To ze nie posluchal polecenia Naczelnika jest Wielce Naganne!!!i nie mozna tak postepowac!!!Jest sprawa niemozliwa aby Ratownik nie wykonal polecenia Naczelnika lub Jego Zastepcy,albo Kierownika Wyprawy!!!!! Taki czyn Dyskfalikuje Ratownika!!!!!
jasne, jak słońce... !!! ale wg. Ciebie...
czlowieka nic nie dyskwalifikuje, zwłaszcza , jak z miłosci do drugiego człowieka i zgodnie z przysiegą idzie ratowac mu zycie.!!!!!! Nic tu nie dyskwalifikuje, a jak historia pokazała... Klimek stał się jak wspomniałam postacia która nie poszła do kasacji... wiec??? mozesz go kasować... ja nie resetuję swojego zdania...
Nie wiemy do końca, czy Klimek nie posłuchał rozkazu Zaruskiego, czy go po prostu nie usłyszał. Wiadomo, że odłączył się już wcześniej od grupy i szedł w pewnej odległośći od reszty. Padał deszcz, wiał wiatr...
Poza tym musimy pamiętać o jednym. Klimek był głęboko wierzącym człowiekiem, który być może stanął w obliczu dylematu: słuchać rozkazu, czy własnego sumienia, które nakazywało mu iść dalej i szukać człowieka będącego w potrzebie.
Nie wiemy do końca, czy Klimek nie posłuchał rozkazu Zaruskiego, czy go po prostu nie usłyszał. Wiadomo, że odłączył się już wcześniej od grupy i szedł w pewnej odległośći od reszty. Padał deszcz, wiał wiatr...
Poza tym musimy pamiętać o jednym. Klimek był głęboko wierzącym człowiekiem, który być może stanął w obliczu dylematu: słuchać rozkazu, czy własnego sumienia, które nakazywało mu iść dalej i szukać człowieka będącego w potrzebie.
Dokładnie!!!!
Parys!!!!!!!!!!! ale stalo się inaczej... a Klimek ... zostal tym czym jest do dziś....
koniec...bo komórki mi się meczą....
Moim zdaniem, Klimek jest/był postacią bohaterska, bardziej, jako człowiek. Nie powinno sie tej bohaterskości/czynu klasyfikować z perspektywy ratownika, że jest/był "wzorem ratownika", gdyż to może dyskwalifikować inszych, którzy ze względu na zbyt duże ryzyko, akcji poniechają lub ją przerwą...a inni będą gadać: "Klimek by postąpił inaczej".
Ratownicy maja ratować, a nie wypuszczać sie na misję samobójcze. Osoby idące w góry, powinny mieć świadomość, że w określonych warunkach, mogą pomocy sie nie doczekać. Dlatego, powinno sie być bardziej roztropnym.
koniec...bo komórki mi się meczą....
Eee tam...kimniesz się i komóreczki się odnowią 