25-05-2009, 09:59 PM
W niedzielę poszliśmy sobie z gosia3kiem na królową Beskidy Wyspowego.
Lubimy tą górę. Ma coś w sobie, a widoki z wieży obserwacyjnej na szczycie urzekają (a ostatnio znów gdzieś czytałem o planach budowy tam kolejki...). I tak też było tego dnia, Gorce, a w dali łańcuszek Tatr pięknie okalały horyzont od południa. Na zachodzie majaczyła sylwetka Babiej i Pilska, a nawet wydawało mi się, że rozpoznawałem niedawno odwiedzoną Małą Fatrę. Dobra przejrzystość dla oka nie była jednak taka sama dla aparatu, który już tak daleko nie sięgał.
Ruch był spory jak na ten beskid, ale bez przesady. Wolno, wygrzewając się w słonku po kilku godzinach powróciliśmy do punktu wyjścia. Po drodze odwiedziliśmy bazę namiotową na polanie Wały - nie wiem czy i kiedy będzie ona działać, gdyż wyglądała jak po wybuchu bomby: panowie zwożący drewno przejechali się po jej terenie niszcząc wiatę i pozostawiając polanę zasłaną gałęziami i błotem. Biedni studenci...
I zdjęcia:
[attachment=22378][attachment=22379][attachment=22380][attachment=22381][attachment=22382][attachment=22384][attachment=22383]
Lubimy tą górę. Ma coś w sobie, a widoki z wieży obserwacyjnej na szczycie urzekają (a ostatnio znów gdzieś czytałem o planach budowy tam kolejki...). I tak też było tego dnia, Gorce, a w dali łańcuszek Tatr pięknie okalały horyzont od południa. Na zachodzie majaczyła sylwetka Babiej i Pilska, a nawet wydawało mi się, że rozpoznawałem niedawno odwiedzoną Małą Fatrę. Dobra przejrzystość dla oka nie była jednak taka sama dla aparatu, który już tak daleko nie sięgał.
Ruch był spory jak na ten beskid, ale bez przesady. Wolno, wygrzewając się w słonku po kilku godzinach powróciliśmy do punktu wyjścia. Po drodze odwiedziliśmy bazę namiotową na polanie Wały - nie wiem czy i kiedy będzie ona działać, gdyż wyglądała jak po wybuchu bomby: panowie zwożący drewno przejechali się po jej terenie niszcząc wiatę i pozostawiając polanę zasłaną gałęziami i błotem. Biedni studenci...

I zdjęcia:
[attachment=22378][attachment=22379][attachment=22380][attachment=22381][attachment=22382][attachment=22384][attachment=22383]





pierwotny plan zakładał zejście niebieskim szlakiem do Szczawy, ale zgodnie stwierdziliśmy że za wcześnie w domu być nie można