03-08-2009, 05:01 PM
Zastanawiałam się gdzie dać ten temat z racji na rozstrzał terenu...
Mam nadzieje, że ta króciutka relacja zachęci niektórych do odwiedzenia świetnych miejsc w Krakowie.
W piątek, jeszcze w godzinach pracy, Bartek mi mówi, że wie co będziemy robić popołudniu...
Wsiedliśmy w tramwaj nr.50 na Rondzie Mogilskim i podjechaliśmy do przystanku Powstańców Warszawskich, żeby ulicą Robotniczą dojść do celu.
Już kawałeczek za centrum Krakowa można było znaleźć spokojne, bezludne miejsce u podnóża naszego celu... [attachment=24553]
Ludzi było naprawdę niewielu. A oto nasz cel [attachment=24554]
Kopiec Krakusa. Usypany na najwyższym wzniesieniu wapiennego zrębu Krzemionek- wzgórzu Lasoty- 271 m n.p.m.
Kolejny szczyt zdobyty
[attachment=24555]
Było tak przyjemnie(no, poza komarami), że zostaliśmy do nocy, gdzie widoki tak naprawdę były pięknie z każdej strony(zdjęcia trochę straciły na jakości bo za mocno pomniejszyłam:
[attachment=24556] Wawel i Barbakan
[attachment=24557] Wawel i Mariacki
[attachment=24558] Wawel
no i to był piątek.
Sobota.
Jeszcze przed południem Bartek był już po mnie i wsiedliśmy w tramwaj nr. 15 żeby dostać się do przystanku Cracovia aby przesiąść się do autobusu, który miał nas zawieść pod zoo
Przeliśmy calusieńkie w 3,5h. Wstęp studencki 7zł, normalny 14zł, jest opłata za robienie zdjęć(6zł)- ale wystarczy nie przypomnieć o tym przy kasie
Dostając się do zoo, pobiliśmy wczorajszy nasz rekord wysokości w Krakowie [attachment=24559]
Nooo, a Bartek znalazł miłość swojego życia! Wystarczyło, że podmuchał trochę lamie w nos
[attachment=24560]
A ja wygłaskałam wszystko co wolno było głaskać
[attachment=24561]
Mam nadzieje, że ta króciutka relacja zachęci niektórych do odwiedzenia świetnych miejsc w Krakowie.
W piątek, jeszcze w godzinach pracy, Bartek mi mówi, że wie co będziemy robić popołudniu...
Wsiedliśmy w tramwaj nr.50 na Rondzie Mogilskim i podjechaliśmy do przystanku Powstańców Warszawskich, żeby ulicą Robotniczą dojść do celu.
Już kawałeczek za centrum Krakowa można było znaleźć spokojne, bezludne miejsce u podnóża naszego celu... [attachment=24553]
Ludzi było naprawdę niewielu. A oto nasz cel [attachment=24554]
Kopiec Krakusa. Usypany na najwyższym wzniesieniu wapiennego zrębu Krzemionek- wzgórzu Lasoty- 271 m n.p.m.
Kolejny szczyt zdobyty
[attachment=24555]Było tak przyjemnie(no, poza komarami), że zostaliśmy do nocy, gdzie widoki tak naprawdę były pięknie z każdej strony(zdjęcia trochę straciły na jakości bo za mocno pomniejszyłam:
[attachment=24556] Wawel i Barbakan
[attachment=24557] Wawel i Mariacki
[attachment=24558] Wawel
no i to był piątek.
Sobota.
Jeszcze przed południem Bartek był już po mnie i wsiedliśmy w tramwaj nr. 15 żeby dostać się do przystanku Cracovia aby przesiąść się do autobusu, który miał nas zawieść pod zoo

Przeliśmy calusieńkie w 3,5h. Wstęp studencki 7zł, normalny 14zł, jest opłata za robienie zdjęć(6zł)- ale wystarczy nie przypomnieć o tym przy kasie
Dostając się do zoo, pobiliśmy wczorajszy nasz rekord wysokości w Krakowie [attachment=24559]
Nooo, a Bartek znalazł miłość swojego życia! Wystarczyło, że podmuchał trochę lamie w nos
[attachment=24560]A ja wygłaskałam wszystko co wolno było głaskać
[attachment=24561]
Więc to prędzej moje bardzo dalekie kuzynki: [
