Górskie Forum Dyskusyjne - Górski Świat

Pełna wersja: Tam, w łemkowskim dzikim kraju
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Tam, w łemkowskim dzikim kraju
Madonna rzeźbiona,
[attachment=34607][attachment=34608]
tam, w dolinie zapomnianej
wioska opuszczona.
[attachment=34609][attachment=34610][attachment=34611][attachment=34621]
Tam, gdzie tylko wiatr zamiata
bezludne uliczki,
[attachment=34612]
stoją pokrzywione wiśnie
[attachment=34614]
i stare kapliczki.
[attachment=34613]
Tam, wśród licznych grzbietów górskich
cmentarze prastare,
[attachment=34617][attachment=34620][attachment=34619][attachment=34618]
porośnięte młodą trawą
lub olchowym gajem.
[attachment=34615][attachment=34616]
Tam, w łemkowskim dzikim kraju
wciąż tlą się płomyki
kilku zniczy zapalanych
przez małe świetliki.
[attachment=34622][attachment=34623]

Dzisiejsza trasa:
[attachment=34629]
trzecie od końca zdjęcie interesujące, ale szkoda, że nie wyostrzone na ostatni krzyż ...
Stary, to moje ukochane tereny w Niskim!!!. W Wołowcu przechodziliście obok domu mojej babci "przyszywanej", ten blisko cerkwi, przy mostku (mimo wszystko szkoda, ze tam ze 3 lata temu asfalt położyli).

Świetny wypad.
Dałbyś więcej zdjęć, już tam rok nie byłem a przez telefon to człowiek wiele nie zobaczy Huh
No nawet wspominaliśmy to przechodząc przez Wołowiec. Był taki domek koło cerkwi, przed mostkiem, a na szopie wisiały różne szpargały - to ten?

Tereny zajedwabiste (że tak powiem)! Dzicz jak okiem sięgnął, a przełażenie w bród przez rzekę kilkanaście razy - bezcenne! Big Grin

Więcej zdjęć będzie...na dniach.
O ten [attachment=34632]
Okolice tam są rewelacyjne, szczególnie łąki nad cerkwią. No i sporo fajnych "tras" poza szlakowych" (n.p. do Świątkowej).

Kiedyś, jak byłem tam na święta Bożonarodzeniowe to jak nas zasypało to po tygodniu dopiero dało się jakoś normalnie dotrzeć do Banicy, na PKS.

To jest dla mnie, jak to się mówi-miejsce na Ziemi. Mimo, że ścieli wielką lipę, położyli asfalt, zbudowały się ze dwa nowe domy w okolicy i podciągnęli telefon. Wcześniej, w pobliżu miejsca gdzie zeszliście do Wołowca, stała "budka" telefoniczna. We wtorki sie dzwoniło na nią o 10 bo wtedy tych kilka osób szło do przyjezdnego sklepu, ktoś odebrał, zawołał Marię....ech, tą relacją pobudziłeś mi wspomnienia Smile A tu już rok i dwa miesiące jak tam nie byliśmy kwasny
No, nie relacje Melaidh podpadają pod artykuł o znęcaniu się ze szczególnym okrucieństwem.Big Grin
A co mi tam, jadę w Beskid Niski. Na razie szkolenie w beskidzko-niskiej przyrodzie ale co zobaczę to moje.
Pięknie tam. Może w przyszłym roku jakieś forumowe spotkanie w Niskim?
Z przyjemnością obejrzałem zdjęcia. Gratuluję wspaniałej wycieczki.
Łemkowszczyzna to przepiękna kraina. Oaza spokoju, która w przeszłości była areną wielu tragicznych wydarzeń. Można wędrować tam godzinami nie napotykając nikogo, jedynie drzewa owocowe w lesie, maleńkie cerkwie, jak ta w Bielicznej i pochylone krzyże przypominają o ludziach, którzy dawniej tu zamieszkiwali.
Byłem niedawno na szczycie Rotundy. Miło patrzeć jak staraniem wielu ludzi ten niezwykły cmentarz odzyskuje dawną świetność.
Utkwiła mi też w pamięci inskrypcja na tablicy cmentarza na Przełęczy Małastowskiej:

Pamiętajcie w swoich pełnych szczęścia dniach
Że na tej ziemi gorzał zaciekły bój
Że tu tysiące odniosło śmiertelne rany
Aby wokół Was rozkwitało błogosławieństwo słońca
Potwierdzam, miejsce przepiękne. A tereny super. Góry całkowicie opustoszałe i zapomniane. Doskonałe miejsce do wyizolowania się od cywilizacji. Trafiła nam się do tego jeszcze piękna pogoda. Bardzo udana wycieczka i tak jak napisał Maciek, przekraczanie rzeki (nie potoku - potoki były wcześniej !) w bród bezcenne Smile
Dla Piotrka i całej bandy - reszta zdjęć tutaj


A teraz lekcja poglądowa jak radzić sobie na beskidzkich bezdrożach, w szczególności ich mokrych wariantachCool:
[attachment=34677] dla sprawdzenia urwiska wysyłamy najpierw najlżejszego piechuraRolleyes
[attachment=34679] potem kobiety, bo gdzie diabeł nie może, tam babę pośleinnocent
[attachment=34680] tutaj mieciur prezentuje krok żurawiaSmile
[attachment=34681] gosia3ek wybiera krok do tanga Huh
[attachment=34683] do sprawdzenia głębokości rzeki posyłamy rozpędzonego posiadacza najwyższych cholewek w bucie Toungue
[attachment=34684] ci lżejsi prawie przelatują nad wodą Big Grin
[attachment=34695] inni mogą popracować nad błędnikiem uhm
[attachment=34696] dla starych łazików można zbudować most Shy
[attachment=34686] tutaj mieciur czuje się troszkę rozdartyunsure
[attachment=34688] modzina jednak pomaga mu podjąć decyzjęgiggle
[attachment=34690] przyczepne paluchy do podstawaok
[attachment=34692] zdarzają się wtopyblink
[attachment=34693] ostatni bród już praktycznie można przeleciećok
Przekierowanie