25 lipca 2010 r. niedzielny poranek, okna zalane łzami deszczu. Może się rozpogodzi? Cóż robić z zaplanowanym dniem w górach? Jechać! 
Tym razem celem stają się dawno już zaniedbane brakiem mojej obecności Góry Sowie rozciągające się między Przełęczą Srebrną, która oddziela je od Gór Bardzkich na południowym wschodzie a przełomową doliną rzeki Bystrzycy, stanowiąca granicę z Górami Wałbrzyskimi na północnym zachodzie.
Wyruszamy szlakiem czerwonym z miejscowości Jedlinka. Pałac [attachment=32496] wybudował prawdopodobnie w XIII wieku syn Bolesława Rogatki książę jaworsko-świdnicki Bolko I i z tego okresu pochodzą pierwsze wzmianki o tej budowli.
Kierując się w stronę przełęczy Sokolej trawersujemy zbocza Włodarza. Charakterystycznym elementem krajobrazu są lasy świerkowo-bukowe [attachment=32497], które są pozostałością ogromnych kniei pradawnej Puszczy Sudeckiej, stanowiącej niegdyś naturalną granicę między plemionami śląskimi a czeskimi.
W masywie Włodarza znajdują się pozostałości tajnych poniemieckich budowli, ale to już inna historia.
Docieramy do osady wiejskiej Grządki z której rozpościerają się widoki na:
[attachment=32498] Małą Sowę
[attachment=32499] Góry Sowie
[attachment=32500] Sokoła
Po krótkim odpoczynku wyruszamy w stronę Przełęczy Sokolej [attachment=32501] z której poruszając się już cały czas pod górę będziemy zdobywać najwyższy szczyt Gór Sowich.
W Górach Sowich, stąpamy po najstarszych skałach w Polsce, których wiek szacowany jest na około 2,7 miliarda lat.
Na szlaku napotykamy stojący od ponad stu lat kamienny obelisk [attachment=32511] z napisem wspominającym osobę Carla Wiesena , który między innym był inicjatorem budowy schroniska SOWA-EULENBAUDE.
Wykonujemy kilka zdjęć i idziemy dalej [attachment=32502], [attachment=32503], [attachment=32504] - widok na Sokoła i Góry Sowie.
Osiągamy najwyższy punkt (1015 mnpm) z kamienną wieżą widokową [attachment=32505] o wysokości 25 m (stojącą na szczycie) wybudowaną w 1906 roku z inicjatywy Towarzystwa Gór Sowich, która nosiła imię kanclerza Bismarcka, po II wojnie światowej generała W. Sikorskiego, a obecnie M. Orłowicza.
Z wieży (przy dobrej widoczności) roztacza się panorama na większość sudeckich pasm i Nizinę Śląską [attachment=32506], [attachment=32507] - Mała Sowa, [attachment=32508] - w tle zauważalna Ślęża.
Schodząc ze szczytu zmieniamy kolor szlaku z czerwonego na niebieski podziwiając piękno Tych gór [attachment=32509], [attachment=32512], [attachment=32510].
Dochodzimy do Przełęczy Walimskiej i tu na dziś żegnamy się z Górami Sowimi.
Trasa:
Jedlinka - Przełęcz Marcowa - Włodarz - Grządki - Przełęcz Sokola - Schronisko Orzeł - Schronisko Sowa - Wielka Sowa (1015 mnpm) - Wroniec - Przełęcz Walimska.
Tyle jest dobrych niepoznanych miejsc. Kto to ma wszystko odwiedzać. Jest tego na siedem żywotów 
To są bardzo tajemnicze góry i nazwa-Sowie-idealnie do nich pasuje.
Bardzo przyjemna wycieczka Tenshi
Na Wielkiej Sowie byłem raz przy okazji zdobywania KGP. Wieża widokowa niestety była zamknięta, bo byliśmy jakoś wcześnie przed jej otwarciem. O ile dobrze pamiętam, to startowaliśmy z Przełęczy Sokolej. Bardzo ładne i tajemnicze góry, chciałbym jeszcze tam wrócić...
I jeszcze książki Joanny Lamparskiej: "Dolny Ślask jakiego nieznacie", "Niezwykłe miejsca wokół Wrocławia", "Sudety Środkowe. Po obu stronach granicy", "Tajemnice ukrytych skarbów" i jeszcze kilka innych pozycji tej autorki.
Warto poczytać, sporo o miejscach zazwyczaj mijanych, mało lub w ogóle nieznanych w Sudetach.
To, co zawsze mnie nie pociągało w te rejony, to zbyt mała ilość polskich historycznych pamiątek. Ilekroć tam byłem, to widziałem więcej poniemieckich, niż naszych śladów z przeszłości. Ale czasu i historii nie da się cofnąć ani zmienić, więc cieszmy się tym, co mamy.

http://www.gorskiswiat.pl/forum/attachme...?aid=32512 To zdjęcie podoba mi się.

W zupełności się z Tobą Piotrze zgadzam
Uwielbiam dreptać mało uczęszczanymi sudeckimi ścieżkami ... ach tęskno mi się do gór zrobiło 
W Górach Sowich i Wałbrzyskich znajduje się najwięcej tajemniczych poniemieckich (hitlerowski) budowli i pamiątek
na terenie całych Sudetów.
Wiąże się to głównie z hitlerowskim obozem koncentracyjnym Gross-Rosen nieopodal wsi Rogoźnica, który miał ponad 100 pododdziałów. Do wszelkiego rodzaju tajnych hitlerowskich projektów np. budowy podziemnego miasta "Osówka" [attachment=32548] (warto zobaczyć) czy tajemniczych podziemi Zamku "Książ" - wykorzystywani byli więźniowie.
Co do pozostałych pasm Sudetów i tych pamiątek poniemieckich to ich przeszłość nie jest tak odczuwalna 
I biby tam jeszcze nie było? Chyba?
Na Wielkiej Sowie byłem raz przy okazji zdobywania KGP. Wieża widokowa niestety była zamknięta, bo byliśmy jakoś wcześnie przed jej otwarciem. O ile dobrze pamiętam, to startowaliśmy z Przełęczy Sokolej. Bardzo ładne i tajemnicze góry, chciałbym jeszcze tam wrócić...
Gdy byłam ładne parę lat temu, ta wieża nie była czynna, popadała w ruinę. Teraz to zupełnie inaczej wygląda, a wstęp na nią kosztuję 4 zł (bilet normalny) - zdzierstwo
.
my byliśmy jakoś ok 8 rano na szczytcie a wieże otwierali o 9 albo 10. Czekać nie mogliśmy bo harmonogram był napięty - 3 szczyty do Korony na dzień. Potem pojechaliśmy zwiedzać te podziemia w Walimiu. Nie żałuję, było bardzo ciekawie a pan przewodnik był dość taki zabawny 
. Faktycznie musi tam być nieco tajemniczo i interesująco. Kuszące tereny...