Górskie Forum Dyskusyjne - Górski Świat

Pełna wersja: żywność liofilizowana
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
mam pytanie, czy i gdzie zaopatrywaliście się w żywność liofilizowaną, niedługo będę musiał zaopatrzyć się w taką żywność w większej, aczkolwiek niehurtowej ilości, a chciałbym skorzystać z ew. Waszych doświadczeń, by dobrze kupić i nie przepłacić ... proszę o namiary sklepów wysyłkowych, pzdr.
A Paaulo gdzieś już pisał o tym... tez sie rozgladałem, mam gdzieś w domu adres, gdzie jest ciut taniej, zapodam wieczorkiem Wink
dobra - dzieki - czekam cierpliwie, jeszcze mam 3 tygodnie, więc zdążę ...

Sylwester napisał(a):
mam pytanie, czy i gdzie zaopatrywaliście się w żywność liofilizowaną, niedługo będę musiał zaopatrzyć się w taką żywność w większej...

Sylwek! Lecisz w kosmos ? w00t giggle

prawie, choc nie koniecznie ... w Alpy chcę zakupić prowiant
Sylwek tu są najniższe ceny jakie znalazłem Travellunch http://www.sklepturysty.com.pl/index.php...ers_id=107
Najbardziej opłaca się brać te zestawy podwójne. Na akcję górską jak najbardziej, na dole to jakieś tam inne żarełko wystarczy Wink (zmywać nie trzeba heheheh a w zimnej wodzie to wszyscy wiedzą jak trudno )
Na skitury w Julijskie kupowaliśmy takie jak podał Pablo.
Podwójna porcja jest korzystna cenowo. Jedzenie bardzo smaczne, dwie osoby się najedzą.
Plusem travellunch jest opakowanie służące za garnek, odpada szorowanie tłustego gara.
Dzięki za polecenie i opinię, zostałem własnie klientem tegoż sklepu i zamówiłem to co poniżej:
3 x CHICKEN RISOTTO kurczak z ryżem i warzywami 89,70zł
3 x CHILI CON CARNE z wołowina i czerwon? fasolk? kidney 89,70zł
3 x Spagetti BELLA ITALIA w sosie serowym 89,70zł
przed wyjazdem pewnie cos tam z Małgosią dla popróbowania zeżremy, więc i ja dołaczę do szanownego grona opiniodawców - pozdrawiam
Bella Italia - mega mi smakowało, mniam. Rolleyes
Rozmieszaj bardzo (bardzo) dokładnie. Nie nalej za dużo wody bo z posiłków zrobi się zupa, stracą efekt.
Smacznego. Cool
dzięki łasuchu

Sylwester napisał(a):
Dzięki za polecenie i opinię, zostałem własnie klientem tegoż sklepu i zamówiłem to co poniżej:
3 x CHICKEN RISOTTO kurczak z ryżem i warzywami 89,70zł
3 x CHILI CON CARNE z wołowina i czerwon? fasolk? kidney 89,70zł
3 x Spagetti BELLA ITALIA w sosie serowym 89,70zł
przed wyjazdem pewnie cos tam z Małgosią dla popróbowania zeżremy, więc i ja dołaczę do szanownego grona opiniodawców - pozdrawiam


No i co możesz powiedzieć o tych cudach?

Ja się zastanawiam czy kupić dwa/trzy zestawy przed wyjazdem w Bieszczady Smile

Akuku Smile

Dziś wróciłem z cudnych Bieszczadów Big Grin wciąż nakręcony widokami i górami nie mogę zasnąć Sad
Zdjęcia mają do mnie dotrzeć w poniedziałek więc wtedy postaram się spłodzić jakąś relacyje Big Grin

Jak już wspomniałem nie mogę zasnąć więc zrelacjonuje chociaż moje i mojej Kasi doświadczenia z żywnością liofilizowaną Cool

Jak na studentów przystało pieniądz w naszych rękach to zjawisko egzotyczne. Czasem się pojawi i równie szybko znika Huh
Z myślą o forum jak i swoim brzusiu i jego przyszłości zakupiliśmy 3 obiady (porcje dwu osobowe) każdy z innej firmy. Każdy obiad też był inny raz kurczak, raz spaghetti, raz wołowinka z ziemniakami

Na pierwszy ogień idzie Travellunch - pierwszy nasz kontakt z taką formą jedzenia. Wystarczy zalać wrzątkiem opakowanie jednocześnie robi za menażkę więc odpada problem z myciem. Po zalaniu trzeba odczekać około 10 min - dokładna instrukcja z ilością potrzebnego wrzątku oraz z czasem potrzebnym do nasiąknięcia na opakowaniu. Z ciekawości rzucam co jakiś czas okiem do środka i ku mojemu zdziwieniu obiad się robi, pojawia się kurczak, ryż, jakieś warzywko. Czary jakieś?uhm
Zajadamy się w dwie osoby z jednego opakowania więc do mycia pozostają jedynie niezbędniki a raczej do dokładnego wylizania Big Grin
Porcja dwu osobowa napchała dwie osoby tak jak trzeba. O mycie sprzętu nie trzeba się martwić - opakowanie do worka i przy najbliższym koszu do wywalenia. W smaku jak najbardziej ok - brzusio przyjął z zadowoleniem.

Podczas kolejnej wędrówki atakujemy spaghetti firmy adventure food - tu pojawia się mały minus w przygotowaniu. Opakowanie jest zbyt małe żeby z niego jeść. Trzeba jedzonko przesypać do menażki, zalać wodą i zagotować. Odstawić na parę minut i mamy pyszny obiad. Ja w Chatce Puchatka kupiłem wrzątek wsypałem owe cudo do menażki, zagotowałem odstawiłem na kilka minut (dokładna instrukcja na opakowaniu) i znów razem zajadaliśmy ze smakiem. Spaghetti rewelacja ! Niestety nie napchaliśmy się tak bardzo jakbyśmy chcieli Smile trzeba było pocisnąć jeszcze czekoladą. Nie zmienia to faktu że jedzenie bardzo smaczne.
Problem w tym że należy mieć menażkę, palnik i trochę trzeba się pobawić w gotowanie samo zalanie wg instrukcji nic nie da może kiedyś przetestuję samo zalanie wrzątkiem. Kto wie może też wyjdzie Smile
Trzeba też uważać na cuś nie jadalnego co ma za zadanie pochłaniać wilgoć gdyby w razie czego opakowanie uległo uszkodzeniu - takie małe foliowe opakowanie.

Trzeci obiadek to wołowina z kartoflami (pyry albo ziemniaki Toungue - jak kto woli) firmy Trekking Mahlzeiten - myślę z niemieckiego. Czołgi gady umiały zrobić to i może jedzenie im wyszło Big Grin I się nie myliłem. Do przygotowania potrzebujemy menażkę i wrzątek. Opakowanie jest zbyt małe aby z niego jeść więc trzeba to wszystko przesypać, zalać wrzątkiem, zamieszać, odczekać i można wcinać (tak jak w poprzednich wersjach dokładna instrukcja z potrzebną ilością wody i czasu na opakowaniu w J Polskim ) Jedzonko smaczne i w sumie skutecznie wypycha nasze brzusie Big Grin

Podsumowując
Wszystkie trzy obiady były smaczne. Najmniej kłopotu z przygotowaniem obiadu było z wersją Travellunch. Ta sama firma też najbardziej nas napchała - wszystkie obiady to wersje dla dwóch osób. Chociaż wołowina też skutecznie zabiła głoda Big Grin Cena jest porównywalna. Travellunch i Adventure food kupiliśmy w sklepie podróżnika w Kce koszt około 30 zł za sztukę. Trekking Mahlzeiten w sklepie inter sport w Silesii w Kce koszt również około 30zł. Ciekawa opcja na wyprawy i wycieczki gdy ktoś bierze pod uwagę szybkość i jakość przygotowywanego posiłku oraz jego wagę w plecaku i brzusiu ok
no Zyrf, aleś relcję zdał ok
na jej podstawie można sie na cokolwiek decydować. Pierwsza opcja wydaje mi się najlepsza
Potwierdzam wygodę używania Travellunch. Opakowanie służące za menażkę to świetne rozwiązanie. A jedzenie mega smaczne i sycące, a do tego w pełni wartościowe.
Świetne rozwiązanie na wyjazdy, gdzie "chińczyk" to za mało.
Czekam na relację z wyjazdu.

edit:
Tak to wygląda przed zalaniem:
[attachment=24494]
(spagetti 2 osobowe, zielone cudo 1 osobowe)
Zielone wyglada smaczniej, zobaczmy juz niedlugo w terenie co to daje Wink
Stron: 1 2
Przekierowanie