Górskie Forum Dyskusyjne - Górski Świat

Pełna wersja: Wielki Dzwonnik - Grossglockner latem 2010
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Zapomniałem napisać że chodzi mi o dwie strony Toungue edytowałem ale już za późno Smile przepraszam za tą dezinformację Smile

Sokół

http://jajo.elsat.net.pl/relacja/pano8.jpg To jest super zdjęcie.

Chłopaki, relacja kapitalna. Bardzo przydatna dla tych, co chcieliby tam pojechać. Naprawdę super.
Oby tak dalej.
Sokół dziękuję za pochwałę Smile to właśnie jedno z moich zdjęćSmile
No chłopaki, widzę, że zasmakowaliście tego samego wina co ja ok. Poszliście identyczną trasą co ja. Ja jednak spałem w niżej położonym schronisku a drugą noc w namiocie na wspominanym parkingu.
Nie wiem jednak dlaczego mi się nie odkryły wszystkie zdjęcia kwasny. Chciałem Wasze porównać ze swoimi i sprawdzić jakie mieliście warunki pogodowe.
Trzeba będzie te zdjęcia przerobić bo faktycznie długo się lądują, czasem trzeba odświeżyć parę razy kwasny

Troszkę szkoda nam było tej bardziej wspinaczkowej trasy, ale kiedyś tam jeszcze wrócimy Smile
Fajna przygoda. Smile Widoki nieziemskie. Widzę, że spędziliście tam wiele niezapomnianych chwil. I bardzo dobrze! Oby tak dalej. ok

yayo napisał(a):
Ja z Damianem twardo wyczekiwaliśmy na chociaż znikome oznaki gotowania się wody. Po 40 minutach ku naszej radości z dna litrowego garnuszka zaczęły wydobywać się pęcherzyki powietrza.

Jeśli dobrze pamiętam z fizyki, to nie są pęcherzyki powietrza. Big Grin Wink

Wierz mi że jak stałem na zimnie i wietrze to nawet przez myśl nie przeszło mi zastanawianie się czy to pęcherzyki powietrza, bąbelki czy cokolwiek innego. Mało istotna byla nazwa, ważniejsze było żeby się wreszcie pojawiły ;P
Na przyszłość trzeba kupić jakiś większy kaliber Smile bo jak mam tyle czekać na wodę to następnej wyprawy mogę nie przeżyć Toungue
Na przyszłość to w schronisku jadajcie. 4 dorośli ludzie, studenci i zarobić nie mogą ? Wink
Ale nikt nie powiedzial ze nie mielismy pieniedzy na jedzenie w schroniskuSmile Powiedzmy ze zdobywalismy tak cenione przez Ciebie doswiadczenie. w tym wypadku akurat trenowalismy przyrzadzanie jedzenia w trudnych warunkachSmile a zaoszczedzone pieniadze wydalismy na pizze w wenecjiSmile
To d*** wołowe z Was a nie turyści. Poważny, doświadczony turysta śniada w schronisku, udziela się artystycznie i dramatycznie na jadalni. A nie nosi ciężkiego jedzenia i osprzętu w plecaku. Jak jakowaś małpa.

Serdecznie pozdrawiam.
I ma ze sobą małego laptopa w plecaku oraz zestaw do manicure. w00t
Na nastepna wyprawe zabieramy telewizor i dekoder hd z antenaSmile i na tvn meteo bedziemy sprawdzac prognoze pogodyToungue

maciek napisał(a):
I ma ze sobą małego laptopa w plecaku oraz zestaw do manicure. w00t

Ja noszę mini zestaw do manicure Shy

Tak jak Grossglocknerowa ekipa za zaoszczędzone pieniądze zjadłam pizzę, tylko że w Insbrucku Smile I jestem poważnym doświadczonym turystom Big Grin

Hahaha może następnym razem zabierzemy gitarę i będziemy się udzielać artystycznie na jadalni Smile tylko komu by się ją chciało taszczyć na 3tyś Toungue chociaż nie powiem atrakcja by była jakich mało Big Grin

Telewizor i dekoder to też dobry pomysł , tylko nie zapomnij że jeszcze musimy zabrać Xbox-a no bo jak to tak....dzień bez grania to dzień stracony hahahahaha Smile
Stron: 1 2 3 4
Przekierowanie