Górskie Forum Dyskusyjne - Górski Świat

Pełna wersja: Twarzą ku halnemu [Tatry Zachodnie - luty 2010]
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
ooo jaka miła odmiana w00t nie nabijają się ze mnieBig Grin
tak patrząc, to władza ustawodawcza na tym Forum dosyć ciekawie rozpatruje skargi giggle zamiast ukarać to dołącza do grona tych, na których się skarżyli giggle

Admin, a widziałeś jak Ci ładnie napisaliśmy GŚ gwoździem na lakierze ?? giggle i wogóle taki sknerus z Ciebie że masakra - następnym razem Cię podkabluję parkingowemu, razem z prawdopodobną godziną powrotu giggle

hmmm warunki ciekawe, rzeczywiście... aczkolwiek nie wiem czy to nie za wysokie progi na moje nogi Scary
Fajne focieSmile)gratuluję wycieczkiSmile)
Witajcie!

Było super, nie spodziewałem się spotkać tylu znajomych twarzy. Na razie dorzucę dwie fotki - jedną z Wołowca, a jedną z powrotu z Chochołowskiej. Okularki, fachowa mina, łopaty przy plecakach... nie ma to jak wylans Smile

[attachment=29537] [attachment=29538]

Kolejne zdjęcia dodam z czasem.
a jak dla mnie było aż za dużo znajomych twarzy Big Grin

Niestety z tegoż powodu nie mogłam posiedzieć z wami, no ale następnym razem obiecuje poprawę Big Grin
Tia, ten cholerny GŚ team wałęsał się od parkingu w DCH aż po Wołowiec.
Ciężko było nie trafić na kogoś Smile (na szczęście)
Fajnie było się spotkać chochołowską ekipą. Absolutnie nie piszę tego przez wzgląd na smak pigwówki. Wink

Pedro napisał(a):
Sobotnim wieczorem znalazłem się u wejścia do Doliny Chochołowskiej. Większość normalnych ludzi (niekoniecznie z tego forum Wink) pewnie popukałoby się w łebek na myśl - że za chwilę samotnie zanurzę się pomimo nocy i panującej śnieżycy w drogę ku chochołowskiemu schronisku.

Dzień wcześniej lał deszcz, zazdrościłem Ci w sobotę tej śnieżycy.

I ja ciesze sie z mozliwosci usciskania Was osobiscie w ten weekend Smile
..byle do nastepnego spotkanka Smile

Wink
Mieciur, jestem z Tobą!! Przynajmniej nie odlecisz Hug
Super pogoda Smile ok
Mieciur-nie przejmuj się, zazdroszczą Ci figury i tyle!Smile
Ekipa północna w silnym składzie, ej Karabiny-a czemu Tymek znów w domu-ja się pytam???Wink
Pięknie mieliście..Smile

Pedro napisał(a):
Sobotnim wieczorem znalazłem się u wejścia do Doliny Chochołowskiej. Większość normalnych ludzi (niekoniecznie z tego forum Wink) pewnie popukałoby się w łebek na myśl - że za chwilę samotnie zanurzę się pomimo nocy i panującej śnieżycy w drogę ku chochołowskiemu schronisku. Widoczność w świetle czołówki wynosiła pewnie około 5 metrów. I tu raczej bez przesady gdyż ledwo co mogłem zobaczyć naraz lewą i prawą część drogi. Niemniej taka wędrówka ma swój niezwykły urok. Cisza, dzicz, ani jednego człowieka, no i przekonanie że miśki to teraz śpią więc co najwyżej to mogę spotkać wilka innocent

Takie samotne przejścia nocne i do tego w takich warunkach pamięta się na całe życie. Smile

Zdjęć nie skomentuję - nie potrafię. ok

witam! dawno niewitanych

krótko o drugim dniu "... w drodze do... (gra świateł) "


w drodze na Grzesia [attachment=29568][attachment=29569]

w drodze na Rakoń [attachment=29570][attachment=29571]

[attachment=29572][attachment=29573]

w drodze na Wołowiec [attachment=29574][attachment=29575]

[attachment=29576][attachment=29577][attachment=29578]

w drodze do schroniska [attachment=29580][attachment=29581]

a to jest ósemka pik jak kos by pytał najważniejsza kata świata ... długo by opowiadaćSmile[attachment=29582]
Pierwszego dnia, tj. w sobotę wybrałem się z trzema znajomymi na Kominiarski. Wiem, wiem, proszę nie krzyczeć. Przedzieraliśmy się w zupełnej mgle i śniegu przez kosówkę a później przez turnie od strony Iwaniackiej.

Podejście:
[attachment=29584] [attachment=29585]
Szczytowe (mam nadzieję, że to szczyt, bo niczego wyżej nie było widać): [attachment=29586] [attachment=29587]
I jeszcze nasza droga zejścia Smile
[attachment=29588] [attachment=29589]
Drugiego dnia, czyli w niedzielę byliśmy z forumową ekipą na opisanym już Wołowcu

Z podejścia pod Grzesia" [attachment=29590] [attachment=29591]

Pod Wołowcem zrobiło się nawet tłoczno: [attachment=29592] [attachment=29593]

Admin ze swoim słupkiem szlakowym: [attachment=29594]

A na zejściu zrobiła się pogoda: [attachment=29595] [attachment=29596] [attachment=29597]

Galleahad napisał(a):
Wiem, wiem, proszę nie krzyczeć.

Oj
Orzeł sobie jaja odmroził-bo musiał wystartować spłoszony z gorącej skały kwasny
Więcej szczegółów i więcej zdjęć -Tomek ok
Ps.
Byłem tam kiedyś (nie napiszę kiedy)-też wchodziłem jedną trasą,schodziłem inną....

Zdjęcia aż oczy cieszą.
Widoki - wiadomo Smile ale jeszcze lepiej zobaczyć wszystkie znajome uśmiechnięte buziaki.
A pomyśleć, że gdyby nie moja grudniowa niespodzianka byłabym tam prawdopodobnie z Wami.

1. Pablo - super czapusia! Rolleyes
2. łopatki - fiuuuuuu, fiuuuuuuuu fiuuuu
Stron: 1 2 3 4
Przekierowanie