roku. powiem szczerze - dużo widzieliśmy. Drzewa, wystające skały, śniegi, krzewy, domki leśniczego, wodę płynącą, wodę pod lodem, śniegi, drzewa, dwóch ludzi na deskach idących przed ( a potem za ) nami, śniegi, stwoty, drzewa, śniegi, schronisko, drogowskazy, platformę widokową na szczycie, schronisko, drzewa, śniegi i ludzi. Natomiast nie widzieliśmy gór. Ale nic to. Rok temu były więc i teraz są. Wnikamy do schroniska ( pełnego wojowniczych Słowaków - widziałem jak bili butelki ) i lekko zimnego - kominek umarł 8 minut po naszym wejściu. Rosołu nie mieli. Mieli za to barszczyk, żurek i drugie danie. Kotlet ala Mieciur. Siedzimy, łączymy się z krajem. Po tej sielance czas wracać. Co prawda dalej gór nie widać ale za to z góry popatrzyłem na schronisko. Dobre i to. Ruszamy w dół. Poprzez zawieje i zamiecie i przez tłumy ( tak z 12 osób ) atakujące w górę. I o równej 14 wkraczamy ( cali i zdrowi ) na parking. Auto rozpoznaliśmy.

Dziękuję za uwagę.

P.s. W wyprawie brało udział dwóch GAC - owców. Trzeci ( miejscowy ) jest juz za bardzo zgrzybiały ( choć jest najmłodszy z nas ) żeby chodzić w góry. Szkoli się na GOPR - owca. Szatanie Górski miej w opiece turystów.

[attachment=43326] [attachment=43327] [attachment=43328] [attachment=43329] [attachment=43330] [attachment=43331]

[attachment=43332] [attachment=43333] [attachment=43334] [attachment=43335] [attachment=43336] [attachment=43337]

[attachment=43338] [attachment=43339] [attachment=43340] [attachment=43341] [attachment=43342] [attachment=43343]

Łukasz napisał(a):
Kotlet ala Mieciur


nie mogę, no nie mogę odpuścić...

z parówek był ten kotlet??
czy taki chudyToungue

gosia3ek napisał(a):
(...)
z parówek był ten kotlet??
czy taki chudyToungue


Gosia, ja myślę, że Lucky się gdzieś dorwał do słynnej reklamacji Mieciura na jednej jesiennej imprezie. Smile
Co do fotek, miałem rację. Żadna rewelacja, tylko czarne bałwany widać. giggle

PKP z tą zimą ok:
Pięknie. ok
W takiej śnieżycy i mgle-jakbyście nie mogli trafić z powrotem----> dzwońcie do mnie. Wink

gosia3ek napisał(a):

Łukasz napisał(a):
Kotlet ala Mieciur


nie mogę, no nie mogę odpuścić...

z parówek był ten kotlet??
czy taki chudyToungue


Nie w tym rzecz - to kotlet dla Mieciura. Wszystkie schroniska powinny go mieć w menu.

Panowie - zima dopiero atakuje. Dzisiaj rano musiałem odśnieżać drogę do pracy.

Postradaliście zmysły dziady. W taką pogodę nawet do Parku bym nie poszedł.
I tacy mają nas ratować ...
Stron: 1 2
Przekierowanie