17-01-2012, 10:12 AM
17-01-2012, 10:14 AM
Uprzedzam pytanie - na Goryczkową w lutym nie idę.
17-01-2012, 10:18 AM
Oj tam,oj tam. Od lutego buszuję w Piątce to dam Ci spokój 

23-01-2012, 12:41 PM
Dzień dobry.
Co by nie tworzyć nowego - a takiego samego - tematu to tu coś napiszę. Pojechalem wczoraj w okolice Żabnicy w celu wejścia na Rysiankę. Ruszyliśmy ze Skałki. Poprzez biel i biel oraz biel, na dwóch nogach, na czterech nogach, po śniegu, w śniegu, pod śniegiem ( zdarzyło się ) dotarlismy do miejsca gdzie na przeciw nam ( sztuk dwa ) z góry zeszły sztuki trzy. Spytałem się grzecznie ( bo akurat ja byłem "na prowadzeniu" ) ile jeszcze do schroniska. Odrzekli, że "z góry idą ponad półtorej godziny". Z góry ... aha ... To by znaczyło, że do góry by się szło dłużej. A w momencie spotkania z tymi typkami szliśmy już 100 minut. Krótka rozmowa i powrót. Zwłaszcza, że sypało i wiało ( nie za bardzo ale w drodze powrotnej rozkręciło się ). Doszlismy do wniosku, że bez sensu w tych warunkach byłoby się pchać do schroniska. Zwłaszcza, że za nami szły tylko dwie dziewczyny ( później przy zejściu spotkaliśmy kilka innych osób ) więc na pewno one by nie szly jako pierwsze przez kopny śnieg. Tak więc Rysianko - kiedyś tam zima przyjdziemy
Co by nie tworzyć nowego - a takiego samego - tematu to tu coś napiszę. Pojechalem wczoraj w okolice Żabnicy w celu wejścia na Rysiankę. Ruszyliśmy ze Skałki. Poprzez biel i biel oraz biel, na dwóch nogach, na czterech nogach, po śniegu, w śniegu, pod śniegiem ( zdarzyło się ) dotarlismy do miejsca gdzie na przeciw nam ( sztuk dwa ) z góry zeszły sztuki trzy. Spytałem się grzecznie ( bo akurat ja byłem "na prowadzeniu" ) ile jeszcze do schroniska. Odrzekli, że "z góry idą ponad półtorej godziny". Z góry ... aha ... To by znaczyło, że do góry by się szło dłużej. A w momencie spotkania z tymi typkami szliśmy już 100 minut. Krótka rozmowa i powrót. Zwłaszcza, że sypało i wiało ( nie za bardzo ale w drodze powrotnej rozkręciło się ). Doszlismy do wniosku, że bez sensu w tych warunkach byłoby się pchać do schroniska. Zwłaszcza, że za nami szły tylko dwie dziewczyny ( później przy zejściu spotkaliśmy kilka innych osób ) więc na pewno one by nie szly jako pierwsze przez kopny śnieg. Tak więc Rysianko - kiedyś tam zima przyjdziemy

23-01-2012, 01:49 PM
Pięknie. A nie radziłem wybrać się z nami na narty? Nie radziłem życzliwie? 

23-01-2012, 02:06 PM
Wolę polec w boju w butach niż ze sztachetami na nogach !!!!!!!!
Stron: 1 2