Górskie Forum Dyskusyjne - Górski Świat

Pełna wersja: Czy zamykać i likwidować szlaki w Tatrach
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Jeśli rozmawiamy o Tatrach to moje zdanie jest takie że szlaków jest wystarczająco. Warto jednak zdać sobie sprawę co się przyczynia do takiej degradacji gór, a można tu wymienić chociażby kolejka na Kasprowy czy zaprzęgi konne nad Morskie Oko. Ogrom ludzi po prostu wjeżdża w środek gór i parku narodowego. Więc zanim zlikwidowalibyśmy szlaki lepiej byłoby zlikwidować środki masowego transportu klapkowiczów w serce Tatr. Ludzi, którzy nie są nauczeni szanować przyrodę, hałasują, śmiecą, zbaczają ze szlaków itp.

Moim zdaniem przyczyną są także same schroniska - jest ich za dużo i są za nisko położone. Gdyby nie schroniska w Dolinie Kościeliskiej czy Chochołowskiej nie byłoby tam takich tłumów, które często idą tylko po to aby napić się piwka na wysokości 1000 m npm.
Dla kontrastu można porównać szlaki poprowadzone przez doliny Białej Wody czy Jaworową. Tam nie ma schronisk, są długie szlaki - to sprawia że przez te doliny idą z reguły turyści zżyci z górami i przyrodą - i jest ich niewielu. Gdyby chodziło o otworzenie szlaków w takich rejonach byłbym za.

Odnośnie pytania które jest postawione w temacie. Byłbym raczej także za likwidacją kilku schronisk (ewentualnie wybudowanie mniejszych, wyżej i dalej). Wówczas znikłyby tłumy i wówczas można by rozważyć wyznaczenie nowych szlaków. Przy małym ruchu można zaryzykować nowe ścieżki gdyż nie były by one mocno uczęszczane. Wyznaczenie nowych ścieżek w miejscach gdzie panuje duży ruch turystyczny moim zdaniem nie ma sensu bo zagęsci się obszar w którym będzie się poruszało dużo turystów. Problem naturalnie stwarzają też same Tatry - są zbyt małe aby dało się poprowadzić długie szlaki a na ich końcach wybudować faktycznie potrzebne schroniska.

Niestety w Tatrach trzeba się na coś zdecydować. Albo zrezygnować z biznesu jakim są niektóre schroniska, albo zapomnieć o przyrodzie takiej jaką byśmy chcieli mieć. Wprowadzenie jednego czy dwóch szlaków nic nie zmieni na plus, a wyłącznie zaszkodzi jeszcze bardziej przyrodzie. Moim zdaniem nie ma innej rady w Tatrach na zmniejszenie ruchu turystycznego jak tylko pozbawienie części "turystów" celu jakim są puby-schroniska.
Spoko porównanie kraju i jego ruchu drogowego do parku narodowego jest bezzasadne. Park ma na celu chronić a nie "się rozwijać". Tatry latem nie wyglądają jak góry tylko jak gigantyczny park rozrywki, gdzie trzeba się postarać żeby zobaczyć prawdziwe piękno. Dla tego otwieranie nowych szlaków jest złym pomysłem, tymardziej, że parkowcy widzą koniecznośc zamykania coniektórych.
Karolina ma słusznosć odnosnie zwierzątek. dla tego tymbardziej otwieranie nowych szlaków jest złym pomysłem. nie na wszystkie szczyty trzeba włazić przecież.
Spoko.Co do możliwości otwarcia szlaków po przystąpiniu do Schengen,muszę Cię trochę zmartwić.Czytałem,że Słowacy niektóre szlaki w rejonie dol.Cichej planują zamknąć motywując ten krok ochroną przyrody.(czerwony w Tomanowej Liptowskiej,żółty na Kasprowy-z Cichej)
jeżeli mają konkretne powody żeby zamykać szlaki - niech to robią. W parkach narodowych nei należy schlebiać turystom. niestety czasem pieniądze są ważniejsze.

dr.Etker napisał(a):
Spoko.Co do możliwości otwarcia szlaków po przystąpiniu do Schengen,muszę Cię trochę zmartwić.Czytałem,że Słowacy niektóre szlaki w rejonie dol.Cichej planują zamknąć motywując ten krok ochroną przyrody.(czerwony w Tomanowej Liptowskiej,żółty na Kasprowy-z Cichej)

No właśnie i to mnie najbardziej boli to ciągłe zamykanie szlaków
Ochrona ? Nie mam nic przeciwko zamykaniu ( karencji) rocznej ,dwurocznej .Ale dlaczego nie zostaje to co było Jeżeli nie zwiększamy to też nie eliminujmy istniejących .A to na moich 50 letnich oczach wciąż się odbywa .Odnośnie schronisk o których pisał Pedro to się zgodzę Bo nie ma potrzeby przejśc parę kilometrów doliną Kościeliska pod Ornak Aby tam szukać noclegu I Być może te schroniska przyciągają tłumy.Szlaków wciąż ubywa w imię źle pojętej i rozumianej ochrony środowiska .Postawię pytanie ,które miałem W wypracowaniu na studiach Chronić przez edukację czy przez izolację ?

Ustrik napisał(a):
Spoko porównanie kraju i jego ruchu drogowego do parku narodowego jest bezzasadne. Park ma na celu chronić a nie "się rozwijać". Tatry latem nie wyglądają jak góry tylko jak gigantyczny park rozrywki, gdzie trzeba się postarać żeby zobaczyć prawdziwe piękno. Dla tego otwieranie nowych szlaków jest złym pomysłem, tymardziej, że parkowcy widzą koniecznośc zamykania coniektórych.
Karolina ma słusznosć odnosnie zwierzątek. dla tego tymbardziej otwieranie nowych szlaków jest złym pomysłem. nie na wszystkie szczyty trzeba włazić przecież.

Chronić przez odizolowanie od człowieka ? czy też chronić poprzez edukację i kontakt z człowiekiem (model ochrony w krajach skandynawskich) ?

Spoko izolacja jest najlepszym sposobem na ochronę przyrody i jej regeneracje. turystyka Polski rośnie w oczach. europa otwiera sięna Polskę. na razie to są ludzie ciekawi świata i odważni. Zmieni się nasz wizerunek to zobaczysz co się będzie działo. Przyjada ci Francuzi i zarządają kolejki na Tarnice! i wcale się nie zdziwie jak kiedyś się takowa pojawi. Od dwóch lat w Bieszczadach widuje po raz pierwszy rejestracje francuskie, holenderskie i nemieckie. za kilka lat to dopiero będzie. w Tatrach to pewnie jeszcze gorzej będzie. Jakby tak pootwieraćnowe szlaki to Tatry wyjałowieją migiem.
co to za las, jeśli z niego zrobią park? krótkie ścieżki edukacyjne, muzea przyrodnicze i programy multimedialne są moim zdaniem odpowiednim sposobem edukacji. Wpuszczanie zgraji turystów do dzikiej puszczy jest niesmaczne.
Podstawowym problemem Spoko jest to, że co by nie robić ze szlakami w Tatrach to turystów jest dużo za dużo na tak mały obszar. Dlatego cierpi na tym przyroda. Dlaczego się szlaki zamyka tek które kiedyś funkcjonowały? Dlatego ze ileś tam lat temu nie było tylu turystów, a szczególnie turystów którzy nie dbali w żaden sposób o przyrodę.

Co do słowa edukacja - jest to piękne słowo, ale nie uwierze w to że nauczysz 5 000 ludzi ktorzy w jednym czasie bedą na drodze do Morskiego Oka jak się zachować aby było to nieszkodliwe dla przyrody. Po prostu się nie da. Pozostają więc jedynie bardzo radykalne środki które mogą przynieść jakieś rezultaty, typu zamknięcia szlaków.

Ja też bym wolał mieć całe Tatry do dyspozycji, ale wiem że to jest po prostu wyrok na tatrzańską przyrodę, gdyby się otworzyło możliwość chodzenia zgodnie z prawem wszędzie tam gdzie nas nogi poniosą.

Ustrik napisał(a):
jeżeli  mają konkretne powody żeby zamykać szlaki - niech to robią. W parkach narodowych nei należy schlebiać turystom. niestety czasem pieniądze są ważniejsze.
Ustrik.Po kalamicie właściciel tamtejszych terenów-Statne Lesy zapewne do spółki z TLD(tamtejsze koleje linowe)przymierzają się do stworzenia narciarskiego lunaparku m.inn w rejonie ujścia Koprowa,Cicha(zapewne z zapleczem hotelarsko-gastronomicznym)Tak,że jestem pełen wątpliwości co do ich intencji ochroniarskich. pozdr

Ustrik przejdę może do sedna sprawy.Nie jestem za otwieraniem szlaków dla tych pospolitych tłumu ciągnących nad Morskie Oko czy do pubu w kościeliskiej Jestem zazatrzymaniem likwidacji oraz za otwarciem szlakóww miejscach gdzie chodzą prawdziwi turyści kochający przyrodę.Myślałem o miejscu w Tatrach Zachdnich ale mnie dr Etker bardzo zmartwił. Poza tym myślalem o otwarciu tam gdzie z dawna już istnieją wydeptane ścieżki Np z nad czarnego Stawu nad Morskim okiem na Żabia grań lub przez koszystą czy też Wołoszyn.Ścieżki tam istnieją I chodzą tam taternicy bezpiecznie oraz Inni turyści niebezpiecznie (narażeni na mandaty) W imię czego ?.Czy ja dokonam większych zniszczeń niż osoba która należy do klubu górskiego.U ważam ,żę jak najbardziej powinny tam szlaki być i nie będę wtedy narażony na mandaty.Przy czym niekoniecznie ten szlak musi być oznakowany wystarczy ,że jest opisany w przewodniku.Powiem , że w kanadzie w Parku Narodowym W Banff oprócz szlaków znakowanych wyglądających jak ceprostrada ,są setki nieznakowanych opisanych w przewodniku i nikt nie robi problemu.Ba! uważa się ,że im większy dostęp do tej pięknej dzikiej nieokiełznanej przyrody tym lepiej.Bo człowiek zmagając się z trudną a równocześnie piękną przyrodą wyrabia sobie poczucie umiłowania tej przyrody szacunku dla niej .pokory itp .Poidobnie uważa się w krajach skandynawskich .Dzięki temu chroni ją bardziej .I to widać w krajach skandynawskich .A u nas zakaz. a więc znajddą sie co zakaz łamią i niszczą .Z tego co mogłem stwierdzić o wiele więcej pożytku przyrodzie i jej ochronie przynosi model W kanadzie i w krajach skandynawskich niż w Polsce .Edukujmy i dotykajmy tej przyrody sercem nie zamykajmy jej przed człowiekiem bo uzyskamy efekt wręcz odwrotny
Niestety jest różnica między naszymi maleńkimi (powierzchniowo) Taterkami a górami w Kanadzie czy w Skanydynawi. Te regiony są olbrzymie powierzchniowo a gęstość zaludnienia jest mała - ruch turystyczny może się rozłożyć. U nas nie ma prawa się rozłożyć bo gdyby nawet zrobić szlak co 200 metrów przez całe Tatry to i tak turystów by wystarczyło żeby na każdym z nich był tłok.

Pedro napisał(a):
Podstawowym problemem Spoko jest to, że co by nie robić ze szlakami w Tatrach to turystów jest dużo za dużo na tak mały obszar. Dlatego cierpi na tym przyroda. Dlaczego się szlaki zamyka tek które kiedyś funkcjonowały? Dlatego ze ileś tam lat temu nie było tylu turystów, a szczególnie turystów którzy nie dbali w żaden sposób o przyrodę.

Co do słowa edukacja - jest to piękne słowo, ale nie uwierze w to że nauczysz 5 000 ludzi ktorzy w jednym czasie bedą na drodze do Morskiego Oka jak się zachować aby było to nieszkodliwe dla przyrody. Po prostu się nie da. Pozostają więc jedynie bardzo radykalne środki które mogą przynieść jakieś rezultaty, typu zamknięcia szlaków.

Ja też bym wolał mieć całe Tatry do dyspozycji, ale wiem że to jest po prostu wyrok na tatrzańską przyrodę, gdyby się otworzyło możliwość chodzenia zgodnie z prawem wszędzie tam gdzie nas nogi poniosą.

Pedro ja nie jestem za tymi tłumami ani za szlakami dla nich Ale tak jak napisałem za szlakami dla nas abyśmy nie musieli trwożyć się ,że zapłacimy mandat je.zeli idziemy ścieżką już dobrze wydeptaną niech to będzie szlak nieoznakowany ale uznany za szlak na którym nie zapłacimy mandatu .A odnośnie edukacji to ona dużo daje tak jest właśnie w krajach skandynawskich.I na pewno nie wyedukuje sie tych pięciu tyś ludzi na drodze do Morskiego Oka .Ale jak ja to widzę.Otóż duże pole do popisu mieli by w tym zakresie przewodnicy prowadzący grupę szkolną .Chodzi o to aby nie przelecieli szlaku byle szybciej byle wiecej pieniędzy ale powoli schylając się nad "każdą roślinką" pokazać jej piękno .pokazać piękno skały można to zrobić odpowiednimi słowami jak to próbował robić buster czy ostatnio Sylwester .Używać do tego odpowiednich słów odpowiedniego języka .A weź ty lub ty kawałek tej skały co czujesz Jaka jest jej historia popatrz na budowę na ziarna strukturę .Chodzi oto aby to przewodnictwo płynęło z serca i trafiało do młodzieży

Pomysł Pedra by zlikwidować garkuchnie przy M.Oku czy na Ornaku jest rewelacyjny.Może nie byłoby jeszcze tak spokojnie i miło jak na Polanie pod Wysoką,ale postęp byłby niewątpliwy.Co do kwestii poruszania się po nieznakowanych trasach typu Lodowy czy Baranie Rogi zawsze zachodziłem w głowę o ile jest bardziej szkodliwe jest poruszanie się samodzielne turysty,od przejścia tych tras w towarzystwie przewodnika(rozpatrując ekologicznie).

dr.Etker napisał(a):
Pomysł Pedra by zlikwidować garkuchnie przy M.Oku czy na Ornaku jest rewelacyjny.Może nie byłoby jeszcze tak spokojnie i miło jak na Polanie pod Wysoką,ale postęp byłby niewątpliwy.Co do kwestii poruszania się po nieznakowanych trasach typu Lodowy czy Baranie Rogi zawsze zachodziłem w głowę o ile jest bardziej szkodliwe jest poruszanie się samodzielne turysty,od przejścia tych tras w towarzystwie przewodnika(rozpatrując ekologicznie).

doktorze z ust mi słowa a z głowy myśli wyjmujesz
To właśnie cały czas chcę podkreślić może trochę okrężną drogą

Stron: 1 2 3 4 5 6
Przekierowanie