26-09-2008, 09:16 PM
Na zakończenie sezonu letniego umówiłem się z Tomaszem (Tomtur) na wyprawę w Sulowskie Skały. Dla nas dojechać do ich zasięgu to pestka. Z Cieszyna na Jabłonków, Żylinę, skręt na Bytczę i za Bytczą wlewo na Sulow to trwa 1,5 godziny.
Sulowskie Skały (543 ha) - są częścią Sulowskich Wierchów, które dalej są częścią Strażowskich Wierchów. Rezerwat narodowy tworzą grupy bloków i igieł skalnych. Dalej się tutaj pojawiają sklane okna, bramy i jaskinie. Teren ten jest wyszukiwany głównie przez ludzi podobnych do Sylwestra Smokopajęczaka i gdyż piaskowe zlepiańce nie są bezpieczne. Lepsze warunki są trochę dalej - około Wielkiego i Małego Manina (stopień trudności nawet 10+). Paulina wie o tym więcej. My jednak nie mieliśmy tak wygórowanych ambicji i najpiękniejszą część przeszliśmy zwyczajnie - na piechotę.
Charakterystyka - opisana trasa jest zalecana dla rodzin z małymi góralami. My ją przeszliśmy za 3,5 godziny i to z częstym zwiedzaniem różnych punktów widokowych. Przewyższenie nie przekracza 350 m. Trasę można przedłużyć o dalsze grzbiety rozprzestrzenione wokół Kotliny Sulowskiej i zwiedzić dosyć gęsto rozstawione ruiny zamków.
Samochód z małymi problemami parkujemy zaraz u punktu startowego w miejscu gdzie grzbiet opada do doliny potoku Hradczanka (400 m). Jest krótko po 7:00 i na razie jesteśmy sami. Bez zwłoki wyruszamy. Szlak od początku nas nie chce rozpieszczać i pnie ostro pod górkę. Ja z Tomaszem mamy z tego ubaw. Po letniej zaprawie na owiele większych górach, mamy tylko zwiększone tętno i oddech. Bułka z masłem. Początek trasy wiedzie najpierw nieciekawie bukowym lasem z niekiedy wprawioną sosną. Czym więcej nabieramy wysokości, tym więcej zaczyna być ciekawie. Mijamy pierwsze bloki skalne - Baszta, Dwa Garby, Toranie.
[attachment=15296]
Naszym pierwszym celem jest jednak Brama Gotycka. Na poszczególnych punktach widokowych widzimy coraz to piękniej. W pewnym momencie znowu napotykamy odboczenie, ale teraz widać, że to nie będzie kolejny punkt widokowy ale nasz pierwszy cel. Po 45 minutach pokazuje się nam Brama Gotycka (wysokość okna 13 m)
[attachment=15297][attachment=15298]
Powinne pstrykanie i oglądanie tego cuda (chyba najwięcej znane) z przodu, z tyłu, z wnętrza i z góry. Idziemy dalej, jesteśmy chyba w najpiękniejszej części Sulowskich Skał. Na chwilę wyłania się prędzej wymieniny blok skalny Dwa Garby.
[attachment=15299]
Widać też kolejne bloki skalne, które jeszcze na nas czekają.
[attachment=15300] ? na zdjęciu skała z ruinami zamku Sulow 652,4 m
[attachment=15301] - droga dojazdowa z wioską Jablonové, w tyle pasmo Beskidów Kysuckich
Dalszym celm są ruiny zamku Sulow. Słabych 30 minut od Bramy Gotyckiej między skałami rozsianych w bukowym lesie i jesteśmy u stóp zamku, o którym pierwsza wzmianka w kronikach jest z 1470 roku.
[attachment=15302] - na zdjęciu widać jedno okno i pod nim wejście
Był to typ zamku z wielką różnicą poziomów między dolnym i górnym zamkiem. Do ruin nie mają jednak dostępu wszyscy. Do dolnego zamku tylko Ci, którzy swą tylną częścią przejdą pewnym kalibrem tworzącego dwiema skałami
[attachment=15303]
Dla chętnych zwiedzenia górnego zamku czeka dalsza selekcja. Muszą najpierw przejść przez drabinkę, padnąć na kolana i w pokorze przecisnąć się przez wąską szczelinę.
[attachment=15304]
cdn...
Sulowskie Skały (543 ha) - są częścią Sulowskich Wierchów, które dalej są częścią Strażowskich Wierchów. Rezerwat narodowy tworzą grupy bloków i igieł skalnych. Dalej się tutaj pojawiają sklane okna, bramy i jaskinie. Teren ten jest wyszukiwany głównie przez ludzi podobnych do Sylwestra Smokopajęczaka i gdyż piaskowe zlepiańce nie są bezpieczne. Lepsze warunki są trochę dalej - około Wielkiego i Małego Manina (stopień trudności nawet 10+). Paulina wie o tym więcej. My jednak nie mieliśmy tak wygórowanych ambicji i najpiękniejszą część przeszliśmy zwyczajnie - na piechotę.
Charakterystyka - opisana trasa jest zalecana dla rodzin z małymi góralami. My ją przeszliśmy za 3,5 godziny i to z częstym zwiedzaniem różnych punktów widokowych. Przewyższenie nie przekracza 350 m. Trasę można przedłużyć o dalsze grzbiety rozprzestrzenione wokół Kotliny Sulowskiej i zwiedzić dosyć gęsto rozstawione ruiny zamków.
Samochód z małymi problemami parkujemy zaraz u punktu startowego w miejscu gdzie grzbiet opada do doliny potoku Hradczanka (400 m). Jest krótko po 7:00 i na razie jesteśmy sami. Bez zwłoki wyruszamy. Szlak od początku nas nie chce rozpieszczać i pnie ostro pod górkę. Ja z Tomaszem mamy z tego ubaw. Po letniej zaprawie na owiele większych górach, mamy tylko zwiększone tętno i oddech. Bułka z masłem. Początek trasy wiedzie najpierw nieciekawie bukowym lasem z niekiedy wprawioną sosną. Czym więcej nabieramy wysokości, tym więcej zaczyna być ciekawie. Mijamy pierwsze bloki skalne - Baszta, Dwa Garby, Toranie.
[attachment=15296]
Naszym pierwszym celem jest jednak Brama Gotycka. Na poszczególnych punktach widokowych widzimy coraz to piękniej. W pewnym momencie znowu napotykamy odboczenie, ale teraz widać, że to nie będzie kolejny punkt widokowy ale nasz pierwszy cel. Po 45 minutach pokazuje się nam Brama Gotycka (wysokość okna 13 m)
[attachment=15297][attachment=15298]
Powinne pstrykanie i oglądanie tego cuda (chyba najwięcej znane) z przodu, z tyłu, z wnętrza i z góry. Idziemy dalej, jesteśmy chyba w najpiękniejszej części Sulowskich Skał. Na chwilę wyłania się prędzej wymieniny blok skalny Dwa Garby.
[attachment=15299]
Widać też kolejne bloki skalne, które jeszcze na nas czekają.
[attachment=15300] ? na zdjęciu skała z ruinami zamku Sulow 652,4 m
[attachment=15301] - droga dojazdowa z wioską Jablonové, w tyle pasmo Beskidów Kysuckich
Dalszym celm są ruiny zamku Sulow. Słabych 30 minut od Bramy Gotyckiej między skałami rozsianych w bukowym lesie i jesteśmy u stóp zamku, o którym pierwsza wzmianka w kronikach jest z 1470 roku.
[attachment=15302] - na zdjęciu widać jedno okno i pod nim wejście
Był to typ zamku z wielką różnicą poziomów między dolnym i górnym zamkiem. Do ruin nie mają jednak dostępu wszyscy. Do dolnego zamku tylko Ci, którzy swą tylną częścią przejdą pewnym kalibrem tworzącego dwiema skałami
[attachment=15303]
Dla chętnych zwiedzenia górnego zamku czeka dalsza selekcja. Muszą najpierw przejść przez drabinkę, padnąć na kolana i w pokorze przecisnąć się przez wąską szczelinę.
[attachment=15304]
cdn...
.
zapewniony. Tutaj można skrócić trasę i zejść do wioski. My idziemy dalej i mienimy szlak z koloru zielonego na czerwony. Mijamy dalsze bloki skalne o różnych nazwach - Indianin, Wszywy Kopiec, Widok Sztefanika, Bliźniak, Jaszczurka. Na punkcie widokowym Opasana widzimy grzebień, przez który właśnie przeszliśmy od ruin zamku.


Nie było w tym barbarzyńskie dopełnianie płynów po sobocie.
Przyznam, że bardzo lubię ten zakątek Słowacji i często do niego zaglądam. Jest tam naprawdę bajkowo, więc niecierpliwie czekam na tegoroczny ciąg dalszy 
[