30-01-2010, 12:04 AM
i co by było, co by się wtedy stało*, bardzo byś marudził 
*dach nad głową, kompan do stołu, sam stół w zasięgu i podłoga nie za nisko, czego więcej chcieć?

*dach nad głową, kompan do stołu, sam stół w zasięgu i podłoga nie za nisko, czego więcej chcieć?
W sumie to jest myśli Sylwester-trza sie spotkać w marcu-w Tatrach i spróbować zwiększyć dawki środków dopingujących . 


-trochę żałuję , że nie podeszliśmy dalej kawałek granią w stronę Fajek....-ale chyba zanadto spieszyliśmy się na browara.... 
A przez wieści od Maćka, przybyło mi kilka nowych, siwych włosów 

