Zielone wyglada smaczniej, zobaczmy juz niedlugo w terenie co to daje

Bardzo kaloryczne i daje niezłego kopa a przy tym bardzo smaczne 
Zielone wyglada smaczniej, zobaczmy juz niedlugo w terenie co to daje

Nie jadłem, ale pewnie daje zielone efekty. 
Travellunch świetne rozwiązanie jak liczy sie waga i miejsce w plecaku

Testowałem:
SPAGHETTI CARBONARA Bardzo smaczne
CHILI CON CARNE średnio mi smakowało
PAELLA Bardzo smaczne
Travell ma bardzo fajne opakowanie dzieki niemu nie musiałem targać w góry menażki wystarczył wrzątek w schronisku i własna łyżka

.
I my sprawdziliśmy Travelluncha na biwaku pod Piz Boe - smaczne, lekkie, odżywcze i nie trzeba zmywać menażki

Taak -zdecydowanie tylko liofile na wysokościach

Nawet jeśli w proszku domyślamy się tylko smaku puree ziemniaczanego na sposób angielski bądź kaczki po pekińsku na ostro-w zależności od nastroju.

Niedawno targałem po kopczykach 3 kg kiełbasy krakowskiej.Nie dość -że czułem się jak obnośny sklep z mięsem -to i zdrowo wbijało mnie w lodowiec

Ja wybrałam się ostatnio na kilkudniową wycieczkę w góry. Nocowałam w namiocie w trudnych warunkach, wybrałam taką trasę, że ciężko było znaleźć na niej jakikolwiek sklep więc byłam zmuszona zabrać ze sobą sporą dawkę żywności. Spróbowałam kilku dań i jestem zachwycona. Nie wiedziałam, że będzie to takie smaczne. W porównaniu do zupek chińskich to jest to sto razy lepsze.
Jakby się komuś przydało.
Ja też próbowałam tego Travellunch i prawdę mówiąc to jakoś mi nie podchodzi smakowo. Może to kwestia przyzwyczajenia, jakbym to pojadła trochę dłużej to pewnie bym się przekonała.
Ja też od paru lat korzystam z Travellunch i jak na mój gust smakowy mają wszystko czego potrzeba do zaspokojenia głodu w górach. Innych tego typu posiłków nie jadłem więc nie mam też porównania.
