Baaaa.....jak na fonik to naprawdę bardzo ładnie te fotki wyszły...no i po tym co widać to chyba...chyba ta zima nam i na wybrzeżu zawitała heh
pozdrowionka dla Was

Strasznie zimno nie było, około -8, ale wiatr od morza zawsze robi swoje.
Ładne zdjęcia-jak na telefon.Ciekawe połączenie chłodnego świata lodu z ciepłą czerwienią.
Doktorku jak to dziwnie się składa ,że piszemy prawie w tej samej chwili tak podobne wypowiedzi ?
Cóż Spoko-piękno jest wartością uniwersalną.
nawet telefony dzisiaj potrafią zaskoczyć

Żeby zostać przy jednym wątku zmieniliśmy nazwę z Klifu Orłowskiego co by kontynuowac nasze spacery w jednym temacie (nie zaśmiecać).
Tęskniąc za górami wybralismy się wprost przeciwnie w dolinki. Miejsce to jest oddalone okoł 2 km od naszego domku i jest to rejon chroniony bezpośredniego ujęcia wody dla naszego miasta. Bardzo piękne miejsce, ostoja dla róznorakiego ptactwa, które uchowało się w bezpośredniej lokalizacji wielkiej aglomeracji.
Niestety niektóre obiekty/ptaki były za małe np. Sikora by uchwycić je naszym skromnym aparatem. Ale udało się "ustrzelić" inne: żurawia w locie oraz sójkę. Aby podziwiać widoki wdrapalismy się na ambonę dla ornitologów.
Podobał mi się bardzo dom w lesie, ludzie mieszkają sobie w spokoju w bliskim sąsiedztwie miasta a jednak zupełnie inaczej, prowadzi tam tylko leśny dukt.
Na koniec życzę wszystkim podobnych, miłych, pozytywnych wrażeń co niedzielę

Pozdrawiam
P.
[
attachment=2373][
attachment=2374][
attachment=2375][
attachment=2376][
attachment=2377][
attachment=2378]
Ale ładnie tam macie

Postaram sie i to miejsce również odwiedzić

Tęskniąc za górami wybralismy się wprost przeciwnie w dolinki.
A te dolinki macie urocze!
A te dolinki macie urocze!
I piękne rzeczki tam płyną-Brda,Wda-jest gdzie zanurzyć pływadło(czyt.kajak).
Tym razem nie niedzielna

ale sobotnia podróż do Parku Oliwskiego.
Niestety aparat w górach wyzionął ducha, więc zdjęcia zrobione telefonem plus parę z netu nie są tak ładne jak byśmy chcieli.
Na początek trochę historii a potem nasza fotorelacja.
Pierwszy park w tym miejscu istniał już w XV w., ale obecny zespół ogrodowo-pałacowy powstał w I połowie XVIII wieku dzięki inicjatywie opata Jacka Rybińskiego. Ukształtowany został na wzorach francuskiej sztuki ogrodowej baroku. Uznaje się, że projekt założenia ogrodowego został wykonany przez ogrodnika Hentschla, a bezpośrednim wykonawcą był Kazimierz Dębiński, który projektował również ogrody u Izabeli Czartoryskiej-Lubomirskiej w Wilanowie.
Część francuska ogrodu posiada dwie prostopadłe do siebie osie- północ-południe i wschód-zachód.
Na osi północ-południe od strony południowej Pałacu Opatów rozpościera się najpiękniejsza i najbardziej reprezentacyjna część ogrodu- trawiasty dywan ze wzorami z nisko formowanego, ciętego bukszpanu, ozdobiony na narożach stożkami strzyżonych cisów. Od południa zamyka tę część staw wykorzystywany obecnie na hodowlę ryb.
Na osi wschód- zachód poprowadzono szpaler lipowy tworzący 112-metrową aleję strzyżonych lip wysokości około 15 m, przechodzącą ku wschodowi w dwa szpalery lipowe biegnące z obu stron długiego kanału. Stworzono tu iluzję, że morze odległe o 2 km, zaczyna się tuż za ogrodem. Cysterscy mnisi nazywali tę aleję „Drogą do wieczności”.
Z wielką aleją sąsiaduje urocza sztuczna dolinka, dawny paradyz, czyli raj. Otaczają to zagłębienie magnolie, azalie i rododendrony pięknie kwitnące w porze wiosennej. Od zachodniej strony dolinki ustawiono w 1955 r. popiersie Adama Mickiewicza na stulecie jego zgonu.
Tuż obok dolinki, w zboczach sztucznej wyniosłości terenu zachowały się XVIII-wieczne groty szeptów, czyli ustawione idealnie naprzeciw siebie muszle akustyczne. Cały ich efekt polega na tym, że kiedy dwie osoby staną, każda w innej grocie, tyłem do siebie, to mogą porozumiewać się ze sobą szeptem. Na wschód od paradyzu, tuż za główną drogą parku, wzniesiono w XVIII w. Palmiarnię z egzotycznymi roślinami, którą rozbudowano w latach 50 XX w. Obok palmiarni założono w 1910 r. alpinarium, a dalej rozciąga się Ogród Botaniczny założony w 1956 r.
Na północny zachód od części francuskiej parku i pałacu rozprzestrzenia się obszerniejsza część parku powstała w końcu XVIII w. w stylu angielskim przy wykorzystaniu części istniejącego tutaj już dawniej drzewostanu. Założenie to jest dziełem ogrodnika z Berlina, Saltzmanna sprowadzonego przez Karola Hohenzollerna- Hochningena (przedostatniego opata cysterskiego). Saltzmann był synem słynnego nadwornego ogrodnika, który projektował ogrody w Sans Sousi. Z dawnych elementów parkowych tej części zachowały się jedynie dwa zadrzewione pagórki i duży staw w kształcie litery L, przez który przepływa Potok Oliwski. Przy jego wylocie ze stawu urządzono kaskadę spadającą z szumem po głazach. W tym miejscu stał do końca XVI w. jeden z młynów oliwskich produkujący drut.
Niedaleko znajduje się mały pawilonik ogrodowy, zbudowany w 1981 r. na miejscu starszego. W tej części parku widnieją malownicze grupy drzew, a wśród nich kilka olbrzymich okazów buków pospolitych i lip drobnolistnych starszych niż park opata Rybińskiego. Można tam zobaczyć również wiekowy żywotnik olbrzymi, który jest pomnikiem przyrody.
Wartość parku polega na tym, że spotykamy w nim cenne okazy flory pochodzące niemal ze wszystkich kontynentów. Nazwy drzew pochodzących z różnych obszarów kuli ziemskiej można przeczytać na tabliczkach. Rosną tu m.in. wspaniałe modrzewie europejskie i modrzew japoński, kasztanowce białe i kasztan jadalny, dęby czerwone i dąb szypułkowy, tulipanowce amerykańskie, brzozy brodawkowate, magnolie drzewiaste oraz daglezje zielone i wiele innych egzotycznych drzew.
W 1831 r. król pruski Fryderyk II skonfiskował dobra cystersów na Pomorzu, a park i pałac przeszły na własność rodziny Hohenzollernów, później park stał się parkiem publicznym i od 1860 roku został udostępniony mieszkańcom i do dziś jest ulubionym miejscem Gdańszczan, gdzie mogą odpocząć i pospacerować. Szczególnie park ten lubią odwiedzać dzieci, które karmią kaczki pływające po stawach, dokarmiają ryby, a w lecie skacząc po kamieniach przeprawiają się na drugą stronę Potoku Oliwskiego (bardzo płytkiego w tym miejscu ).
1. Aleja lipowa
2. Kaczuszki (bez podtekstów

)
3. Tzw. "Droga do wieczności"
4. Groty Szeptów
5/6/7. Kwiaty w części francuskiej
1. Pałac Opatów
2. Ogród botaniczny
3. Palmiarnia
4. Agawy w ogrodzie
5. przedzierająca się przez dżunglę Bogusia z jabłkiem

(oczywiście na ścieżce)
1. "coś" pięknego
2. w tle banan
3/4/5. w palmiarni
6. kaktusy
7. cytrynka
1. Bogusia i kaskada ze stawu w tzw. angielskiej części parku, w której znajdują się także między innymi:
2. modrzew europejski czy
3. jodła kałkaska.
Ciekawy link do niektórych okazów z Parku Oliwskiego
http://rudy.mif.pg.gda.pl/~reichel/denro...?placeid=2
Oczywiście jest jeszcze obok słynna Katedra Oliwska z jeszcze słynniejszymi organami i koncertami ale to już inna historia

Ładne miejsce, gratulacje. Byłem swego czasu w Katedrze Oliwskiej, miałem przyjemność słyszeć te słynne organy, potęga!! Również w Leżajsku podczas podróży autostopem po kraju trafiłem na wycieczkę która zamówiła pokazowy koncert na tamtejszych organach, aż kości drżały jak organista dał czadu.