Górskie Forum Dyskusyjne - Górski Świat

Pełna wersja: Marzenia się spełniają- Sylwester w Dolinie Pięciu Stawów.
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Witam.
Mam imie Kuba i jestem z Łodzi. Jestem nowy na tym forum więc prosze o wyrozumiałość ;-).
Od dziecka interesuję się górami- zwłaszcza Tatrami. Miłością do nich zaraziła mnie mama- i dzięki jej za to. Szczerze mówiąc gdybym miał możliwość to przeprowadziłbym się tam.......
W miare możliwości czasowych i finansowych staramy się z Kasią (żona) jeździć w Tatry. Zazwyczaj aby wędrować, wyjatkiem jest ostatni wyjazd podczas którego zamiast chodzić jeżdziliśmy na nartach i desce. Większość wyjazdów była poza sezonem zimowym. Wyjątkiem jest wypad kilka lat temu w listopadzie- śniegu było już dużo, warunki nie ciekawe, ale poszliśmy w Doline Białego. Byliśmy również w maju br; jednak pozostałości śniegu napotkaliśmy tylko idąc na Giewont.
Będzie to nasza pierwsza typowo zimowa "wyprawa".
Wiemy jaki zakupić sprzęt, jak się przygotować, ale mamy jeden dylemat. Nigdy nie nocowaliśmy w schronisku, zwłaszcza zimą i zastanawiamy się jakie mogą być wewnątrz budynku temperatury- zwłaszcza w nocy i nad ranem.
Planujemy spać w śpiworach, a skoro będziemy je dopiero kupować to chcielibyśmy dobrać jak najbardziej odpowiednie do panujacych warunków.
Bardzo prosimy o rady dotyczące samego noclegu i śpiworów, ale również całego wypadu.
Z góry dziękujemy.
Pzdr
Ave. Słodkie to i romantyczne. Jak to pierwszy raz Wink. Zwłaszcza jak traficie na trudne warunki w Dolinie Roztoki. Wtedy proponuję bardzo ciepłe śpiwory żeby w nich na polu spać. Razem z tym sprzętem co wiecie jaki kupić.

No dobra ... weźcie się stuknijcie w główki i pochodzcie najpierw w tym "zakupionym sprzęcie" po okolicy niższej i wyższej a nie pchajcie się do 5 Stawów gdzie banalna letnia droga może zimą przerobić się w męczącą trasę narażoną na lawiny i inne okoliczności przyrody.

A co do noclegu. Tak tam będą chlać tej nocy, że spać nie będziecie. I ostatnio remontowali 5 Stawów. M.in. ogrzewanie. Ciepło ma być.

P.s. Odpowiedź była jak najbardziej wyrozumiała.

Łukasz napisał(a):
No dobra ... weźcie się stuknijcie w główki i pochodźcie najpierw w tym "zakupionym sprzęcie" po okolicy niższej i wyższej a nie pchajcie się do 5 Stawów gdzie banalna letnia droga może zimą przerobić się w męczącą trasę narażoną na lawiny i inne okoliczności przyrody.


Witam Kuba, fajnie że zawitaliście do Naszej forumowej rodziny, życzyłbym sobie bardzo abyście jak najdłużej z nami byli żywi i bawili się z nami Smile

Jak już bardzo chcecie zażyć adrenaliny żeby mieć co dzieciom i wnukom opowiadać to wybierzcie się na początek na kurs zimowy lub przynajmniej umówcie się na wypad z ludźmi którzy w wyprawach zimowych mają doświadczenie, zima w Tatrach to nie zabawa na górce za domem Smile serio serio.

No chyba że nie macie zamiaru i tego będziecie się rzetelnie trzymać, wystawiać nosów w te dni zabawy wyżej jak 15 metrów nad dach schroniska Wink

Łukasz napisał(a):
P.s. Odpowiedź była jak najbardziej wyrozumiała.

BARDZO wyrozumiała jak Go znam Smile
Pzdr.

Wszystko było już powiedzaine. Na noclegi w schronisku wystarczy lekki śpiwór albo, jak ja, wkładka do śpiwora. Jak gospodarz nie ogrzwa, to nocleżnicy sami nagrzeją swoim biologicznym ciepłem. Zwłaszcza to dotyczy Piątki giggle Sylwester w Piątce uhm, ciekawe posunięcie. Jeszcze tego nie wypróbowałem Toungue
Jakubie, nie zapomnij nam o tej imprezie potem napisać innocent
[attachment=32593] - w Piątce

Stasiu napisał(a):
Jakubie, nie zapomnij nam o tej imprezie potem napisać innocent
- w Piątce


Jeżeli coś z niej zapamiętasz.

P.s. 31 marca 2007 roku cudnie straciłem świadomość w tym schronisku. Przechylając literatkę z vodką stuknełem łbem w belkę z sufitu ( w 7 - mio osobowym pokoju tuż nad werandą ). Od razu wpłynełem do mego łóżeczka.

Widze ze chyba mnie torche źle zrozumiano. Mam doswiadczenie, nawet dotyczące warudnków zimowych, ale nie w pełni zimowych jakie panują w grudniu / styczniu.
Nie jesteśmy "zieloni"...........
Nie jesteśmy też napaleńcami i bezmózgami..............
Chcemy spokojnie wejśc do schroniska, pochodzić po niedalekiej okolicy i spokojnie ze schroniska zejsc.
Jesteśmy świadomi zagrożenia i dlatego chcemy odpowiednio się przygotować zarówno pod kątem wyposażenia jak i kondycji.

Pewnie że zdam relacje:-).
To zmienia postać rzeczy bo wiesz, kącik "innym ku przestrodze" to takie miejsce gdzie jak coś ktoś umieści to na ten przykład Ja drżę czy nie przeczytam o kimś kogo znam.

Tak jak pisał Łukasz, w schronie powinno być ciepło, myślę że nie ma sensu kupować za ciepłych worów na warunki schronowe bo waga i wymiar mają znaczenie, ale jak nie wiecie co z kasą robić no to wiesz, można albo kogoś z NAS zasponsorować Wink (żart taki Toungue) albo kupić na każdą okazje inny typ.
Ja mam wór kupiony w Decathlonie, waga 700 gram, rozmiar jak dwie-trzy puszki piwa, jest ciepły i mały, taki typowy do schronu ale Ja lubię jak temperatura otoczenia nie przekracza 20 stopni , wyżej to upał Smile jestem zimnolubny (mówią o takich jak Ja że ma nas co grzać Winkale nie przypuszczam żebym chciał w nim nocować w zimie pod chmurką.
Ale jak chcecie mieć jeden komplet na różne warunki to dobry puch polecam, tyle że waga może być kłopotem ale o wiele mniejszym niż np. taka anilanka z przed kilku lat Smile

I uwaga na głowę (post ŁukaszaSmile) resztę myślę że wytrzymacie bo spania raczej nie będzie (Ja bym nie spał pókim żyw Wink)
Nie ma to jak miłe i ciepłe a zarazem kulturalne powitanie nowego użytkownika...
ok
Jakubie, na forum pewnie znajdziesz coś o śpiworach a o przetarcie szlaku w takim okresie bym się nie martwił, bo zrobią to za Was schodzący ze świąt na kacu lub wychodzący w górę na bani super alpiniści.
giggle
Radzę zabrać ze sobą coś co odizoluje śpiwór od podłogi by przynajmniej pod jednym względem ta noc była mniej uciążliwa - generalnie pomysł porażka.
Co wy za bzdury wygadujecie? Byłem na powitaniu Nowego Roku 2008/2009 w Piątce i było w porządku. Fakt faktem miejsca to dużo nie ma, ale wrażenia nie zapomniane. Jeżeli chcesz mieć miejsce do spania (miejsce na karimatę - bo pokoje i prycze na górze dawno zarezerwowane) to trzeba się w schronisku zjawić wcześniej, tak ok. 15/16 godz. Rozkładasz karimatkę i masz zarezerwowane miejsce i nikt Ci tego nie zabierze (20 zł za podłogę). Potem faktycznie robi się ciężko ze znalezieniem takowego miejsca i pozostaje zabawa do rana (nam się z pryczami udało). Sama zabawa jest też ok. Faktycznie alkohol jest ale nie do przesady, że pijaństwo. Przed północą wszyscy wychodzą na taflę Przedniego Stawu i głośno odliczają sekundy do Nowego Roku. Potem słychać tylko strzelające szampany oraz czego nie zapomnę to sztuczne ognie które rozjaśniają górki (choć niewiele ich było). Wszyscy składają sobie życzenia, niektórzy bawią się na śniegu po czym wraca się do schroniska na imprezę. Muzyka puszczana jest z płyt (wieża) i wszyscy się dobrze bawią. Stoły jeszcze przed 23 są zabierane z sali aby było gdzie tańczyć. Ale nie wszystkie. Tradycyjnie kilka zostaje - dla wtajemniczonych Wink Na przyszłość nie wypisujcie bzdur, jak nie byliście, a bawi się tam typowe środowisko górskie no i dosłownie kilka wyjątków. Niezapomniane przeżycie. Dla chętnych mogę podesłać nawet kilka fotek.

jarecki85 napisał(a):
Co wy za bzdury wygadujecie?


Wielce szanowny Nowy Użytkowniku - czy mógłbyś dokładniej napisać co za "wy" i jakie to "bzdury" ?

jarecki85 napisał(a):
Sama zabawa jest też ok. Faktycznie alkohol jest ale nie do przesady, że pijaństwo. Przed północą wszyscy wychodzą na taflę Przedniego Stawu i głośno odliczają sekundy do Nowego Roku. Potem słychać tylko strzelające szampany oraz czego nie zapomnę to sztuczne ognie które rozjaśniają górki (choć niewiele ich było).


Nie ma to jak ludzie gór i ich poszanowanie przyrody w PNie.
Taki mały zgrzyt.

Chodzi mi o zniechęcające uwagi:
Łukasz : "Tak tam będą chlać tej nocy, że spać nie będziecie", "...Jeżeli coś z niej zapamiętasz. "
Łukaszu. Byliśmy na tej samej imprezie i nie musiałem pić aby się dobrze wyspać oraz się świetnie bawić. Zniechęcające uwagi są tutaj zbyteczne.
A z tym poszanowaniem przyrody choć trwało to tylko 10/20 sekund to masz Piotrku w zupełności rację - nie spieram się choć dla mnie było to czymś niesamowitym.
Widać, że pan wszelkiego tworstwa się świetnie bawił. Tylko zapomnieli się zapytać tych zbędnych zwierząt czy im ognie sztuczne nie przeszkadzają. Wiem co wyprawia nasz pies i co potem muszą robić te wszystkie górskie stwory.
Jarecki, powitanie Nowego Roku nie zawsze musi być związane z głośną zabawą i tańcami, bo z czego się cieszyć, kiedy człowiek jest znów o jeden rok starszy Toungue Ja wolę przywitać Nowy Rok w spokoju i zamyśleniu. Do zabawy są przeznaczone dla ludzi betonowe bunkry w miastach a nie górskie schroniska.
Bo to jest Stasiu drobna, ale jednak, hipokryzja.

Na każdym górskim forum pojawiają się tematy z narzekaniem jak to klapkowicze hałasują, źle się zachowują, głośno słuchają muzyki,nie czują górskiego klimatu i.t.d, i.t.d.
A tym czasem ludzie gór, prawdziwi turyści którzy czują ich mistykę, żyjący duchem górskiej historii ze wzrokiem zapatrzonym o zachodzie słońca w dal... napier...ja petardami środku nocy w tych że górach a nawet i w PNach.

To tylko takie spostrzeżeniegiggle Bez żadnej personalnej wycieczki, żeby było jasne.

jarecki85 napisał(a):
Łukasz : "Tak tam będą chlać tej nocy, że spać nie będziecie", "...Jeżeli coś z niej zapamiętasz. "
Łukaszu. Byliśmy na tej samej imprezie i nie musiałem pić aby się dobrze wyspać oraz się świetnie bawić.
Na tej samej ??? Znamy się ???
Zniechęcające uwagi są tutaj zbyteczne.
Ależ to nie są zniechęcające uwagi Smile Smile Smile

Stron: 1 2
Przekierowanie