Górskie Forum Dyskusyjne - Górski Świat

Pełna wersja: O jedną dolinę za daleko = wyprawa w Tatry, luty 2009
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
zgodzę się z przedmówcami w 100%.

Stasiu napisał(a):

Pablo napisał(a):
...Nie zdziwię się wcale, jak nie będziesz chciał się umówić przy następnej okazji.(...)

Pablo, nie smuć. Już pisałem, że mi zostało trochę kasy i mógłbym w Taterki jeszcze w marcu pojechać - takie przywitanie wiosny. Wiem, że masz kursik lawinowy (nawet w Piątce widziałem w sobotę jeden taki), ale ja mam koniec lutego już zajęty - wędzenie Wink i nie mogę się w kopczyki wtedy wyrobić.

szkoda, wielka szkoda. Ale zapewne będzie jeszcze niejedna okazja i być może przy lepszych warunkach Big Grin

Drogi Stasiu...cóż ja tu mogę więcej napisać...jak wszyscy już trafnie skomentowali Twoja wyprawę...pozostaje mi tylko pogratulować odwagi i sił.
Czytałam z zapartym tchem .Pozdrawiam

też mi się smutno zrobiło...ale odbijesz to sobie zapewne już z dobrze zgrana grupą forumową
nic nie pozostaje do dodania, wszystko już napisane...
Stasiu, bądź dobrej myśli... jeszcze się uda styknąć w Taterkach (a jak Bozia pozwoli to w większym gronieSmile
Czasami nie mamy wpływu na siłę wyższą... Sad
Ale

paaulo napisał(a):
najważniejsze, że w górach. ok

w00t

Z drugiej strony nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło.
Następnym razem będziesz rozpieszczany do granic niemożliwości giggle!

Fazik napisał(a):
...fotka nr. 2 masakra, fantastyczna, szkoda że tego zabójczego wzroku nie skierowałeś na ten "tramwaj" za tobą, pomarliby na sztywno Big Grin


I byłby spokój Devil

Witam, witaj Stasiu, bardzo nam bylo przykro ze musielismy zawrócic i nie doszlo do naszego spotkaniaSad moze następnym razem się uda, piękną relacyjkę napisales, milo się czytalo i oglądalo, pozdrówkaSmile)

Hella napisał(a):

paaulo napisał(a):
najważniejsze, że w górach. ok

w00t

Z drugiej strony nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło.
Następnym razem będziesz rozpieszczany do granic niemożliwości giggle!

Ja czy Stasiu? Big Grin

paaulo napisał(a):
Ja czy Stasiu? Big Grin


Hmmmm... miałam na myśli Stasia... Shy
ale jeśli czujesz się niedoprzytulany blink to mów głośno, coś się zaradzi w krakowskich stronach - no nie? giggle

Stasiu, smutniasto żeśmy się nie spotkali... Sad
I na dodatek złego zasięgu nie było u Ciebie, byśmy się mogli z Tobą kontaktować na czas (stąd wiedzielismy, że nie jesteś na ŚwistówceWink ).
Mam nadzieję, że następnym razem się udaSmile

Stasiu napisał(a):
[...] Lubię takie podejścia - nazywam je "wyciskacze tchu". To najwięcej lubię na górach (jasne, że po piwku w schronisku) - łapać oddech, serce bije na maxa i pot cieknie wszędzie.[...]

Fajnie powiedziane.Smile
Zresztą cały opis Twojej wyprawy w Tatry jest rewelacyjny.SmileSamotne chodzenie po górach ma swój urok.

Przednie się czyta takie relacje:-)ciekawie napisane.
Fajna wyprawaok
A ja dziś dopiero zauważyłam
hm gapa ze mnie
samotne wyjście
bardzo refleksyjne
brawo ! zimowe góry halny itp
Tak sobie przeczytałam Stasiu to co napisałeś i nasuwa mi się jedna myśl: musisz być fajny facet Smile Pomimo że troszkę smutno, to właśnie to dało atmosferę Smile
Dziękuje za ta relację Smile
Kasiu, nie przechwalaj mojej osoby. Jestem normalny Forumowicz. innocent Moja relacja może wygląda trochę smutniasta, ale ja takie wyprawy lubię. Wtedy najlepiej umyję głowę od problemów ok. Już się nie mogę doczekać marca, wtedy następna wyprawa. Big Grin
Stron: 1 2
Przekierowanie