http://www.ngt.pl jak już sobie coś "upatrzysz" to warto sprawdzić jak sie sprawdza sprzęt u innych. Pozdrawiam
Faktycznie moja mała jest odwarzna a kondycje ma lepszą ode mnie.Ona lubi szlaki po których może się wspinać po kamieniach,trzymać się łańcucha itp.
Gratuluje i zazdroszcze Ratorośli
mam nadzieję, ze moje przyszłe dziecię też będzie podzielało pasje rodziców.
A moze niech lepiej zbiera znaczki? 
To słowa mojej mamy: Nie możecie z Robertem zbierać znaczków? Zawsze muszę z dusza na ramieniu wyczekiwac na tel od Was?
hehe moja mama mi mówi podobnie jak idę na noc gdzie do lasu.
- tomeczku, musisz iść? nie ma dzisiaj nic w kinie? masz, kupiłam ci gazetę tv może bedzie jakiś fajny film w tv? itd itd -
to samo tatko.
strasznie to dziwne. myślałem, że moja starsza siostra wychowała już ich pod tym względem ale jak widzę twardzi są

Mama to jest Mama

Na szczęście nic mi nie mówi na temat wypadów w góry, to dobrze bo nie lubię jak sie o mnie boi.
Ale inaczej jest z rajdami, zawsze słyszę od Mamy że za stary jestem na takie rzeczy

, a jak jest jakis dzwon i podają to w mediach to telefon się nie urywa, familia wydzwania czy wszystko w porządku czy to nie my. Mama strasznie się martwi, jak znikamy z wyników online od razu muszę dzwonić że wszystko w porządku, że to tylko mała awaria

. Bogusia (żona) też się martwi ale wie że to pasja i zgadza sie na to w 100%, a zresztą teściu był pilotem myśliwca, także jest przyzwyczajona od małego do ryzyka i obawy o bliską osobę

Ja jestem mamą......w zeszłym roku syn (niespełna 18-letni wówczas) był w ramach kursu przewodnickiego na szkoleniu zimowym w Tatrach. Gdy zadzwonił mówiąc że idą na Świnicę - nie zaoponowałam (hehe w duchu zazdrościlam troszkę) ale też całe popołudnie się denerwowałam, nie mając wieści od niego. Teraz gdy ja byłam pierwszy raz zima w Tatrach, to on do mnie codziennie wydzwaniał i w przestrogi wyposażyl na wyjazd

No to ja z mamą już nie mam problemów. Od prawie czterech lat jestem szczęśliwym małżonkiem i teraz żona się o mnie martwi. Mamy nie informuję o szczegółach moich wypraw tak więc jest spokój.
Natomiast moja żona to już inna sprawa. Strasznie się martwi no i powiem, że czasami jest ciężko.
W niższe partie gór chodzi ze mną chętnie natomiast wyżej jest gorzej, bo ma lęk wysokości, no i jak wybieram się sam to zaczynać działać u niej bogata katastroficzna wyobraźnia.
Lęk wysokości to ja dopiero mam

. Walka z samym sobą sprawia największą przyjemność

he moja dziewczyna też czasem przegina banana. wymyśla jakieś wilki i niedźwiedzie. kilka chmurek a ta zaraz burze widzi i puścic nie chce. jak mam włączony telefon to wydzwania, jak mam wyłączony to jest awantura. eh eh eh

...W zeszłym roku nie wyekwipowaliśmy się dobrze i w tyym roku ma być inaczej.Ale jak czytam o kijkach za 300zł butach za 500 itp. to stwierdzam że mnie na to nie stać bo muszę kupować wszystko razy 4 to sobie policzcie.Napiszcie wg. Was wyposarzenie niezbędne dla mojej rodziny z nazwami firm bo chce do wakacji sobie to kupić.Chodzi mi najbardziej o buty.Piszcie o rzeczach w cenach w dolnych granicach...
Pochodź po sklepach zapamiętuj co mówią i analizuj, Szukaj promocji. Buty muszą być wygodne i tyle. Nieraz droższy, a do nogi nie leży. Ja sprzęt zbieram od 10 lat i jeszcze brakuje, choć mam wszystko.
Michaś na pewno masz rację Na razie zakupiłem wszystkim bytu w miarę dobre,w przyszłym miesiącu plecak i tak co miesiąc coś.Nie mogę już doczekać się lata aby pośmigać po górach
no, to zbieranie jest uciązliwe. w lutym chciałbym sobie nową kurtkę kupić i plecak - to jednak trochę wazniejsze od kiji, które znów muszą zaczekać.
Buty I plecak już mam

Z najpilniejszych rzeczy jeszcze spodnie

i pewnie jakieś okularki przeciwsłoneczne. Kurtka też by się przydała

ja mam upatrzoną taką kurtkę Hannah. nie powiem - sporo kosztuje, ale cóż ...
plecak pewnie sobie tańszy kupię. może firmy Milo? zobaczymy.