Do wszystkich Forumowiczów i Gości zaglądających do tego tematu mam jedną prośbę - odpalcie poniższego linka i czytajcie:
http://ziemianarozdrozu.pl/encyklopedia/...trona-mocy
Nawet jeśli Wam się nie chce, to postarajcie się doczytać do końca chociaż tą jedną stronę - to żaden wysiłek. Jeśli po przeczytaniu, w jakimś nawet małym stopniu zmieni się Wasze myślenie i podejście do spraw zmian klimatycznych - to już jest dobrze. Grunt to uświadomić sobie co nas może czekać za jakiś czas i co już teraz, każdy z nas może zrobić dla naszego wspólnego dobra.
Zachęcam oczywiście do przejrzenia i lektury całego serwisu, bo jest co czytać.
Prawda o tym co zrobiliśmy z naszą Ziemią jest niestety bardzo smutna, ale lepiej ją znać i zacząć działać w dobrym kierunku już teraz, zanim będzie za późno.
Temat ochrony środowiska powinien być bliski tym bardziej nam 'góromaniakom' którzy to właśnie w samego obcowania z przyrodą czerpią największą radość.
Wyrażajcie swoje opinie.
Jeśli po przeczytaniu, w jakimś nawet małym stopniu zmieni się Wasze myślenie i podejście do spraw zmian klimatycznych - to już jest dobrze.
Wyrażajcie swoje opinie.
Zmieniło się !
Jestem za rozwojem w RP energetyki atomowej i przemysłu browarniczego ! 
Powiem w skrócie - piękne pustosłowie i puste gesty. Możemy miesiącami lodówkę zamykać, zakręcać grzejniki i robić inne rzeczy. I co ? No i może być jeden wybuch wulkanu, który "uszkodzi" atmosferę bardziej niz zrobiłoby to kilka milionów ludzi. Amen.
Wody pitnej mamy faktycznie mało, oszczędzanie energii- jak najbardziej tak - niższe rachunki

, ogólnie ochrona przyrody, nieszkodzenie ekosystemom jest dobre, wystarczyłoby nie śmiecić, oszczędzać inne gatunki... ale megalomania człowieka jest po prostu wielka i myśl, że to właśnie on na to wszystko wpłynął... powolne ocieplenie klimatu potem gwałtowne oziębienie to proces cykliczny, świadczą o tym badania i sama przyroda (jak wygląda) oraz historia, już Egipcjanie pisali o wielkich suszach jakie ich nachodziły p.n.e.
Brawo Pablo. Jak czytam te bełkoty o ociepleniu klimatu to przed oczyma mam tylko miliony dolarów stojące za tym. Jak ktoś wyczuje koniunkturę w oziębieniu klimatu to na to pójdą miliony.
Jakie ocieplenie klimatu??? Jest połowa czerwca, a pogoda za oknem jak w październiku!!!
Jakie ocieplenie klimatu??? Jest połowa czerwca, a pogoda za oknem jak w październiku!!!
tylko tu przecież nie chodzi o to że teraz jest chłodniej itd. chodzi o średnią temp. roczną na przełomie dekad, przez ostatnie dzisięciolecia (nie wiem ile dokłdanie) średnia temp. na świecie podniosła się o 0.7-0.8 s.C. Wydaje się mało, prawda? Już ten ułamek to jednakże bardzo, bardzo wiele, który odpowiada m.in za rozmaraznie lodowców...
Brawo Pablo. Jak czytam te bełkoty o ociepleniu klimatu to przed oczyma mam tylko miliony dolarów stojące za tym. Jak ktoś wyczuje koniunkturę w oziębieniu klimatu to na to pójdą miliony.
Jeśli się nie mylę, to takie własnie stanowisko reprezentuje Vaclav Havel, bojkotując unijne obostrzenia w sprawie ochrony środowiska. Stanosiwsko kontrowersyjne, choć racji też tu nie brakuje.
Co do rozmarzania lodowców - chyba juz kiedyś o tym pisałam.
Czytając jeden z tomów przewodnika WHP (dot. Gerlacha) można wyczytać, że w latach 50-tych w Żlbie Karczmarza progi skalne były całorocznie pokryte zlodowaciałym śniegiem - tak też było to jedyne miejsce w Tatrach, w którym można było całorocznie robić przejścia alpejskie.
W chwili obecnej latem nie zalega tam już taka warstwa lodu. Progi skalne są widoczne i wymuszony styl wspinania w związku z tym też odmienny. Tak więc z tym topnieniem lodowców jest jednak coś na rzeczy.
Łukasz prawda jest taka, że nie wiadomo jak to dokładnie jest. Jedno wiadomo nie od dziś: zmiany klimatu są faktem. Drugie to to, że gospodarka człowieka ma wiele negatywny wpływ na odowisko.
To jest trochę tak jak z podejściem ludzi do wyborów w Polsce. Jeden myśli: po co mam iść, i tak mój głoś nie ma znaczenia. Ale jeśli tak pomyśli naraz wiele osób, to frekwencja będzie mierna.
Tak samo jest i tutaj. Jest nawet takie hasło przedwyborcze: "Twój głos ma znaczenie."
Także kązdy z nas może zrobić coś dobrego, a jeszcze przy tym dla własnego dobra - zaoszczędzić, czy zredukować koszta.
W latach 1000-1300 mieliśmy do czynienia z globalnym ociepleniem charakteryzującym się podobnymi średnimi temperaturami co dzisiaj, było to tzw. średniowieczne optimum klimatyczne. Co je mogło wywołać? Emisja CO2?
Ta częśc CO2 którą emituje człowiek to tylko kilka procent całej jego zawartości w atmosferze i ziemi. Tylko że już te parę % burzy równowagę całego systemu.
Zmiany klimatyczne byly zawsze, tylko dawno dawno temu zachodziły one na przełomie setek czy tysięcy lat. Teraz dzieje sie to na przełomie dekad. I własnie to może być wyzwaniem dla ludzi.
Jakie ocieplenie klimatu??? Jest połowa czerwca, a pogoda za oknem jak w październiku!!!
tylko tu przecież nie chodzi o to że teraz jest chłodniej itd. chodzi o średnią temp. roczną na przełomie dekad, przez ostatnie dzisięciolecia (nie wiem ile dokłdanie) średnia temp. na świecie podniosła się o 0.7-0.8 s.C. Wydaje się mało, prawda? Już ten ułamek to jednakże bardzo, bardzo wiele, który odpowiada m.in za rozmaraznie lodowców...
Ja nie odczuwam żadnego ocieplenia, raczej ochłodzenie. Niestety zima jak trwała 8 miesięcy tak trwa nadal , z tendencjami do wydłużania się. Zmierzamy ku kolejnej epoce lodowcowej.
jarzabek-to nie jest tak ze nagle zrobi się gorąco, i wszyscy będziemy to intensywnie odczuwać, tak jak napisałem: 0,8 s.C - tego się nie odczuwa, ale taki wzrost temp. już powoduje globalne zmiany
(...) 0,8 s.C - tego się nie odczuwa, ale taki wzrost temp. już powoduje globalne zmiany
Efektem ocieplenia jest chociażby osypywanie się i postępująca kruszyzna na północnej ścianie Matterhornu, potężne obrywy na Eigerze...Jest tego więcej, a są to niestety efekty zmian klimatycznych (czy spowodowanych w znacznej mierze ingerencją człowieka w środowisko naturalne - czytaj: emisją CO2 itd. - tego nie wiem).