(...) żeby jeszcze tyko mieć szerpę, albo tego busa, co wozi plecaki między bazami

Może następnym razem
Dziękuję Organizatorom i Uczestnikom za niezapomniane chwile!


Mallaidh, chyba Tomtur ma na Ciebie zły wpływ.
Następnym razem nie zostaniesz z nim sam. 
Ładny ten Vlkolinec.
Wielkiego wędrowania małej ekipie oczywiście pogratulować, bo wypad zacny.
Jutro z rana wyjeżdżam na zajęcia z WFu i mam nadzieję, że przez te dwa dni pogoda dopisze co najmniej tak jak Wam.
ehhh łezka się zakręciła

piękne góry, świetna ekipa, dobra pogoda - czego chcieć więcej

same dobre wspomnienia mam z faterki - jeszcze tam wrócę

dzięki wielkie dla Stasia i Tomtura za organizację

:
Witam.
Staś relację napisał fajną,

z tego wnioskuję ,że impreza była bardzo udana, pagórki są piękne.
Gratuluję ciekawej wyprawy w doborowym towarzystwie, bo zawsze o to chodzi, aby wycieczka sprawiała przyjemność .
Pozdrawiam Wszystkich uczestników.
a ja napiszę po swojemu:
Najpierw więc trzeba było dobrze się kopczykom przyjrzeć [attachment=31337]
By po rekonesansie ruszyć pod górę[attachment=31338]
Zdiagnozować odpowiednie miejsce do wypoczynku [attachment=31339]
I w końcu ruszyć dalej[attachment=31340]
By osiągnąć szczyt Ploski[attachment=31341]
Po chwili w dół[attachment=31342]
Jest i chata pod Borisovem[attachment=31343]
Jednak podejście daje niektórym w kość[attachment=31344]
Więc tylko najwytrwalsi ruszają w stronę Ostredoka[attachment=31345]
Szczyt padł szybciej niżby się wydawało[attachment=31346]
Ale nie poddał się łatwo nasyłając burzę na zejściu [attachment=31347]
Na szczęście przez chmury szybko przebija się słonko[attachment=31348]
Można nawet zrobić cienio-portret [attachment=31349]
I spod chaty pokazać tym co zostali - tam byliśmy

[attachment=31350]
Gosia, masz dobrą łapkę do aparatu, albo dobry aparat w łapce

Zjazd udany, pogoda tym bardziej, zdjęcia jak zwykle

Tym bardziej czekam na to, co wypstrykaliście w Tatrach.
Dzień II rozpoczyna się planowaniem ataku na ławce pod schronem [attachment=31378]
Atak udany, fotek brak...

W końcu docieramy tu: [attachment=31379]
Trzeba się ładnie ubrać [attachment=31380]
Bo Rakytov specjalnie dla nas się wystroił: [attachment=31381]
Szybko szczytujemy : [attachment=31382]
Żeby cieszyć się widokami: [attachment=31383]
I dokonać koniecznego przeglądu piorunochronu : [attachment=31384]
W dół jest już łatwiej, gdzieś tam jest nocleg: [attachment=31385]
A Rakietowego głaskamy po łebku

[attachment=31386]
III dzionek pod znakiem spektaklu chmur [attachment=31387]
więc trzeba się sfocić na ich tle [attachment=31388]
i ruszyć dalej. Jak tu jednak podchodzić [attachment=31389]
skoro nawet z najmniejszej doliny wyłazi takie cóś: [attachment=31390]
w końcu leźć trzeba - koło szlakowskazu: [attachment=31391]
a potem są wykłady z geografii [attachment=31392]
przywabianie biedronek: [attachment=31393]
nauka latania: [attachment=31394]
i widokowe zejście do Rużomberok'a : [attachment=31395]
K O N I E C

...to traser, kijek czy Mieciur, bo nie rozpoznaję

Jest to metalowy habaź znajdujący się na szczycie
mimo wszelakich podobieństw - nie mylić z Mieciurem
Latawce,dmuchawce,wiatr...
Ładne, jeszcze ja swoje wrzucę i będzie komplet
Magda, tam jest tyczka, a Mieciur schował się za nią

Super.

Nie sądziłem, że tak Wam pogoda dopisze.
Szkoda, że nie mogliśmy z Wami tam być.
Pozdrowienia dla całej ekipy.
http://www.gorskiswiat.pl/forum/attachment.php?aid=31261
Boczek musiał być niezły, skoro Maciek tak walczył. 
boczek był tłusty, słony i wogóle bleh

i jeszcze mi to jeść kazali

I ciągnął się jak krówki-mordoklejki

Mniam!
