30-07-2010, 09:04 PM
Klemens Bachleda - najsławniejszy polski przewodnik zwany Klimkiem. Urodził się w przysiółku Bachledówka koło Kościeliska w 1849 roku. Jako mały chłopak, sierota spędził młodość na pracy u gazdów w Zakopanem, u baców na halach, a potem wywędrował za pracą na węgierską stronę.
Służbę wojskową odbywał w Wiedniu, tam nauczył się mówić po niemiecku. W 1873 roku, mając 24 lata wrócił w rodzinne strony. W Zakopanem panowała wtedy cholera. Klimek z poświęceniem pielęgnował chorych. Spełniał również funkcję grabarza gminnego. Chował zmarłych na cholerę na cmentarzu położonym nad potokiem Bystrym, obecnie przy ulicy Nowotarskiej.
Klemens Bachleda ożenił się z Agnieszką Batułową. Miał troje dzieci. Ciężko pracował na utrzymanie rodziny, zimą trudnił się stolarką, a latem chodził jako ?chłop pod torbę? przy słynnych wtedy przewodnikach ? Macieju Sieczce i Szymonie Tatarze.
Za uciułane pieniądze kupił grunt i dom na Kasprusiach (ul. Kasprusie 16). Dobudował werandę, pokoje wynajmował gościom.
Klimek chętnie samotnie wędrował w Tatry. Jesienią polował z przyjacielem Bukowskim z Gubałówki na kozice świstaki.
Klemens Bachleda posiadał niezwykły dar orientacji w górskim terenie, odwagę i rozwagę i talent doskonałego wspinacza.
W 1886 został przewodnikiem I klasy, a od 1898 - od chwili, gdy Jędrzej Wala młodszy opuścił na stałe Zakopane i Tatry - pierwszeństwo Klimka wśród przewodników było ogólnie uznane i nazywano go ?królem przewodników tatrzańskich". Posiadał wybitne zalety charakteru: takt i kulturę obejścia, odwagę i rozwagę, ofiarność, uczynność, pracowitość, uczciwość.
?Wodząc? gości przez wiele lat i pracując jako cieśla uzbierał jak na tamte czasy spory kapitał. Ufny ludziom podpisał grzecznościowo weksel właścicielce jednego z większych pensjonatów w Zakopanem baronowej Kronhelmowej. Gdy nadszedł termin płatności, a baronowa nie wykupiła weksla, zwrócono się do Klimka by sumę tę wyrównał. Zwrotu pieniędzy niegdy nie otrzymał. Tak stracił dorobek całego życia. Nie załamał się i dalej żył pracowicie.
Gdy w 1909 Mariusz Zaruski stworzył TOPR, Bachleda stał się jednym z najbardziej czynnych i ofiarnych członków Pogotowia. W służbie tej stracił życie w czasie wyprawy ratunkowej 6 sierpnia 1910 po Stanisława Szulakiewicza, który uległ ciężkiemu wypadkowi wysoko w urwiskach pn. ściany Małego Jaworowego Szczytu. Gdy pozostali członkowie Pogotowia, wyczerpani ulewnym deszczem i zimnem nie mieli już sił wspinać się dalej, Klimek (wtedy 61-let?ni) bez nakazu kierownika ruszył sam na dalsze poszukiwania rannego taternika i poniósł przy tym śmierć, runąwszy ze ściany z lawiną kamienną do czeluści żlebu Wyżniej Rówienkowej Przełęczy.
Sławę jego imienia głosi tablica umieszczona na symbolicznym cmentarzu pod Osterwą, gdzie została przeniesiona z wanty w Dolinie Jaworowej, druga tablica wmurowana w 1948 roku w ścianę Dworca Tatrzańskiego w Zakopanem.
[attachment=32601]
Zofia Stecka - Przewodnictwo tatrzańskie. Zakład Wydawniczo propagandowy PTTK 1981
Zdobywcy Tatr - http://www.ceper.pl/zdobywcy/bachleda_k.html
Służbę wojskową odbywał w Wiedniu, tam nauczył się mówić po niemiecku. W 1873 roku, mając 24 lata wrócił w rodzinne strony. W Zakopanem panowała wtedy cholera. Klimek z poświęceniem pielęgnował chorych. Spełniał również funkcję grabarza gminnego. Chował zmarłych na cholerę na cmentarzu położonym nad potokiem Bystrym, obecnie przy ulicy Nowotarskiej.
Klemens Bachleda ożenił się z Agnieszką Batułową. Miał troje dzieci. Ciężko pracował na utrzymanie rodziny, zimą trudnił się stolarką, a latem chodził jako ?chłop pod torbę? przy słynnych wtedy przewodnikach ? Macieju Sieczce i Szymonie Tatarze.
Za uciułane pieniądze kupił grunt i dom na Kasprusiach (ul. Kasprusie 16). Dobudował werandę, pokoje wynajmował gościom.
Klimek chętnie samotnie wędrował w Tatry. Jesienią polował z przyjacielem Bukowskim z Gubałówki na kozice świstaki.
Klemens Bachleda posiadał niezwykły dar orientacji w górskim terenie, odwagę i rozwagę i talent doskonałego wspinacza.
W 1886 został przewodnikiem I klasy, a od 1898 - od chwili, gdy Jędrzej Wala młodszy opuścił na stałe Zakopane i Tatry - pierwszeństwo Klimka wśród przewodników było ogólnie uznane i nazywano go ?królem przewodników tatrzańskich". Posiadał wybitne zalety charakteru: takt i kulturę obejścia, odwagę i rozwagę, ofiarność, uczynność, pracowitość, uczciwość.
?Wodząc? gości przez wiele lat i pracując jako cieśla uzbierał jak na tamte czasy spory kapitał. Ufny ludziom podpisał grzecznościowo weksel właścicielce jednego z większych pensjonatów w Zakopanem baronowej Kronhelmowej. Gdy nadszedł termin płatności, a baronowa nie wykupiła weksla, zwrócono się do Klimka by sumę tę wyrównał. Zwrotu pieniędzy niegdy nie otrzymał. Tak stracił dorobek całego życia. Nie załamał się i dalej żył pracowicie.
Gdy w 1909 Mariusz Zaruski stworzył TOPR, Bachleda stał się jednym z najbardziej czynnych i ofiarnych członków Pogotowia. W służbie tej stracił życie w czasie wyprawy ratunkowej 6 sierpnia 1910 po Stanisława Szulakiewicza, który uległ ciężkiemu wypadkowi wysoko w urwiskach pn. ściany Małego Jaworowego Szczytu. Gdy pozostali członkowie Pogotowia, wyczerpani ulewnym deszczem i zimnem nie mieli już sił wspinać się dalej, Klimek (wtedy 61-let?ni) bez nakazu kierownika ruszył sam na dalsze poszukiwania rannego taternika i poniósł przy tym śmierć, runąwszy ze ściany z lawiną kamienną do czeluści żlebu Wyżniej Rówienkowej Przełęczy.
Sławę jego imienia głosi tablica umieszczona na symbolicznym cmentarzu pod Osterwą, gdzie została przeniesiona z wanty w Dolinie Jaworowej, druga tablica wmurowana w 1948 roku w ścianę Dworca Tatrzańskiego w Zakopanem.
[attachment=32601]
Zofia Stecka - Przewodnictwo tatrzańskie. Zakład Wydawniczo propagandowy PTTK 1981
Zdobywcy Tatr - http://www.ceper.pl/zdobywcy/bachleda_k.html