Górskie Forum Dyskusyjne - Górski Świat

Pełna wersja: ŁYSA HORA W STYCZNIU
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Mamy kolejne wolne od pracy ,tym razem zejde z łóżka i wybiore sie w góry tylko gdzie ,bedzie to moja druga przygoda z skiturami więc musi byc ambitnie ShyWybór pada na ŁYSĄ hore w beskidzie morawskim ,ale tym razem szlakiem dla mnie nowym od Wiselajów .O 7 startuje w strone Cieszyna ,drogi szybko ubywa i przed dziewiatą wjezdzam w doline rzeki Mohelnicy na jednym z parkingów widze chłopaków z skituram parkuje obok nich i dowiaduje sie że w tym miejscu zaczyna sie droga transportowa na szczt Łysej.Pogoda nie zaciekawa podmuchy wiatru ,widocznośc nie zaciekawa ,ale na słońce tez nie liczyłem .Wczasie ubierania butów na droge wjechał ratrak ,tak więc ma sie to szczeście cała droge bedę miał wyrównana w takich warunkach uciecha iśc . [attachment=35541][attachment=35542]Dochodzę ta drogą do czerwonego szlaku od Wiselaji,na szlako wskazie pisza że droga do szczytu 5,8 km mimo że przetarte wchodzę na szlak który przecina drogę co chwile ale jest o wiele krótszy .[attachment=35543][attachment=35544]Szlak jest ubity tak że idzie sie bardzo fajnie ,ale im wyżej tym pogoda sie pogarsza a i moje nogi nie zwyczajne do chodzenia na nartach .Czeste odpoczynki spowalniają mnie ale zarazem daja mi ulgę od wiatru i śniegu który zacina z siła huraganu ,widocznośc zmiejszyła sie do 50m.No i po 3 godz. z zadymki wyłania sie wieża telewizyjna [attachment=35545] ,a opodal niej schronisko [attachment=35546]czuć wyraźnie zapach ogniska .Mimo że na szlaku spotkałem paru skiturowców ,w cieplutkim wnętrzu było całkiem sporo ludzi ,no ale Łysa jest dośc popularna .Oczywiście cały rytuał zachowałem piwko,czaj ,czosnkowa Big Grin,w schronie tym jest bardzo praktyczny piec [attachment=35547]można w komfortowych warunkach wysuszyć mokre ciuchy.Po godz.spędzonej w cieplutkim wnętrzu czas zdobyć szczyt ,mimo że jest od schronu raptem 50 m nie jest w tym huraganie łatwo ,tym bardziej że narty niesione na plecaku działaja jak skrzydła ,ale udało sie [attachment=35548]. Droga powrotna dla mnie była uciążliwa ,śnieg juz dawno zasypał zaspami drogę a ja jeszcze nie umie jeżdzic w kopnym śnieguShypo jakims kilometrze zaryłem ry.. twarza w snieg i gdy tak sie tarzałem w śniegu na drodze pojawił sie ratrak który wracał w dólBig Grinto sie ma szczescie [attachment=35549][attachment=35550]. Reszte trasy coś około 8 km jechałem juz jak na nartostradzie [attachment=35551][attachment=35552]uciecha każdego narciarza jechac zaraz za ratrakiem.Droga na dół trwała zdecydowanie za krótko ,po spakowaniu podjechałem jeszcze do wioski Wiselaje ,a tam trafiłem na budynek wyjatkowo udanie wkomponowany w otaczajacy go krajobraz[attachment=35553]Był druga tak mając czas odwiedziłem po drodze ulubiony zdrój kazdego PRAWDZIWEGO mężczyzny [attachment=35554]i zakupiłem pewna ilośc [attachment=35555]i tak sobie sącząc napisałe nie wiadomo kiedy ta relacje
FARCIARZ!!!!!!!!!!
i tyle mam do powiedzenia w temacieToungue
Oho, Tomtur się szkoli na olimpiadę innocent
Jak tak dalej pójdzie to ja będę faworytem w konkursie na najciekawszy wjazd/wlot na nartach w zaspę Big Grin
Tomaszu, miałeś to samo co ja na Nowy Rok. Tylko ja musiałem w dół tak, jak do góry a Ty sobie szusowałeś. Następnym razem muszę na Łysą przy ładnej pogodzie. Widoki są wtedy przepiękne. Wiedziałem, że wciągnie Cię na odwiedzenie browaru Radegasta. giggle
W zimie już chyba u Ciebie spadłem z łopatki Sad Teraz już tylko na skijach.giggle
Nieźle trafiłeś z przygotowaniem trasy i śniegiem do tego długość zjazdu - pozazdrościć...
To sobie pojeździłeś ok Szkoda, że mgła zamiast ładnych widoków ale za to sposób spędzenia święta zasługuje na pochwałę ok
Skitoury dodadzą Ci skrzydeł Smile Czyli nowe zastosowanie nart w praktyce Smile
I co? Szybciej niż na nogach czy nie?

Na jednym zdjęciu wyglądasz jak wojak z husarii Big Grin
Towarzysz husarski Tomtur jako pierwszy ruszy do szarży na Boraczej.
Narty tak noszone przy silnym wietrze ,to naprawde fajna sprawa w niektórych momentach myślałem że odlece ShyBig Grin rzucało mna na wszystkie strony mimo 106kgShygiggle
Parę foteczek z królowej Beskidu Mosrawsko-Śląskiego, które ostatnio otrzymałem:
Widokowa góra.
Fajnie, że są opisyok
Pierwszy raz mam okazję popatrzeć na Fatry & Tatry z tej perspektywy. Interesujące!
Racja, ciekawie wyglądają górki z innej strony. Ładne fotki, teraz tylko czekać jak Modzina tutaj wejdzie i odrazu zacznie się skuczenie "ja chcę na Babią" Smile
To niech tam zamieszka. Raz za czas wyślemy umyślnego z przesyłką.

Sokół

No Stasiu, toś pojechał z tymi zdjęciami. Są bardzo klimatyczne.
Stron: 1 2
Przekierowanie