Górskie Forum Dyskusyjne - Górski Świat

Pełna wersja: Kaszëbsczi Zemia - niedzielne wycieczki
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Miałem wyruszyć sam, ale że Bogusia musiała odsapnąć od nauki (sesja) więc poszliśmy razem na króciutki (5 h) spacer nad morze. Pogoda nam sprzyjała, oczywiście poszliśmy przez łaki i lasy (mimo że w mieście) [attachment=1259]
Mineliśmy tory ("tramwaj kolejowy" jadący nad jeziora kaszubskie) [attachment=1260]

Maszerowalismy wzgórzami morenowymi z których to co jakiś czas widać było nasz cel - morze [attachment=1261]

Niestety miejsce gdzie mieliśmy wypić piwko nadal było jedynie "lotniskiem dla łabędzi" -molo w Orłowie- remont [attachment=1262] [attachment=1263]

Od tego miejsca skręcamy na północ i kierujemy się w stronę klifu, mijamy domek Stefana Żeromskiego w którym to mieszkając w 1920 roku powstawał "Wiatr od Morza", Orłowo, dzisiejsza dzielnica było wówczas wioską rybacką [attachment=1269]
Robi się wietrznie i zimno, widzimy że morze i wiatr znów zabrały nam kawał plaży i spuściły z klifu wiele drzew [attachment=1279][attachment=1280]

Ato już nasz klif podmywany przez fale [attachment=1281][attachment=1282][attachment=1283]

Oczywiście musieliśmy wejść na górę Big Grin [attachment=1284][attachment=1285]
trudości wystąpiły już na samej górze, gdy musieliśmy pokonać nawis, udało się podnosząc i wciągając jeden drugiego, jakiś facet na górze powiedział że mam dzielną żonę Rolleyes
Widok ściany podczas podejścia [attachment=1293]
Na górze rozpościerał się ładny widok na Zatokę Gdańską i statki stojące na redzie (razem 19 szt), które schowały się przed sztormem [attachment=1294][attachment=1295]
Idąc klifem trzeba uwarzać żeby nie spaść kilkanaście metrów w dół wraz z obrywającym się, dosłownie pekającym brzegiem (nawisem powstałym na skutek działania fal) [attachment=1296]
Oczywiście z piwka nie zrezygnowaliśmy Big Grin [attachment=1297]
Nadszedł czas na powrót, z lasu wychodziliśmu już jak się ściemniało
A tak wyglądały moje buty po niedzielnym spacerze Toungue [attachment=1298]
that's all
pozdrawiam
P.
Ładnie, bardzo ładnie ... pozdrawiam i Ciebie i żonę. Znam ten klif i to molo, we wrześniu 2004 r przez 3 tygodnie jeździłem między Gdańskiem, Oliwą a Orłowem i Gdynią na rowerze /mieszkałem w Sopocie/ mile ten czas wspominam.
szacuneczek Smile
i dziękuję za zdjęcia naszego morza, tak mi się swojsko, domowo zrobiło, mimo ze Wasze wybrzeże jest oddalone od mojego o solidnych parę kilometrów Smile
Ciekawa wycieczka Pablo. A ja dziś cały dzień przed komputerem...
Dzięki za relację Pablo i zdjęcia z górek nadmorskich .Ten klif wygląda jak porządna ściana wspinaczkowa .,a pod nim ... ciekawe kamyki zauważyłem.Tak jak Sylwestrowi przypomina mi sie tam pobyt w (Orłowie ) 10 lat temu .Był to nasz jeden z nielicznych pobytów z całą rodziną (również z żoną ,którą bardzo trudno namówić na wyjazd).Wiał wtedy również bardzo silny wiatr.,a ja w pierwszy dzień skaleczyłem stopę na plażu na jakimś szkle.Ale bardzo nam sie podobało.Pozdrowienia dla Ciebie i żonySmile
Nio i nawet nad morzem można uprawiać wspinaczkę heh a ten widok ściany podczas podejścia-robi wrażenieCool Pozdrowienia dla Ciebie i Twojej dzielnej żonySmile
heh chłopie zapomniałem już jak morze pachnie - przypomniałeś mi.
dzięki Smile
Kiedyś to nie wyobrażałem sobie wakacji gdzieś indzij niż nad morzem.
Dzięki za przypomnienie jak wygląda. Ostatni raz nad morzem spędziłem swoją podróż poślubną w 2003 roku. Były to niezapomniane wakacje i dla mnie i dla mojej świeżo poślubionej żony i jeszcze dla paru innych osób. Opowiem wam tą dość ciekawą anegdotkę o naszej podróży poślubnej.

Ślub zawarliśmy 19 lipca i na pierwsze dni sierpnia zaplanowaliśmy wyjazd nad morze. Jako, że mieliśmy wyjechać razem z przyjacółmi, którzy mieli już pociechę w wieku 4 lat, postanowiliśmy, że zabierzemy w naszą podróż poślubną chrześniaczkę mojej żony Klaudię w wieku 3 lat.
Będzie dobry trening.
Jak pomysleliśmy tak zrobilismy i w sobotę w nocy wyruszyliśmy do Sianożęt. Dojechaliśmy wcześnie rano, zakwaterowaliśmy się w pensjonacie i nad morze. Dzień był piękny, słońce świeciło, fale delikanie bujały. Wieczorem kolacja i lody. No i trzeba iść spać.
Około godz. 20.00 nasze pożyczone dziecko poczuło się niedobrze i zaczęło wymiotywać. Godz. 24.00 następny atak, nie czekaliśmy już na nic, w samochód i do szpitala do Kołobrzegu. Okazało się wirus żołądkowy, dzieko musi zostać w szpitalu. I tak spędziliśmy następnych 5 dni, żona z dzickiem w szpitalu, Maciek na noc do ośrodka, a w dzień dostarczał jedzenie małżonce do szpitala.
Najciekawiej było podczas jednego z badań, które wykonywał kolejny nowy lekarz. Dziecko oczywiście zaczęło płakać, wtedy lekarz spokojnym głosem powiedział: "Nie płacz kochanie mamusia jest z tobą". Ola odpowiedziała: "Ale ja nie jestem mamą" A lekarz na to ewidentnie podniecony: "A !!! To wy jesteście tym małżeństwem w podróży poślubnej z nie swoim dzieckiem".
I tutaj można zauważyć jakimi zawodowcami są lekarze z Kołobrzegu. Nasz przypadek został objęty konsultacjami w całym szpitalu, przypuszczam że nie tylko.
Po zakończeniu kuracji dziecko wróciło z prawdziwymi rodzicami do Mikołowa a my wróciliśmy do ośrodka tylko po to aby moja żona mogła przeleżeć następny tydzień w łóżku z grypą żołądkową.

Ale wiecie co?? Naprawdę zaliczam te wakcje do udanych.
Nastrój brzegu morskiego-przyozdobionego klifem,ma coś w sobie.Pablo-przypomniałeś mi miłe chwile z tego rejonu naszego wybrzeża.Dzięki.
Witam Smile
co jakiś czas spacerujemy nad naszym morzem, więc zamieszczam trochę inne bardziej zmrożone oblicze wybrzeża. Niestety nie miałem aparatu, ale telefonem zrobiłem kilka fotek:
1/2 sople na drzewach,
3/4 Bogusia i sople Wink
5 zamarznięta ławeczka
6 oblodzony kamień


[attachment=1462][attachment=1463][attachment=1464][attachment=1465][attachment=1466][attachment=1467]
Piękne zestawienie kolorów bieli i czerwieniSmile.Pozdrowienia dla Was z ciepłego południa
Ładne zdjęcia-jak na telefon.Ciekawe połączenie chłodnego świata lodu z ciepłą czerwienią.
uuuu zimno mi się zrobiło Smile
Stron: 1 2 3 4 5
Przekierowanie